Zmarł ksiądz prałat Włodzimierz Okoniewski

ks. W. OkoniewskiW wieku 94 lat zmarł w Poznaniu ks. prałat Włodzimierz Okoniewski, syn powstańca wielkopolskiego i pierwszego dyrektora poznańskiej rozgłośni Polskiego Radia – Kazimierza Okoniewskiego oraz Heleny z Likowskich, bratanicy prymasa Polski Edwarda Likowskiego. Był on również bratankiem zmarłego w 1944 roku biskupa chełmińskiego – Stanisława Wojciecha Okoniewskiego. Do 15 marca tj. do dnia swej śmierci, był jedynym żyjącym jeszcze dawnym wychowawcą Niższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Poznańskiej w Wolsztynie, gdzie pełnił funkcję prefekta. To seminarium, zlikwidowane w 1960 roku przez ówczesne władze komunistyczne, a także postać jego pierwszego i jedynego dyrektora, ks. Teodora Lercha, były przedmiotem długofalowego projektu, jaki swego czasu podjął Oddział Miejski „Civitas Christiana” w Wolsztynie.

Ksiądz Marian Kończak, absolwent tego seminarium, w swojej książce pt. „Kapłanem być Chrystusa”, wspominając czasy pobytu w niższym seminarium, w części dotyczącej wychowawców, tak pisze między innymi o dawnym swoim wychowawcy: Ksiądz mgr Włodzimierz Okoniewski został naszym wychowawcą na początku kwietnia 1951 r. Miał wtedy 30 lat. Był tak wysoki, jak długie było jego nazwisko… Swoim postępowaniem, powierzchownością, schludnym wyglądem, eleganckim ubiorem, sposobem mówienia i gestami zdradzał to, co sam nazywał stylem „ad amussim”, albo według porzekadła – „szlachectwo zobowiązuje”…Miał dobre serce, chociaż reagował ostentacyjnie na nasze młodzieńcze wybryki, które nie zawsze wynikały z naszej złej woli. Potrafił jednak dostrzec w nas chorobę, cierpienie i różne stany smutku i frustracji. Opiekował się szczególnie chłopcami mającymi kłopoty ze zdrowiem… Dbał o to, by miejsca naszej nauki były odpowiednio oświetlone, przewietrzone i ogrzane. Nazywaliśmy go „Besiem”, gdyż dobrodusznie zwracał się do poszczególnych chłopców słowem „Besiu”. Przyjmowaliśmy to określenie jako przejaw jego dobroci i chyba tak samo on przyjmował to nasze przezwisko...

Budynek zlikwidowanego niższego seminarium – stan z czasów istnienia seminarium
Budynek zlikwidowanego niższego seminarium – stan z czasów istnienia seminarium

Przez ostatnie lata swego długiego i twórczego życia, ksiądz Okoniewski był związany z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa i świętego Floriana przy ulicy Kościelnej 3 na poznańskich Jeżycach. To tam przez 24 lata pełnił obowiązki proboszcza a w ostatnim czasie już tylko tam rezydował. Odwiedziłem go dwa lata temu razem z panią Magdą Kuźniak, bratanicą księdza Teodora Lercha, przy okazji przygotowań do uroczystości nadania imienia księdza Lercha skwerowi przed budynkiem dawnego seminarium, oraz odsłonięcia tablicy pamiątkowej. Urzekło mnie wtedy wnętrze mieszkania księdza Prałata. Sporo było w nim pięknych obrazów o tematyce religijnej oraz pamiątkowych zdjęć. Wśród nich szczególną uwagę zwracała fotografia stryja – biskupa Okoniewskiego oraz te ze spotkań z Janem Pawłem II. To wnętrze było takie niepospolite, wyjątkowe, jak niepospolity i wyjątkowy był jego ówczesny lokator.

Uroczystości pogrzebowe księdza prałata Okoniewskiego, którym przewodniczył ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki Metropolita Poznański, odbyły się 20 marca w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i świętego Floriana. Spoczął zaś na cmentarzu parafialnym parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza, przy ulicy Nowina 1. Requiem aeternam dona ei Domine!

Włodzimierz J. Chrzanowski.
Fot. archiwum autora

mm

Zobacz także w e-civitas:

1 pytanie do Rzecznika Episkopatu Polski

„Powołaniem niepełnosprawnych jest uczyć ludzi, czym jest miłość” – te piękne słowa abp. Stanisława Gądeckiego …