Home / Wiara Wspólnota Kościół / Wolność to odpowiedzialność
Źródło: pixabay.com, CC 0.

Wolność to odpowiedzialność

Wolność to najbardziej istotny atrybut osoby ludzkiej. Należy się każdemu człowiekowi z prawa naturalnego, a nie z łaski tej czy innej władzy politycznej. Jest warunkiem istnienia i rozwoju osobowości człowieka i uprawnia nas do nieskrępowanego działania. Prawo do wolności jest niezbywalne i jest drugim zasadniczym prawem osobowym każdego człowieka. Pierwszym jest prawo do życia.

Czy jednak istnieje wolność absolutna, czy wolno człowiekowi czynić wszystko, co mu się tylko podoba, także zło?

Niestety wiele nurtów myśli współczesnej czyni dziś z wolności absolut i sądzi, że nadużywanie wolności przez jednostki jest mniejszym złem aniżeli groźba naruszenia samej zasady wolności. Niestety tak pojmowane prawo do wolności to dziś wciąż główne źródło konfliktów nie tylko społecznych, ale także rodzinnych.

W ujęciu chrześcijańskim wolność winna służyć dobru człowieka, w tym również dobru różnego rodzaju wspólnot: rodzinie, narodowi, ludzkości. Musi też być otwarta na prawdę.

Każdy człowiek ma niezbywalne prawo poszukiwać prawdę, wyznawać własne idee religijne, kulturalne, polityczne, wyrażać własne opinie, podejmować inicjatywy o charakterze ekonomicznym, społecznym i politycznym – zawsze jednak pod znakiem odpowiedzialności. (Papieska Rada Justitia et Pax, Kompendium nauki społecznej Kościoła, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2005, s. 134-135).

Wolność osoby ludzkiej jest bowiem ograniczona wolnością innych ludzi, a ostatecznie dobrem wspólnym. Wolność nie może więc przekształcać się w samowolę, a w efekcie przyczyniać się do krzywdzenia drugiego człowieka, a nawet jego zniewolenia.

Odpowiedzialność jest więc naturalną konsekwencją wolności. Każdy z nas odpowiada bowiem za swoje czyny. „Ile wolności, tyle i odpowiedzialności” pisał wielki propagator katolickiej nauki społecznej, profesor Czesław Strzeszewski. Nic dodać, nic ująć.

Obok chęci nadużywania wolności, zawsze towarzyszyła też człowiekowi druga skłonność, mianowicie skłonność do ograniczania cudzej wolności, szczególnie często stosowana przez władze państwowe czy też wpływowe środowiska polityczne, społeczne i biznesowe, i to prawie zawsze pod hasłem rzekomej obrony racji stanu, dobra narodu czy klasy społecznej.

Tymczasem jedynym usprawiedliwieniem ograniczenia wolności może być tylko dobro wspólne społeczeństwa, które wymaga czasem rezygnacji z uzyskanych przywilejów, a nawet z naturalnych uprawnień (Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, 1965 r.) nie zaś wola wpływowych jednostek czy środowisk. Jeżeli jednak korzystanie z prawa do wolności ulega gdzieś czasowemu ograniczeniu ze względu na dobro wspólne, to z chwilą zmiany warunków należy natychmiast przywrócić swobodę. Ograniczenie wolności podyktowane ważnymi względami społecznymi, nie może jednak naruszać fundamentalnych praw człowieka w dziedzinie moralnej. Dobro moralne jednostki ma bowiem zawsze pierwszeństwo. Dlatego też żadna racja stanu, żaden interes zbiorowości nie może uzasadniać zamachu na podstawowe prawa osoby ludzkiej, na jej wolność i godność.

Jak więc korzystać z wolności? Przede wszystkim przestrzegać moralnej zasady odpowiedzialności osobistej. Korzystając z wszelkiego rodzaju wolności mamy moralny obowiązek zwracać uwagę na prawa innych ludzi i na swoje wobec innych obowiązki, w końcu na wspólne dobro wszystkich.

Wolność absolutna niestety nie istnieje, a dążenie do niej jest chimerą i prowadzi nas do egoistycznego zamknięcia na prawa i potrzeby innych ludzi, w końcu do konfliktów.

Korzystajmy więc z wolności rozumnie, dbajmy o nią i pielęgnujmy, a jak trzeba, brońmy. A jeśli czasem jest w nas pokusa nadużycia wolności, szczególnie kosztem naszych bliskich, to przypomnijmy sobie wtedy uniwersalną regułę etyczną znaną nie tylko chrześcijaństwu, ale także wielu innym religiom i systemom filozoficznym – „nie czyń drugie- mu, co tobie niemiłe”. Tylko tyle i aż tyle.

Janusz Parada

mak