Wrocław: Promocja książki „Kwatera Ł”

Dnia 5 marca 2019 r. wrocławski oddział Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana oraz Stowarzyszenie Odra-Niemen zorganizowali spotkanie z Jarosławem Wróblewskim, autorem książki „Kwatera Ł” oraz dr. med. Łukaszem Szleszkowskim. Obaj prelegenci są zaangażowani w prace poszukiwawcze prowadzone pod kierunkiem prof. Krzysztofa Szwagrzyka mające na celu znaleźć ciała ofiar okresu stalinowskiego. Jest to jeden z ważnych elementów badania zbrodni komunistycznych na ziemiach polskich.

Jako pierwszy z prelegentów głos zabrał Jarosław Wróblewski.  Głęboka i emocjonalna relacja  autora „Kwatery Ł” wyraziła to z jakim pietyzmem ochotnicy podchodzili do prac ekshumacyjnych. Mówca przytoczył wywiad ze wspomnianej pracy z Marcinem Marciszakiem, prezesem stowarzyszenia Patriotyczny Głogów i wolontariuszem na „Łączce”, który powiedział „Słuchaj, to jest święta ziemia. Praca na niej to ogromne przeżycie zarówno emocjonalne, jak i duchowe. To wielki dar od Boga, że mogliśmy uczestniczyć w czymś tak wielkim”.  Te słowa, szczególnie przebiły się do głowy Jarosława Wróblewskiego. Jak podkreślił, tam właśnie, na Łączce, dokonuje się ważny aspekt historii najnowszej, ratowanie honoru polskich żołnierzy i Polski w ogóle. Jak zauważył, choć o tym miejscu dosłownie wszystko może napisać tylko prof. Szwagrzyk, to otworzyć może ono serce każdego kto na niej pracuje. Według autora książki w Warszawie na Rakowieckiej, gdzie byli rozstrzeliwani Żołnierze Wyklęci jest namacalne miejsce zbrodni komunistycznej. Tam właśnie ginął kwiat polskiej młodzieży, najwartościowsza część naszego narodu, a po dokonanej na nich zbrodni zapadła cisza, pamięć o nich miała bezpowrotnie zaginąć.

Jako pierwszy z prelegentów głos zabrał Jarosław Wróblewski.  Głęboka i emocjonalna relacja  autora „Kwatery Ł” wyraziła to z jakim pietyzmem ochotnicy podchodzili do prac ekshumacyjnych. Mówca przytoczył wywiad ze wspomnianej pracy z Marcinem Marciszakiem, prezesem stowarzyszenia Patriotyczny Głogów i wolontariuszem na „Łączce”, który powiedział „Słuchaj, to jest święta ziemia. Praca na niej to ogromne przeżycie zarówno emocjonalne, jak i duchowe. To wielki dar od Boga, że mogliśmy uczestniczyć w czymś tak wielkim”.  Te słowa, szczególnie przebiły się do głowy Jarosława Wróblewskiego. Jak podkreślił, tam właśnie, na Łączce, dokonuje się ważny aspekt historii najnowszej, ratowanie honoru polskich żołnierzy i Polski w ogóle. Jak zauważył, choć o tym miejscu dosłownie wszystko może napisać tylko prof. Szwagrzyk, to otworzyć może ono serce każdego kto na niej pracuje. Według autora książki w Warszawie na Rakowieckiej, gdzie byli rozstrzeliwani Żołnierze Wyklęci jest namacalne miejsce zbrodni komunistycznej. Tam właśnie ginął kwiat polskiej młodzieży, najwartościowsza część naszego narodu, a po dokonanej na nich zbrodni zapadła cisza, pamięć o nich miała bezpowrotnie zaginąć.

Wartość przeprowadzonych ekshumacji jest nieoceniona, bo przywraca ludziom część historii ich rodziny. Wróblewski przytoczył historię Pileckich, która wyjaśniła się dla córki antykomunistycznego bohatera dopiero po przeczytaniu akt po wielu latach, chociaż długo próbowała już w czasach terroru komunistycznego szukać śladów ojca. Przemawiający zachęcił na końcu do tego, żeby zapoznać się z historią żołnierzy, aby nie dać opluwać i się zakrzyczeć. Przypomniał, że jak w celi więziennej swoje grypsy zapisał płk. Łukasz Ciepliński „prawda na końcu zwycięży”.

W dalszej części spotkania prezentację z badań przedstawił dr med. Łukasz Szleszkowski, który może pochwalić się ponad dziesięcioletnią współpracą z prof. Szwagrzykiem. Dołączył do zespołu w roku 2008, zupełnie bez przygotowania historycznego. Pierwsze ekshumacje przeprowadził w 2011 r. na wrocławskich Osobowicach, które objęła 299 przebadanych szczątków. Jak podkreślił prelegent, nie byłoby „Łączki” gdyby nie sukces w pracach we Wrocławiu, i nad czym ubolewał, niestety badania na Osobowicach nie przebiły się tak szeroko do opinii publicznej jak ich warszawski odpowiednik.

Badania nad szczątkami były, z zalecenia prof. Szwagrzyka, staranne a przy tym transparentne. Dokumentowano szczątki metodologią jaką na co dzień prowadzi się badania w kryminologii co później okazało się słusznie obraną drogą, bo okazało się, iż efekt tego wysiłku stanowi część dowodów dla prokuratora do rehabilitacji zamordowanych.

Choć przy wykopaliskach najciekawszymi znaleziskami są postaci takie jak rtm. Pilecki, czy symbol niewinnej ofiary komunistycznej „Inka”, to każda pojedyncza osoba jest bardzo ważna dla zespołu.

To co warte podkreślenia, jak wynika ze słów dr. Szleszkowskiego, we wrocławskich mogiłach groby były uporządkowane, zrobiono dokładną dokumentację, ciała układano w podobną dla każdej ofiary pozycję. Można było dlatego bardzo dokładnie zweryfikować kto kim jest i skąd (lub z jakiej formacji wojskowej) pochodzi. Z zupełnie inną sytuacją zespół badawczy spotkał się na Łączce, gdzie nie było żadnego porządku. Zwłoki bezwładnie zrzucane w liczbie 10-12 były z ciężarówki, „jakkolwiek”, byleby zmieścić ich jak najwięcej. Jak powiedział prelegent „To nie był pochówek, tylko miejsce ukrycia zwłok”.

Mówca bardzo podkreślił istotę pracy wolontariuszy z „Łączki”. Zaakcentował istotę książki „Kwatera Ł”, bo traktuje ona o tych badaniach od strony wolontariuszy. Do tej pory powstała ogromna ilość materiałów naukowych na ten temat, ale nie przedstawiono tego co działo się w głowach i sercach ludzi, którzy często przyjeżdżali z Anglii, czy Holandii, po to by pracować dla zespołu.

Łukasz Burzyński

Relację audio ze spotkania zamieściło na swojej stronie Radio Logos pod linkiem:
http://radiologos.pl/Kwatera_L.html?fbclid=IwAR2apVpnHPNN6vXctLmpIM5nK2Y9pvEDJWD2cf3eCT7qaaqme-A0AGW0ON0

Zobacz także w e-civitas:

Prudnik: spotkanie z dr. Krzysztofem Trackim

12 marca w gościnnych progach Prudnickiego Ośrodka Kultury odbyło się spotkanie z okazji Narodowego Dnia …