Wschodni ekumenizm

Ekumenizm przybiera różne formy, nie tylko zinstytucjonalizowane. W ich realizacji mogą uczestniczyć wszyscy chrześcijanie na wielu poziomach struktur społecznych. To odpowiednia okazja do wzajemnego poznawania się, przełamywania uprzedzeń, dążenia do jedności.

Białystok to jedno z niewielu miast w Polsce, które wyróżnia wielokulturowość. Wśród 300 000 mieszkańców żyją tu wierni licznych religii i wyznań: katolicy, prawosławni, grekokatolicy, protestanci, żydzi, muzułmanie. Będąc tam przez wiele lat, miałam okazję obserwować życie mieszkańców na styku kultur.

Ekumeniczny Białystok

W Białymstoku średnio 20% mieszkańców jest wyznania prawosławnego. Stolica Podlasia jest głównym ośrodkiem Diecezji Białostocko-Gdańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Na terenie miasta znajduje się 14 cerkwi oraz wiele miejsc i instytucji społeczno-kulturalnych związanych z prawosławiem, m.in. Centrum Kultury Prawosławnej, Radio Orthodoxia, Bractwo Młodzieży Prawosławnej, Chór AKSION, czy Prawosławny Ośrodek Miłosierdzia „Eleos”. Wydawane są czasopisma: „Arche. Wiadomości Bractwa”, „Fos” i „Przegląd Prawosławny”. Przy Uniwersytecie w Białymstoku funkcjonuje Katedra Teologii Prawosławnej. W Supraślu, leżącym ok. 15 kilometrów od Białegostoku, istnieje cieszące się dużym zainteresowaniem Muzeum Ikon. W stolicy Podlasia mają miejsce liczne wydarzenia kulturalne i festiwale, związane tematycznie z prawosławiem. Najbardziej znanym z nich jest Międzynarodowy Festiwal Muzyki Cerkiewnej ,,Hajnówka”.

Liczba ludności pochodzenia białoruskiego w mieście to ok. 7500. W Białymstoku ukazują się 2 czasopisma w języku białoruskim: tygodnik „Niwa” i miesięcznik „Czasopis”. Działa tu również Radio Racja, które kieruje swój program do mniejszości białoruskiej na Podlasiu, a także mieszkańców Białorusi.

W Białymstoku mieszka ok. 1800 Tatarów. Z 4 znajdujących się w Polsce meczetów aż 2 mieszczą się na Podlasiu – w Kruszynianach i w Bohonikach. Oprócz tego w Białymstoku działają 2 spośród 3 domów modlitwy Tatarów polskich. Inne mniejszościowe grupy etniczne i religijne reprezentowane są w Białymstoku mniej licznie. Co nie oznacza, że nie wpływają one na oblicze miasta.

Tak bogata różnorodność narodowościowa i religijna rzutuje na lokalne społeczeństwo. Bardzo często są zawierane małżeństwa mieszane między katolikami a prawosławnymi. Zatem prawie na porządku dziennym jest ubieganie się przyszłych małżonków o zgodę biskupa na ślub z partnerem innego wyznania. Małżeństwa takie stają przed dylematem, w którym Kościele wziąć ślub, według której wiary wychowywać dzieci. Mimo to tworzą normalne, kochające się rodziny, których członkowie szanują wzajemne tradycje związane z wyznaniem, np. obchodzenie ,,podwójnych” świąt.

Za czasów liceum czy na studiach zawsze mnie i moich rówieśników cieszył fakt dłuższych ferii świątecznych, które w przypadku Bożego Narodzenia trwały prawie do połowy stycznia. Powierzchownie byliśmy zadowoleni, że mamy wolne od uczelni, jednak de facto taka organizacja szkolnego czy akademickiego kalendarza dawała nam możliwość pełnego przeżywania świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy najpierw dla katolików, a kilkanaście dni później (wg kalendarza juliańskiego) – dla prawosławnych, bez konieczności tracenia zajęć.

Ekumeniczne święcenie pokarmów wielkanocnych stało się tradycją w podlaskiej stolicy. Spotkanie przy wspólnym, wielkanocnym stole organizowane jest zwykle w Wielką Sobotę przed Ratuszem przez Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie Droga i prezydenta Białegostoku. Koszyczek ze święconką może przynieść każdy. Pokarmy święcą wspólnie arcybiskupi Kościoła prawosławnego i katolickiego.

Spotkanie to gromadzi rzesze białostoczan, od tych najmłodszych przyprowadzonych przez rodziców, po tych najstarszych. Przy tej okazji katolickie i prawosławne organizacje i stowarzyszenia, organizujące wielkanocne śniadania dla najuboższych i samotnych (m.in. Caritas, Eleos), otrzymują kosze z żywnością na świąteczne stoły.

