Kwadrans z historią: Czy oglądać „Znachora”?

Udostępnij artykuł:
Kwadrans z historią: Czy oglądać "Znachora"?
Fot. Civitas Christiana TV / youtube.com

Film „Znachor” stary, zaściankowy i nudny? O fenomenie i ponadczasowym znaczeniu losów profesora Wilczura opowiada historyk Łukasz Suchanowski.

Ekranizacje powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza „Znachor” zostały w okresie Triduum Paschalnego wyemitowane na różnych kanałach telewizyjnych aż 11 razy! Dlaczego aż tyle i dlaczego akurat ten film? Czy kultowa produkcja nie straciła już swojej aktualności?

Najbardziej znana ekranizacja miała swoją premierę w 1982 roku, a wyreżyserował ją Jerzy Hoffman, zaś w tytułową rolę wcielił się Jerzy Bińczyński. Mało kto wie, że istnieje inna ekranizacja z 1937 roku w reżyserii Michała Waszyńskiego. Przedwojennego Znachora zagrał Kazimierz Junosza-Stępowski. W czasie swojej premiery, film cieszył się taką popularnością, że grano go w kinach przez kilka miesięcy, a następnie autor książki dopisał kontynuację pt. „Profesor Wilczur”. Jeszcze przed wojną ukończono zdjęcia do trzeciej części, produkcji pt. „Testament profesora Wilczura”. Wyemitowano ją dopiero w 1942 roku, jednak obecnie film uważa się za zaginiony.

Dlaczego zdaniem Łukasza Suchanowskiego film powstały 90 lat temu można uznać za ponadczasowy i jest on atrakcyjny dla dzisiejszego widza? Posłuchaj!

 
/ab

 

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce:

Historyk. Członek Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.
okładka
Nowość

Już jest! Nowy numer kwartalnika „Civitas Christiana” do pobrania!