Home / Z życia "Civitas Christiana" / Zofia Kossak na tle swoich czasów

Zofia Kossak na tle swoich czasów

12 marca 2019 r. w siedzibie KSCCh Oddział w Bochni, Stanisław Mróz ze Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej współpracującym od lat z naszym Stowarzyszeniem, przedstawił wykład połączony z prezentacją multimedialną o Zofii Kossak-Szczuckiej na tle burzliwej epoki, w której przyszło jej żyć, działać i tworzyć.

Prelegent przypomniał imponujące drzewo genealogiczne Zofii Kossak, którego w tej relacji nie będziemy przedstawiać. Kluczowe dla naszych rozważań są ciężkie doświadczenia, które spotkały naszą bohaterkę. Pan Stanisław Mróz opowiedział o dramatycznych wydarzeniach na Wołyniu, gdzie Zofia była świadkiem rewolucji bolszewickiej, ukraińskich mordów na Polakach. Opisała to w swej debiutanckiej powieści „Pożoga″.

Największą próbą jej życia był okres drugiej wojny światowej. Nie chciała biernie przyglądać się hekatombie. W 1941 r. była współzałożycielką tajnej organizacji społeczno-katolickiej Front Odrodzenia Polski. Nakładem tej organizacji ukazało się anonimowo w latach 1941-1943 kilkanaście broszur konspiracyjnych autorstwa Zofii Kossak. Była także współtwórczynią Tymczasowego Komitetu im. Konrada Żegoty, przekształconego później w Radę Pomocy Żydom „Żegota”.

W sierpniu 1942 roku, tuż po rozpoczęciu likwidacji warszawskiego getta, Kossak opublikowała słynny „Protest″ sygnowany przez Front Odrodzenia Polski rozpowszechniony w 5000 szt. Dokument był apelem skierowanym do społeczności polskich katolików i powoływał się na zasady wiary katolickiej oraz uniwersalne wartości moralne chrześcijaństwa – miłości bliźniego, niezależną od wyznawanego światopoglądu bądź religii.

Latem 1943 roku na warszawskiej ulicy natknęła się na patrol. Niemcy odkryli, że ma sfałszowaną kenkartę, torturowali ją, wybili połowę zębów, ale nie wydała nikogo. Trafiła do Birkenau. Stamtąd umierającą na tyfus ściągnęli do Warszawy na Pawiak, gdzie oczekiwała na wykonanie kary śmierci. Delegatura rządu londyńskiego przekupiła Niemców i wyciągnęła ją stamtąd na kilka dni przed Powstaniem Warszawskim. Pomimo wycieńczenia pobytem w obozie aktywnie uczestniczyła w Powstaniu.

W 1945 r. wyjechała z córką z Polski. Znalazła się na wygnaniu, ale udało jej się scalić rodzinę. We Włoszech spotyka się z mężem, synem i córką. Razem wyjechali do Wielkiej Brytanii, i tam próbowali ułożyć sobie życie na farmie Trossel. Jednocześnie kształcili dzieci. Wojna zabrała pisarce matkę i syna Tadeusza Szczuckiego, który zmarł w KL Auschwitz. 9 maja 1945 r. w tajemniczych okolicznościach spłonął dwór rodziców w Górkach Wielkich.

Kiedy jednak w 1956 r. władze przywracają jej polskie obywatelstwo, przeważa tęsknota za krajem rodzinnym. Pisarka wraz z mężem wracają do Górek Wielkich i zamieszkują w „Domku ogrodnika″ w tej posiadłości. Nie jest to jednak ta Polska, którą wymarzyła sobie Zofia. Jako publicystka

współpracowała przede wszystkim z prasą katolicką. Nie potrafiła wpisać się w „krajobraz″ Polski powojennej, nie pozwalała sobą manipulować propagandzie państwowej. W 1964 była jedną z sygnatariuszek listu 34, w którym przyłączyła się do protestu pisarzy w obronie swobody wypowiedzi.

9 kwietnia 1968 r., pisarka zmarła i spoczęła na cmentarzu w Górkach Wielkich.

Za swoją działalność została wyróżniona przynależnością do Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy, poprzez otrzymanie Wielkiego Krzyża Zasługi. Uhonorowana również przez Instytut Yad Vashem Medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Niedawno Zofia Kossak znalazła się w gronie 25 Polaków odznaczonych pośmiertnie Orderem Orła Białego, z okazji Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości.

Choć żyła w czasach, które przymuszały do milczenia, to w swojej działalności nigdy nie zamilkła, nie ukrywała religijności, jak również nie szczędziła słów potępiających okropności wojny. W 1948 roku napisała esej o miejscu Polski w Europie „Oblicze matki″. Nie ma w nim cienia niechęci do innych nacji – ani do Żydów, ani Niemców, ani Ukraińców: Poznać – zrozumieć oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa. Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim jest naprawdę.

„W każdej chwili mego życia wierzę, ufam, miłuję″ – słowa te były dewizą życiową pisarki i determinowały jej twórczość, tak bardzo niebezpieczną dla ideologii nienawiści. Obawiali się jej Niemcy, którzy w latach 1940-1943 umieścili 20 książek Zofii Kossak na liście antyniemieckiej, szkodliwej i niepożądanej literatury polskiej.

Obawiała się jej również propaganda Polski ludowej, cenzurując jej utwory lub nawet usuwając z bibliotek jej książki o tematyce niewygodnej dla „ludowej propagandy″. Dlatego tak ważne jest przypomnienie młodemu pokoleniu twórczości Zofii Kossak, wartości płynących z jej „Dekalogu Polaka″ na dziś.

Halina Mucha

/md