grafika: marklucz

To był bezcenny dar – rozmowa z Tomaszem Nakielskim

Dobiegła końca całoroczna peregrynacja relikwii św. Jana Pawła II w Katolickim Stowarzyszeniu „Civitas Christiana”. O jej atmosferze, przebiegu i owocach opowiada przewodniczący Tomasz Nakielski – w rozmowie z Marcinem Kluczyńskim.

Panie Przewodniczący, mija rok, odkąd w Katolickim Stowarzyszeniu „Civitas Christiana” peregrynują relikwie św. Jana Pawła II. Przypomnijmy, jaka była intencja tej ogólnopolskiej inicjatywy modlitewnej.

Można powiedzieć o kilku intencjach. Przede wszystkim za przyczyną i orędownictwem św. Jana Pawła II modliliśmy się o rychłą beatyfikację sługi Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego. Trzeba jednak pamiętać, że relikwie mają przede wszystkim pomóc pełniej przeżywać Eucharystię, która jest centrum życia chrześcijańskiego. Podczas każdej Mszy św. modliliśmy się przede wszystkim za Kościół, by był czytelnym znakiem miłosierdzia. Pamięcią modlitewną obejmowaliśmy Ojca Świętego Jana Pawła II i Franciszka. Modliliśmy się też w intencji Ojczyzny i naszego Stowarzyszenia. W ten sposób symbolicznie pokazywaliśmy, że jako Stowarzyszenie chcemy za pośrednictwem naszego Patrona służyć Kościołowi i Ojczyźnie. Dlatego jesteśmy niezwykle wdzięczni JE ks. Stanisławowi kard. Dziwiszowi za ten szczególny dar relikwii Ojca Świętego, któremu tak wiernie służył.

Tomasz Nakielski, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" na jednym z kolejnych przystanków peregrynacji relikwii św. Jana Pawła II. / fot. M. Kluczyński
Tomasz Nakielski, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” na jednym z kolejnych przystanków peregrynacji relikwii św. Jana Pawła II. / fot. M. Kluczyński

Był Pan obecny właściwie w każdym z okręgów „Civitas Christiana”, gdzie witano relikwie. Gdy przegląda się księgę pamiątkową i comiesięczne relacje w naszym piśmie, rysuje się obraz bardzo dobrego czasu w Stowarzyszeniu…

Autorzy broszury „peregrynacyjnej” użyli sformułowania „czas łaski”. Rzeczywiście, jeśli rozumieć ten termin jako okres, kiedy Pan Bóg daje się w sposób szczególny poznawać człowiekowi, to nasze Stowarzyszenie przeżyło czas łaski. Już sam fakt zjednoczenia w modlitwie eucharystycznej pozwala nam tak mówić. Peregrynacja dała nam też możliwość poczuć się ogólnopolską wspólnotą, na co wielokrotnie zwracali uwagę Koleżanki i Koledzy, z którymi rozmawiałem podczas kolejnych przystanków peregrynacyjnych. A przecież „spodobało się Bogu zbawić człowieka we wspólnocie”… Było zatem wiele wzruszeń, przeżyć religijnych, spotkań, a teraz jest czas na pokorne czekanie na owoce.

Widać, że obecność w każdym oddziale była dla Pana priorytetem. To spore wyzwanie logistyczne, ale chyba również nieoceniony czas, jeśli chodzi o Pańskie doświadczenie jako przewodniczącego tak dużej organizacji.

Peregrynacja była dla mnie przeżyciem niezwykłym i głębokim. Właśnie ze względu na wielowymiarowość peregrynacji – od wymiaru wspólnotowego po religijny. Możliwość wyrwania się z tzw. codziennych obowiązków i spotkania tak wielu osób z „Civitas Christiana” była nieocenioną wartością. Serdecznie dziękuję wszystkim za te wspólne chwile, słowa sympatii i dużego wsparcia. Były też rozmowy z sugestiami dotyczącymi działania Stowarzyszenia, a także z uwagami krytycznymi. Za to też serdecznie dziękuję. Przy tak dużej organizacji trudno jest sprostać wszystkim oczekiwaniom, choćby z tego powodu, że są często przeciwstawne. Takie wydarzenia jak peregrynacja pozwalają jednak na głębszą autorefleksję, obiektywizację i przypominają o postawie pokory.

