Niemczyk: SDG=KNS?

Udostępnij artykuł:
Fot. Adobe Stock/EnginKorkmaz

W 2015 roku ONZ przyjęło ambitny projekt SDG do 2030 roku. Ten nieco enigmatycznie brzmiący skrót obejmuje 17 różnych celów, które powinny przyświecać rozwojowi ludzkości. W pewnym sensie jako dodatkowy rachunek sumienia dla globalnych rynków, jak również jako rama działania wobec dynamizmu i zupełnej wolności, a nawet pewnej anarchii, która staje się pokusą do nadużyć zarówno dla megakorporacji jak i państw wysokorozwiniętych. Czym jednak są te cele i czy powinny z automatu budzić lęk przed kolejnymi „zielonymi” dyrektywami?

O co chodzi?

W lipcu miałem okazję uczestniczyć w Social Academy dla kleryków z Europy Środkowo-Wschodniej organizowanej przez Social Institute działający w Dortmundzie. Jest to zdaje się jedna z najstarszych organizacji w Niemczech zajmujących się promocją katolickiej nauki społecznej. Pośród wielu wykładów, warsztatów i inspirujących spotkań mogliśmy poznać też konkretne firmy, których właściciele chcą stawiać w rozwoju na wartości chrześcijańskie.

Każdorazowo w dialogu z kierownictwem gdzieś przewijał się skrót „SDG”, który później był przedstawiany w ramach konkretnego planu wdrożeniowego w ramach misji przedsiębiorstwa. Dla mnie była to zupełna nowość i pierwsza styczność z tym zagadnieniem, które oczywiście w ramach niepohamowanej ciekawości postanowiłem pogłębić. I ku mojemu zaskoczeniu, dość szybko okazało się, że ONZ stara się zaimplementować w świecie wartości KNS. Oczywiście posługuje się nieco innymi pojęciami, niż znane nam z „kościelnej mowy”, jako uzasadnienia nie przytacza Ewangelii, a ich interpretatorem nie jest też Kościół. Niemniej jak to ujął Tomasz z Akwinu: „wszelka prawda pochodzi od Ducha Świętego”, dzięki czemu świat i Kościół mogą apelować o jedno i to samo dobro różnymi drogami oraz różnymi głosami.

Zrównoważony rozwój

Zetknięcie się z tym zagadaniem było dla mnie zupełną nowością, choć 2030 rok już bardzo blisko, to dopiero pierwszy raz usłyszałem o istnieniu takiego programu. Dość śmiało się jednak usprawiedliwię, że raczej nie jest to wynikiem mojej ignorancji, ile raczej niedostatecznej promocji programu. Także przez Kościół. Z jednej strony wynika to pewnie z obawy, że często dobrymi ideami usprawiedliwia się złe działania, zwłaszcza gdy pewne ogólne hasła mogą być różnorako interpretowane. Z drugiej zaś, dlaczego właśnie Kościół nie mógłby przystąpić do tego dyskursu interpretacyjnego? Choć nie można pominąć faktu, że w 2019 roku w Watykanie miała miejsce konferencja międzykonfesyjna mająca na celu odkrycie przestrzeni, w których przedstawiciele różnych wyznań mogliby służyć zrównoważonemu rozwojowi. Niestety, w Polsce raczej jeszcze chyba nie doceniliśmy tej „wystawionej piłeczki”, którą z dumą możemy odbić mając przebogate zaplecze nauk społecznych, bo oczywiście kwerenda pozycji naukowych dostarcza trochę opracowań, ale w kwestii popularyzatorskiej raczej „leżymy”.

Stąd też seria, którą tym felietonem rozpoczynam, będzie miała na celu promocję SDG przechodząc między siedemnastoma celami, na których realizacje pozostały trzy lata. Są śmiałe, są stosunkowo ogólne, ale wyznaczają ważne kierunki, które powinny poruszać sumienia zarówno przedsiębiorców jak i prostych konsumentów.

Spójność z Kościołem

Nosimy w sobie w wyniku różnych działań populistycznych uzasadniony lęk wobec haseł i zbitek słownych typu: „agenda międzynarodowa”, „cele zrównoważonego rozwoju” itd. Bojąc się o rozmaite ograniczenia, wyższe ceny czy sankcje jako instrumentalizacje dobrych idei do partykularnych interesów różnych grup. Tymczasem SDG zostało przyjęte jednogłośnie przez kraje ONZ, są jasnym sygnałem solidarności międzynarodowej.

Niech do podjęcia tego wyzwania zmotywuje nas fakt intencja papieska na wrzesień 2026: Módlmy się o sprawiedliwe i zrównoważone zarządzanie wodą, zasobem niezbędnym do życia, aby każdy miał do niej równy dostęp. Jest to niemal dosłowne przepisanie celu szóstego – zapewnienie wszystkim dostępu do wody i warunków sanitarnych poprzez odpowiedzialną gospodarkę zasobami.

 

/ab

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce:

Finalista Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej. Członek Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana". Kleryk seminarium we Wrocławiu.
okładka
Nowość

Już jest! Nowy numer kwartalnika „Civitas Christiana” do pobrania!