Home / Rozmaitości / Warmiacy poza granicami II RP
www.warmia-travel.pl

Warmiacy poza granicami II RP

Słuszne jest twierdzenie istniejące w historiografii polskiej, że objawienia maryjne w Gietrzwałdzie przyczyniły się do odzyskania świadomości narodowej przez mieszkańców polskiej Warmii.

Słuszne jest twierdzenie istniejące w historiografii polskiej, że objawienia maryjne w Gietrzwałdzie przyczyniły się do odzyskania świadomości narodowej przez mieszkańców polskiej Warmii.W 1877 r. „na łamach prasy polskiej pojawiły się słowa otuchy dla udręczonych zaborami Polaków, a także apele o gorliwą modlitwę do Boga Ojca i do Tej, która objawiła się w Gietrzwałdzie: «[…] zwracam się do braci Polaków. Polacy katolicy! Których wiekowa niedola gniecie, których opuścili wszyscy możni na świecie, a nad którymi bardzo wielu pastwi się – a tylko Bóg i Niepokalanie Poczęta Najś. Marya Panna i Ojciec św. nami się opiekują – módlmy się gorąco do tej Pocieszycielki naszej, a przyjdą nam lepsze czasy.»”

Niestety, gdy Polska powróciła na mapy Europy, gdy w gabinetach usta-lały się jej granice na zachodzie i południu, a granice na wschodnich rubieżach żołnierz polski ustalał czynem zbrojnym, dla Polaków na Warmii lepsze czasy nie przyszły… 28 czerwca 1919 r. w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego podpisany został traktat pokojowy z Niemcami, zakładający rozstrzygnięcie problemu przynależności państwowej Warmii w drodze plebiscytu.

Powyższy cytat pochodzi z opracowania ks. dr. hab. Krzysztofa Bielawnego pt. „Niepodległość wyszła z Gietrzwałdu”, Księgarnia „Naszego Dziennika”, Warszawa 2018, s. 198. Dziwić może, że w roku Wielkiego Jubileuszu 100-lecia zmartwychwstania Polski i w obecnym, książka ks. Krzysztofa Bielawne-go nie zyskała należnego jej rozgłosu jako ważna pozycja znakomicie dokumentująca postawioną w niej tezę, że objawienia maryjne w Gietrzwałdzie na Świętej Warmii „odegrały bardzo ważną rolę w drodze do niepodległości Polski w 1918 roku”. Autor wykazuje także, że do odzyskania wolności i suwerenności Ojczyzny przyczynił się splot innych istotnych wydarzeń związanych z ob-jawieniami, które miały miejsce przed i bezpośrednio po nich.

Jan Fryderyk Endersch, Mapa Świętej Warmii, 1755 / wikipedia.org.

Gietrzwałd łączył wszystkich Polaków

Należy tu przywołać pielgrzymkę około sześciuset Polaków z trzech zaborów do Watykanu w 1877 roku z okazji złotego jubileuszu sakry biskupiej papieża Piusa IX. Ksiądz Bielawny przytacza prorocze słowa bł. Piusa IX wypowiedziane do naszych rodaków podczas prywatnej audiencji 6 czerwca 1877 r. Papież przedstawił przybyłym „propozycję programu Narodu Polskiego w dążeniu do niepodległości”. Zaledwie trzy tygodnie później, 27 czerwca rozpoczęły się objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie na polskiej Warmii, podczas których „Polacy otrzymali konkretne wytyczne w drodze do niepodległości”. Matka Boża rozmawiała „z wizjonerka-mi w języku dla nich zrozumiałym, czyli po warmińsku. Tak nazywano używany w Gietrzwałdzie język polski z wieloma naleciałościami”. I najistotniejsze – to orędzie, jakie Matka Boża skierowała do Polaków podczas objawień trwających do 16 września 1877 r. Maryjne orędzie było „pokojową rewolucją duchową, która dokonywała się w rodzinach i w pa-rafiach katolickich”, a która ostatecznie przyniosła upragnioną wolność Ojczyźnie – codzienny pacierz, codzienna modlitwa różańcowa, zdrowa moralnie rodzina, zachowanie przykazań Bożych i trzeźwość.