Któreś ze spotkań szczególnie utkwiło w Pańskiej pamięci?

Tych chwil było wiele – na każdej peregrynacyjnej stacji. Trudno wskazać te szczególne. Bardzo wzruszające były świadectwa osób obłożnie chorych, do których zawitały relikwie. Były to niezwykle poruszające spotkania duchowe z Ojcem Świętym, odczuwane jako doświadczenie niemal fizycznej obecności. Było też świadectwo bezdomnego mężczyzny, który po długiej modlitwie przed relikwiami wyznał, że po raz pierwszy od wielu lat poczuł się człowiekiem.

Kard. Kazimierz Nycz, podczas Mszy św., którą sprawował wobec nas w warszawskiej archikatedrze, przekazał radosną wieść o kolejnym kroku na drodze do beatyfikacji kard. Wyszyńskiego. To dość symboliczne w kontekście tematu naszej rozmowy.

Kard. Kazimierz Nycz w archikatedrze warszawskiej św. Jana sprawował Mszę św. na zakończenie peregrynacji. / fot. P. Guevara-Woźniak
Kard. Kazimierz Nycz, w archikatedrze warszawskiej św. Jana, sprawował Mszę św. na zakończenie peregrynacji. / fot. P. Guevara-Woźniak

Być może był to jeden z owoców peregrynacji… Oczywiście, jeśli nasza wspólnotowa modlitwa przyczyniła się choćby w małym stopniu do postępu w procesie beatyfikacyjnym naszego Patrona, to jest to powód do wielkiej radości. Bardzo serdecznie dziękujemy JE ks. Kazimierzowi kard. Nyczowi za wspólne przeżycie Eucharystii i skierowane do nas słowo. Peregrynacja relikwii św. Jana Pawła II była spięta swego rodzaju klamrą – jej rozpoczęcie wiązało się z osobą kard. Stanisława Dziwisza, wieloletniego bliskiego współpracownika Ojca Świętego, zaś ostatnim przystankiem na jej drodze była archikatedra warszawska, gdzie Mszę świętą celebrował inny ważnych hierarcha polskiego Kościoła, kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski jest bezpośrednio zaangażowany w proces beatyfikacyjny naszego patrona. To także stanowi więc dodatkową symbolikę i wymowę.

Peregrynacja dobiegła końca. Intencja wciąż pozostaje aktualna. Powstaje też pytanie, co dalej z relikwiami?

Tak, intencja pozostaje aktualna, zatem fakt zakończenia peregrynacji nie zwalnia nas z obowiązku modlitwy. Warto jest przypomnieć, że inicjatorem zwrócenia się o dar relikwii był kol. Edward Frąckowiak z Gniezna. Bardzo mu za ten pomysł dziękuję. Kiedy ten niezwykły dar pojawił się w oddziale w Gnieźnie, zaproponowałem formułę peregrynacji po całej Polsce. Ten rok jest szczególny ze względu na 1050. rocznicę Chrztu Polski. Dawna stolica Polski jest zatem godnym miejscem dla relikwii i myślę, że przy różnych okazjach będziemy mogli się tam wspólnie pomodlić. W 2017 r. będziemy obchodzić XX rocznicę uzyskania przez „Civitas Christiana” statusu stowarzyszenia katolickiego. Będzie to dobry powód do jakiejś kolejnej formy peregrynacji bezcennego daru relikwii św. Jana Pawła II.

Dziękuję za rozmowę.

 

mk

 

 

 

Zobacz także w e-civitas:

„Dać ludziom nadzieję” – reżyser, który pokaże orędzie o Miłosierdziu

Z reżyserem Michałem Kondratem, laureatem 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka, rozmawia Marta Kowalczyk. Reżyser po sukcesie …