Wart uwagi jest ekumeniczny kalendarz wydawany przez magistrat. W kalendarzu zaznaczone są wszystkie święta państwowe, katolickie, prawosławne, żydowskie i muzułmańskie, czyli związane z różnymi kulturami i religiami kojarzonymi z miastem i jego historią. W edycji kalendarza na rok 2018 zaprezentowano białostockie murale o wysokich walorach artystycznych, które powstały w mieście w ostatnich latach.

W sposób szczególny rokrocznie w Białymstoku jest obchodzony Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W intencji jedności chrześcijan pod przewodnictwem poszczególnych ordynariuszy odprawia się nabożeństwa w kaplicy Kościoła ewangelicko-augsburskiego przy ul. Dolistowskiej, w cerkwi Świętego Ducha przy ul. Antoniuk Fabryczny oraz w Sanktuarium Błogosławionej Bolesławy Lament. W Zespole Szkół Handlowo-Ekonomicznych organizowane jest Międzyszkolne Ekumeniczne Spotkanie Młodych. Wierni ponadto mogą uczestniczyć w specjalnych koncertach, czy wykładach przygotowanych wspólnie przez katolików, prawosławnych, luteran i baptystów.

Mówiąc o ekumenizmie w Białymstoku, nie sposób nie wspomnieć o s. Bolesławie Lament, założycielce Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny. Błogosławiona spędziła tu ostatnie lata swojego życia i posługi. To właśnie w stolicy Podlasia 5 czerwca 1991 r. beatyfikował ją Jan Paweł II. Sam papież podkreślał, jak bardzo boleśnie przeżywała ona rozdarcie jedności Kościoła oraz że „służyła sprawie zjednoczenia tam zwłaszcza, gdzie podział zaznaczał się ze szczególną ostrością. Nie szczędziła niczego, byleby umacniać wiarę i rozpalać miłość do Boga, byle tylko przyczynić się do wzajemnego zbliżenia katolików i prawosławnych: żebyśmy wszyscy – jak mówiła – miłowali się i stanowili jedno. Pracę na rzecz jedności Kościoła, zwłaszcza na terenach wschodnich, uważała za szczególną łaskę Bożej Opatrzności. Daleko przed Soborem Watykańskim II stała się inspiratorką ekumenizmu w życiu codziennym przez miłość”. W Białymstoku jest Sanktuarium Błogosławionej Bolesławy Lament.

Ekumenicznym szlakiem z Białegostoku do Wilna

16–25 sierpnia 2017 r. odbyła się jubileuszowa, XXV Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka Białystok–Grodno–Wilno, podczas której pielgrzymi świętowali 90-lecie koronacji obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej. Dla mnie to wyjątkowa pielgrzymka. Jej trasa przebiega przez trzy państwa: Polskę, Białoruś i Litwę. Przez 9 dni jest do pokonania niemalże 300 kilometrów. To czas zmagań z samym sobą, niekiedy bólu i cierpienia. Jednak to wszystko schodzi na drugi plan, kiedy idzie się z ufnością do Matki – oddać Jej wszystkie troski, powierzyć, podziękować. W tym roku w pielgrzymce wzięło udział ok. pół tysiąca osób, w tym 100 z Białorusi.

Po drodze spotykaliśmy się z ogromną życzliwością ludzi, którzy dzielili się swym świadectwem życia. Wychodzili do drogi, pozdrawiali, przygotowywali poczęstunek. Smak chleba z masłem i słoniną oraz wody brzozowej już zawsze będzie kojarzył mi się z pielgrzymowaniem przez Białoruś. Dla tamtejszych mieszkańców nasza pielgrzymka to powiew polskości, wiary, nadziei na lepsze jutro. W  większości bowiem to nasi rodacy, których niegdyś od Ojczyzny oddzieliła administracyjna kreska. W ich oczach widać tęsknotę, co świadczy o tym, że tylko pozornie się zaaklimatyzowali. Za wschodnią granicą czuliśmy się jak wyjątkowi goście, wyczekiwani cały rok. Lokalni mieszkańcy chętnie przygarniali nas pod swoje dachy, częstowali czym mieli, udostępniali swoje łóżka, nie zważając na obce pochodzenie czy inną wiarę.

Szczególnie zapadły mi w pamięć przywitania przy wiejskich kapliczkach, do których prowadziły na drodze usypane z kwiatów kolorowe dywany. Wokół nich gromadzili się okoliczni mieszkańcy, witając nas chlebem i solą, kierując życzliwe słowo najczęściej wypowiadane w języku polskim. Łzy same cisnęły się do oczu, kiedy siedzące na ławeczce pod wiejską chatą starowinki trzęsącym się głosem śpiewały pieśń Serdeczna Matko, Opiekunko ludzi…

 

 

 

 

Agnieszka Zalewska

mak

Zobacz także w e-civitas:

„Gurgacz”, czyli historia od szczegółu do ogółu

Postać księdza i organizacji, w której działał, jest ważna, bowiem na jej przykładzie widać kilka …