Nie można w tym miejscu nie przy-pomnieć podobnego wydarzenia 102 lata później, w 1979 r. podczas pierwszej pielgrzymki Ojca św. Jana Pawła II do Ojczyzny (właśnie obchodzimy 40-lecie!). Wspomina o tym Autor książki „Nie-podległość wyszła z Gietrzwałdu”: „Na Placu Zwycięstwa w Warszawie Ojciec Święty wołał: «Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!». Na to wezwanie odpowiedzieli niebawem robotnicy, zakładając NSZZ «Solidarność». Nie przywódcy państwowi, ale robotni-cy. Na objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie najliczniej odpowiedzieli chłopi, «najzdrowsza cząstka społeczeństwa polskiego» – jak pisano bardzo często na łamach prasy polskiej w 1877 r.”.

Jeszcze jeden wątek historyczny, który – związany z objawieniami – przy-czynił się do odzyskania przez Polskę niepodległości – to w tym szczególnym, wybranym przez Maryję miejscu na polskiej Warmii – jak pisze ks. Bielawny – „Polacy, przybyli z trzech zaborów, w czasie objawień powstawali z kolan. Odkrywali swoją tożsamość narodową. Tu dowiadywali się, że Maryja mówi po polsku […], że po prawie stu latach nie-woli w Gietrzwałdzie przypominali sobie, że w przeszłości mieli swoich królów, wolną Ojczyznę. Niewielka grupa pątników z Gietrzwałdu udała się na-wet do Krakowa, by sprawdzić, czy faktycznie mieliśmy królów”. Zwraca uwagę spontaniczny ruch pielgrzymkowy. Liczba pątników osiągała zawrotne jak na tamte czasy liczby. Był spontaniczny, pielgrzymi przybywali na miejsce objawień z różnych dzielnic nieistniejącej Polski. W kolejnych latach ruch ten wciąż narastał. Jak podaje ks. Bielawny, „orędzie Matki Bożej z Gietrzwałdu dotarło do 5 mln Polaków. Działo się to w czasie, kiedy Polacy mieszkający w trzech zaborach liczyli około 10 mln obywateli. Ta ogromna armia modlących się na różańcu realizowała pro-gram nakreślony 6 czerwca 1877 r. przez Piusa IX, program powrotu do niepodległości Polski”. Dała ogromny impuls do budzenia świadomości narodowej wśród pielgrzymów.

Polska Warmia

Słuszne jest twierdzenie istniejące w historiografii polskiej, że objawienia maryjne w Gietrzwałdzie przyczyniły się do odzyskania świadomości narodowej przez mieszkańców polskiej Warmii. Choć, jak wynika z powyższego, świadomość narodowa budziła się nie tylko na Warmii, lecz i w sercach polskich pątników przybywających do Gietrzwałdu z trzech zaborów. Warto jednak podkreślić, że na Warmii budzenie świadomości narodowej narastało głównie pośród ludu warmińskiego, pobudzało jego na-dzieje na powrót Polski sprzed 1772 r. Korespondent „Gońca Wielkopolskiego” wspomina: „Powiadali nam lepsi Warmijacy, że z początku klasy wykształceńsze z okolicy Gietrzwałdu koniecznie chciały, aby Różaniec pod klonem odmawiać po niemiecku!”. Ksiądz proboszcz Weichsel wraz z innymi parafianami nie wyra-ził na to zgody. Korespondent zaś konkludował, że „nawet Matkę Bożą Niemcy chcieli nam odebrać, choć nie w boga-tych miastach warmińskich się objawiła, ale w ostatnim skrytym zakątku, tam, gdzie kultura niemiecka nie skrzywiła jeszcze staropolskiej ludowej prostoty”.

