Źródło: pixabay.com

Zmiana nauczania na temat kary śmierci

Na początku sierpnia 2018 r. Kongregacja Doktryny Wiary, z woli papieża Franciszka, ogłosiła nowe brzmienie 2267 punktu Katechizmu Kościoła Katolickiego, dotyczącego kary śmierci. Ojciec Święty polecił przeformowanie dotychczasowej wykładni katechizmowej w przemówieniu z okazji 25. rocznicy wydania konstytucji Fidei depositum, mocą której promulgowany został Katechizm. Nowemu sformułowaniu nauczania na temat kary śmierci towarzyszy list sygnowany przez Prefekta Kongregacji Luisa Ladarie SJ.

Dotychczasowe nauczanie

Po ogłoszeniu Katechizmu w roku 1992, brzmienie numeru 2267 uległo zmianie już po trzech latach za sprawą nauczania zawartego w Evangelium vitae. Wówczas zostało ono sformowane w następujących słowach: „kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej. Dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale”.

Nowe brzmienie

Obecnie wykładnia katechizmowa mówi o jednoznacznym uznaniu kary śmierci za niedopuszczalną. „Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego. Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo. Ponadto zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win. Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie.”

Tłumaczenie Kongregacji

Nowemu sformułowaniu nauczania Kościoła na temat kary śmierci towarzyszy, jak już wspomniałem, List wyjaśniający zmianę nauczania. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Ladaria wskazuje w nim, że inspiracją do zmiany wykładni katechizmowej była prośba Franciszka o to, aby przeformułowano nauczanie na temat kary śmierci w sposób ułatwiający lepsze zrozumienie rozwoju doktryny odnośnie do tego zagadnienia w ostatnim czasie. Szczególne chodziło o nauczanie zawarte przez Jana Pawła II w encyklice Evangelium vitae, w której Papież wyraźnie opowiada się za stwierdzeniem, że nawet zabójca nie traci swojej osobowej godności, ponieważ jej ostatecznym gwarantem jest sam Bóg. Ponadto – czytamy dalej w Liście – że obecna społeczna świadomość nieutracalności godności ludzkiej nawet w przypadku najcięższych przewin, jak też pogłębione rozumienie kary jako narzędzia ładu społecznego, doprowadziła do sytuacji, w której kara śmierci nie znajduje już uznania w prawie wielu krajów rozwiniętych. Zdaniem prefekta Kongregacji Nauki Wiary nauczanie trzech ostatnich papieży wyraźnie zmierza do wyeliminowania kary śmierci, jako sankcji wymierzonej w godność i nietykalność człowieka. Jeśli dotychczas była ona tolerowana, to ze względu na konieczność zapewnienia ochrony społeczeństwu. Obecnie systemy penitencjarne są jednak w stanie skutecznie odizolować zbrodniarza od społeczeństwa. W związku z tym dotychczas przyjmowana przesłanka przemawiająca za stosowaniem najwyższej kary traci swoją moc. W Liście możemy również przeczytać wyraźne zapewnienie o tym, że nowe sformułowanie n. 2267 Katechizmu wyraża autentyczny rozwój doktryny, który nie stoi w sprzeczności z wcześniejszym nauczaniem Magisterium. Ma ono na celu rozpalić zaangażowanie Kościoła w dialog z władzami politycznymi, którego owocem ma być wyeliminowanie prawnej instytucji kary śmierci.

Krytyka

Zmiana wykładni katechizmowej wywołała tak w łonie samego Kościoła, jak też w środowiskach pozaeklezjalnych różne reakcje. Nie brakowało głosów wdzięczności wobec „śmiałego” posunięcia Papieża, który wprowadza logikę miłosierdzia w przestrzeń życia społecznego. Odezwały się także głosy sprzeciwu i oburzenia wobec decyzji Ojca Świętego. Zarzucano Franciszkowi zerwanie z dotychczasowym nauczeniem Kościoła, które określano jako umiarkowany retencjonalizm. Pojawiały się także opinie mówiące o tym, że choć pobudki Papieża były szlachetne, to jednak zmiana nauczania nie znajduje wystarczających racji zarówno w naukach teologicznych, jak też w filozofii. Oddzielna fala krytyki dotyczyła Listu prefekta Kongregacji, który przez niektórych komentatorów był oceniany jako dokument niedostarczający wystarczających argumentów za zmianą nauczania. Wiele kontrowersji wzbudził też argument mówiący, że zmiana nauczania na temat kary śmierci związana jest ze zmieniającą się świadomością społeczną i rozwojem służb penitencjarnych, co mogłoby wskazywać, że rozumienie prawd wiary jest uzależnione od postępów w wiedzy/świadomości ludzkiej. Trudno odmówić, choć częściowo, pewnej logiki powyższym zarzutom, wszak mamy do czynienia z zagadnieniem niezwykle trudnym i zawiłym. Ponadto najznamienitsi Doktorzy Kościoła na czele z Augustynem z Hippony i Tomaszem z Akwinu, opowiadali się za dopuszczalnością kary śmierci jako ratio ultima. Nawet Jan Paweł II we wspominanej już encyklice Evangelium vitae nie zdecydował się na jednoznaczne potępienie najwyższej kary.

