Trwać w miłości Ojca

Dar pobożności i bojaźni Bożej przyjęty przez człowieka staje się gwarancją umiejscowienia nas w objęciach miłości Stwórcy, który przygotował to miejsce dla człowieka od momentu jego stworzenia. Nie ma to jednak nic wspólnego z romantyczną wizją „cukierkowej”, niedojrzałej miłości. Musimy pamiętać, że miłość Boża jest wymagająca. Zatem przyjęcie darów Ducha Świętego to dojrzała decyzja człowieka świadomego swojej godności i wolności, wynika ona z odwiecznego pragnienia zjednoczenia się z Bogiem Ojcem i skutkuje życiem według Bożego zamysłu.

Ostatnie ze spotkań formacyjnych podejmujących temat darów Ducha Świętego odbyło się 13 grudnia 2018 r. w Ognisku Bożego Pokoju . W temat daru pobożności i bojaźni Bożej wprowadził zgromadzonych członków i sympatyków Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Łodzi moderator Ogniska Bożego Pokoju- o. Eugeniusz Śpiołek. Fundamentem codzienności założonej przez niego wspólnoty jest nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu. Uczestnicy naszego spotkania mieli zatem możliwość rozpocząć je od modlitwy w krótkiej, indywidualnej adoracji.

Ojciec Eugeniusz swoje rozważania rozpoczął od tematu bliskiego każdemu człowiekowi – uczucia lęku, które jest konsekwencją grzechu – zerwania przyjaźni z Bogiem, niejako wykluczenia Go ze swojego życia. Człowiek, który doświadcza grzechu, doświadcza i lęku. Konsekwencją staje się często budowanie fałszywego obrazu Boga i niewłaściwe ukształtowanie sumienia, co rodzi dalsze negatywne decyzje i czyny w życiu każdego z nas. Od czego więc zacząć? Co zrobić, by moja relacja z Bogiem była prawdziwa? Kluczem jest otwarcie się na działanie Ducha Świętego, poddanie się Jego prowadzeniu. U początku takiej decyzji musimy sobie uświadomić, że nasz wybór, wynikający z wolnej woli to wielka godność Dziecka Bożego, nieodłącznie związana z dojrzałą odpowiedzialnością człowieka. Każdy człowiek w sakramencie chrztu i bierzmowania otrzymuje dary Ducha Świętego, nie bez powodu sakrament bierzmowania nazywa się sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. To moment, w którym już świadomie przyjmuje obecność Ducha Świętego jako mojego przewodnika na drodze wiary i budowania coraz dojrzalszej relacji z Bogiem.

Pod wpływem różnych wydarzeń, decyzji, a w konsekwencji odejścia od Boga sprawiamy, że „siłą rządzącą w nas” nie jest miłość, tylko poczucie winy, strach. Ten nieustanny lęk niejako przymusza nas do skupiania się tylko na sobie. Analizujemy nasz grzech, sami niejako wymierzamy sobie sprawiedliwość, budujemy w naszych fałszywy obraz Boga-Sędziego. To nie jest bojaźń Boża. Należy zapamiętać, że Bóg nie pragnie wzbudzać strachu. W tym miejscu została przywołana postać proroka Eliasza, do którego Pan przychodzi nie w wichurze, trzęsieniu ziemi czy ogniu, lecz w szmerze łagodnego powiewu.

Przyjęcie daru bojaźni to wypowiedzenie posłuszeństwa samemu sobie, chrześcijanin nie koncentruje się na samym grzechu, w centrum jest Bóg, którego zranił. I wtedy właśnie nadchodzi czas budowania prawdziwej relacji ze Stwórcą, pełnej miłości, szacunku i wychodzenia z nieuzasadnionego lęku przed Nim. Bojaźń leczy, uwalnia, chroni, pomaga wzrastać, strzeże więzi z Bogiem, budzi czujność przed pokusami.

W drugiej części spotkania został podjęty temat daru pobożności. Najkrótszą jego definicją jest trwanie w miłości Bożej, które owocuje oddaniem pierwszego miejsca w naszym życiu Bogu. Ojciec Eugeniusz podkreślił, że pobożni jesteśmy tylko i wyłącznie wtedy, gdy chce nam się pić, gdy jest w nas pragnienie, które możemy ugasić jedynie czerpiąc ze źródła, jakim jest Jezus Chrystus. To wierność w codzienności, słuchanie głosu Boga i wypełnianie tego, czego On od nas oczekuje.

W podsumowaniu tematu darów Ducha Świętego o. Eugeniusz podkreślił, że to właśnie dzięki nim mamy dostęp do Boga Ojca. Bez Ducha Świętego nie mamy w sobie pragnienia poznania i zjednoczenia się z Bogiem. Dlatego tak ważna jest modlitwa o otwarcie się na Ducha Świętego, o przyjęcie Jego darów, które zaowocuje życiem w pełni zanurzonym w miłości Ojca.

Momentem wieńczącym grudniowe spotkanie formacyjne była wspólna Eucharystia, którą odprawił dla nas o. Eugeniusz Śpiołek. We wspólnej modlitwie prosiliśmy o łaskę otwarcia się na dary Ducha Świętego dla naszych rodzin, wspólnoty naszego Stowarzyszenia i każdego z nas z osobna.

Renata Czaja

/md

O Marlena Dziemińska

Check Also

Nowy Sącz: spotkanie z ks. Ireneuszem Stolarczykiem

Z uwagą i niepokojem śledzimy proces określany mianem globalizacji. Mamy nadzieję, że wyda ona dobre …