Prusacy na zajętych ziemiach wprowadzali germanizację ludności polskiej, osiedlali niemieckich kolonistów. Ks. Krzysztof Bielawny pisze: „… zapanował bardzo trudny czas zmagania się o za-chowanie tożsamości narodowej. W zaborze pruskim przeprowadzono wiele represji, choć może na znacznie mniejszą skalę. Kanclerz Otto Bismarck rozpoczął politykę zjednoczenia Niemiec. Na przeszkodzie stały mu m.in. odrębności narodowe na obszarze przyłączonym do Prus w wyniku zaborów ziem polskich. Rozpoczął się czas walki z kulturą – tak zwany Kulturkampf. Ograniczono działalność Kościoła katolickiego, rozpoczęły się represje wobec duchowieństwa i działaczy polskich. Zakazy objęły m.in. działalność propolską nauczycie-li, a młodzieży polskiej zakazano tworzenia organizacji polskich. Rugowano język polski ze szkół, urzędów i kościołów. Prowadzono kolonizację dawnych ziem polskich wykupując i prowadząc osadnictwo rodzin niemieckich. Były to tzw. rugi pruskie”. Przyszłość ludności polskiej na Warmii rysowała się pesymistycznie.

Jednakże wydarzenia 1877 r. oraz lat następnych rozbudzały w Warmiakach nowego ducha narodowego. Jak m.in. pi-sał korespondent „Gońca Wielkopolskie-go”: „W dniu 8 września 1877 r. […] przeważała ludność miejscowa, warmińska, na której widać było stuletnią niewolę. Twarze poczciwe, ale zwiędłe cierpieniem, oczy rzetelne, ale pełne lękliwości; ruchy szlachetne, lecz przyzwyczajone do korzenia się przed najezdnikiem”.

Choć droga do wolności była jeszcze długa, przemówienie Piusa IX do Polaków również na Warmii odbierane było jako prorocza wizja odrodzenia Polski.

Pozostała w rękach Niemców

Od ścierania się różnych sił i dążeń zależał wynik polskich rozstrzygnięć w Paryżu. Grały tam potężne czynniki, na które delegacja nie miała wpływu. Było to zgromadzenie, gdzie ogromne wpływy sprzeciwiały się niektórym żądaniom zmartwychwstającej Polski. „Jednakże w tych bardzo ciężkich wa-runkach dla pozytywnej pracy Pola-cy co mogli, co leżało w granicach ich wpływów, to robili, by rezultaty były jak najlepsze” – pisze prof. Stanisław Kutrzeba o działalności polskiej delegacji na konferencji w Paryżu (Jolanta Mysiakowska-Muszyńska, Wojciech J. Muszyński, „Architekt Wielkiej Polski Roman Dmowski 1864-1939”, IPN, Warszawa 2018, s. 237.). Jednakże na mocy podpisanego 28 czerwca 1919 r. w pałacu wersalskim traktatu pokojowego z Niemcami problem przynależności państwowej Warmii miał być rozstrzygnięty w drodze plebiscytu.

Znany jest rezultat plebiscytu z 1920 r. W jego wyniku Warmia pozostała w rękach Niemców. Pozostała na wie-le lat do 1945 r. Jednak wyczekiwana wolność dla Warmiaków w tym roku także nie nadeszła. Tragiczne wręcz były losy Warmiaków po II wojnie światowej. O złożoności położenia miejscowej ludności m.in. pisze w swych wspomnieniach dr Jan Chłosta, Warmiak z urodzenia (Jan Chłosta, „Karty z mego życia”, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne, Olsztyn 2016, s. 102-105 i n.).

Dopiero kolejny papież – z Polski, Jan Paweł II, stojąc na ojczystej zie-mi w 1979 r. swoim wołaniem o Du-cha Świętego dla odnowy udręczonej Polski, odnowił także oblicze Warmii. Wolność dla Warmiaków miała nadejść 10 lat później..

Zbigniew Połoniewicz

/md