Od Augustyna … do Franciszka

Jak przekonywał zmarły w 2015 roku prof. Tadeusz Ślipko SJ, największy znawca tematyki kary śmierci w Polsce – poza nieznacznymi wyjątkami Kościół nigdy w swojej historii nie postulował niezgodności kary śmierci ze chrześcijańską wizją moralności. Augustyn opowiedział się za zasadnością kary śmierci jako aktu władzy państwowej w dziele O państwie Bożym. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej wyłożył swoją argumentację na rzecz możliwości zastosowania kary ostatecznej poprzez odwołanie się do zasady obrony dobra wspólnego. Jan Paweł II podjął argumentację Akwinaty, ale niejako na drugiej szali postawił personalistyczny argument z godności człowieka. W 56 numerze Evangelium vitae Papież jednoznacznie stwierdził, że kwestię kary śmierci „należy umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, która winna coraz bardziej odpowiadać godności człowieka, a tym samym — w ostatecznej analizie — zamysłowi Boga względem człowieka i społeczeństwa”. Argument personalistyczny w analizie Jana Pawła II nie sprawia jednak, że kara śmierci staje się całkowicie niedopuszczalna. Ojciec Święty pouczał, że „wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać (podkreślenie MK) do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa”. W tym samym miejscu Papież dodał: „dzisiaj jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale”. Franciszek w swoim nauczaniu nie wdaje się w tak szczegółowe analizy omawianej kwestii. Zdaje się, że „jedynie” przesuwa szalę problematyki najwyższej kary jeszcze bardziej w stronę nienaruszalności godności osoby ludzkiej z uwzględnieniem faktu, że rozwój instytucji penitencjarnych umożliwia skuteczne odizolowanie mordercy od reszty społeczeństwa.

Myśl polska

W polskiej myśli filozoficznej i teologicznej znajdziemy zarówno zwolenników jak i przeciwników kary śmierci. Wspomniany już prof. Tadeusz Ślipko SJ, dopuszczał możliwość kary śmierci, tworząc nawet unikatową teorię uzasadniającą moralną godziwość jej zastosowania. Ślipko umieścił problem kary ostatecznej w kontekście prawa do obrony koniecznej. Państwo, upraszczając stanowisko profesora, przejmuje prawo do zadania śmierci napastnikowi (agresorowi) od jego ofiary, która nie umiała skutecznie się bronić, a której wedle prawa do obrony przysługuje możliwość zabicia napastnika aby uchronić własne życie. W Encyklopedii Nauczania Moralnego Jana Pawła II ks. Konrad Glombik stwierdza zaś, że „kara śmierci odbiera możliwość naprawy popełnionego zła i powrotu do społeczności; obok aborcji i eutanazji stanowi formę przemocy wobec osoby ludzkiej i jest zaprzeczeniem prawa do życia”. W Powszechnej Encyklopedii Filozofii Marek Czachorowski zauważa, iż „z racji tego, że życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, bezpośrednie zabicie przez drugiego człowieka nie może być czynem uszanowującym tę osobę. Odnosi się to także do osoby zbrodniarza, ponieważ wartość osoby ludzkiej jest niezbywalna, zależna od ontycznego statusu osoby ludzkiej, a zatem nie jest wyznaczona przez moralną kondycję człowieka”. 

***

Nowa wykładnia Katechizmu uprzywilejowuje abolicjonistyczne podejście do problematyki kary śmierci, podnosząc je do rangi magisterium ordinarium (naucza zwyczajnego). Choć nie jest to nauczanie uroczyste – ex cathedra – któremu przysługuje przywilej nieomylności, to jednak takiemu wykładowi wiary należy się ogromny szacunek i posłuszeństwo. Nie oznacza to jednak, że stanowisko Kościoła na temat kary śmierci nie może ulec dalszym zmianom w przyszłości.

Dr Michał Kosche

/md

Zobacz także w e-civitas:

Język winien kierować nas do Chrystusa

Co z „Logosem” – Słowem, które jest Bogiem? Dlaczego w szczególności młodzi ludzie, a i …