Obraz oczyszczający – wywiad z Janem Sobierajskim

Udostępnij artykuł:
Fot. materiały prasowe Rafael Film

O kulisach powstania filmu dokumentalnego Maryja. Matka Papieża, tajemnicy jego niezwykłego sukcesu kinowego, przygodach podczas produkcji oraz planach na przyszłość – z reżyserem i producentem Janem Sobierajskim rozmawia Marta Karpińska.

Marta Karpińska: Skąd pomysł na film o Janie Pawle II? Jak rozeznaliście, że potrzebna jest kolejna produkcja o papieżu Polaku? Do kogo jest adresowana?

Jan Sobierajski: Wiele osób myślało, że o Janie Pawle II powiedziano już wszystko. Tym bardziej jest mi miło, że tak bardzo zaskoczyliśmy odbiorców. To pierwsza kinowa produkcja opowiadająca o mistycznej relacji Jana Pawła II z Matką Bożą. Podczas pisania scenariusza sam byłem bardzo zdziwiony, że nikt do tej pory nie opowiedział tej historii na wielkim ekranie. A wszyscy znamy Jana Pawła II jako wybitnie maryjnego papieża. Tego, który zawierzył swój pontyfikat Matce Bożej słowami Totus Tuus. Zdjęcia realizowaliśmy w Portugalii, Włoszech, Watykanie i Polsce, docierając do wielu wątków. Ich zebranie w jeden film dało dopiero pełny obraz relacji, która zaprowadziła Jana Pawła II do świętości. Ale świadectwo życia Karola Wojtyły to tylko jedna warstwa tej filmowej opowieści. Żyjemy w czasie wojny na Ukrainie. Nie znam ani jednej osoby, która na przestrzeni ostatnich lat nie zadawałaby sobie pytania, czy ten dramat pojawi się również na polskich ziemiach. W takich momentach zazwyczaj szukamy kogoś, kto doświadczył podobnych sytuacji. Niewątpliwie taką postacią jest Karol Wojtyła, który sam mierzył się ze stratą matki, wojną, okupacją, zamachem na swoje życie i czasami komunizmu. Poprzez nasz film staramy się odpowiedzieć na lęk i niepewność wielu osób.

Papież nie jest ostatnio bohaterem młodych ludzi. Czy nie martwiliście się, że nie trafi do tego segmentu widowni?

Nie spodziewałem się, że za mojego życia postać Jana Pawła II zostanie tak zniszczona. Wiele młodych osób, które urodziły się po śmierci papieża Polaka, jedyne informacje na jego temat czerpie z mediów. Maryja. Matka Papieża jest obrazem oczyszczającym. I co warte podkreślenia – jedynym filmem kinowym o Janie Pawle II w tym roku. Jednym z pierwszych seansów przedpremierowych był pokaz w Lublinie dla szkół, organizowany przez „Civitas Christiana” – skończył się owacją oraz dyskusją po filmie. Podobnie było w Tomaszowie Lubelskim, gdzie salę wypełniło po brzegi 400 młodych widzów. To pokazuje, że młodzież jest otwarta i chętna, żeby oglądać tego typu produkcje, bo tylko bazując na przedstawionych w nich wartościach, można dobrze przejść przez życie. Wielka rola rodziców, opiekunów i nauczycieli jest w tym, aby takie seanse organizować. Jestem przekonany, że będą korzystać z dobrych owoców tej decyzji. Osobiście mogę tylko zachęcić szkoły do organizacji pokazu Maryi. Matki Papieża. To jest kontrapunkt do tego, co dziś jest serwowane młodzieży w mediach. A naszym obowiązkiem jest właściwe wychowanie kolejnych pokoleń. To, na jakich ludzi wyrosną, w wielu aspektach zależy od nas. Budujmy już teraz dobre społeczeństwo, w którym przyjdzie nam żyć. Mamy możliwość kształtować rzeczywistość wokół nas, więc wykorzystajmy to.

Film jest wymagający – składają się na niego wypowiedzi wielu ekspertów i świadków, ubogacone pięknymi zdjęciami oraz materiałami archiwalnymi. Mimo tej niełatwej formy odniósł zaskakujący sukces – w bardzo krótkim czasie zgromadził ogromną widownię. Czemu to przypisujecie?

Ta produkcja zgromadziła ponad 70 000 widzów (stan na początek czerwca 2026 – przyp. red.), co jest ogromnym sukcesem, biorąc pod uwagę fakt, że jest to film dokumentalny. W międzyczasie do repertuarów kin wchodziły duże fabularne tytuły, a mimo to Maryja. Matka Papieża utrzymywała się przez ponad miesiąc wśród dziesięciu najchętniej oglądanych filmów w polskich kinach! Bezsprzecznie przypisujemy to Bożej Opatrzności. To pierwszy i główny powód tak wielkiej oglądalności. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z wyjątkowego kultu maryjnego w naszym kraju oraz znaczenia konfliktu zbrojnego, który toczy się za wschodnią granicą. Te aspekty sprawiły, że to był najbardziej aktualny film grany w polskich kinach. Dotykał bieżącej rzeczywistości, odpowiadał na lęk wielu osób. Stał się drogowskazem dla ogromnej rzeszy widzów. Wszystko to staraliśmy się ubrać w piękne, filmowe ujęcia, wysoką jakość dźwięku i najnowszą technologię. Co najważniejsze – nasz film cały czas można zobaczyć w dowolnie wybranym kinie. Wystarczy się zgłosić do obsługi i kino go zagra. Osoba, dzięki której film zostanie wyświetlony, ma wielki udział w docieraniu Bożej miłości do kolejnych serc. Bardzo zachęcam do organizowania pokazów grupowych. Po recenzjach widzów mogę śmiało powiedzieć, że naprawdę warto.

Według jakiego klucza dobieraliście narratorów do opowieści o Matce papieża Polaka?

Mieliśmy tę wspaniałą możliwość przeprowadzić wywiady z żyjącymi świadkami życia Jana Pawła II. To m.in. ks. dr Paweł Ptasznik – jeden z najbliższych, wieloletnich współpracowników papieża. Oprócz niego zaprosiliśmy uznane autorytety z zakresu historii, mariologii czy rektorów sanktuariów Maryjnych. Ta wyjątkowa mieszanka mówców zaprasza widza w niezwykłą podróż, podczas której Maryja ukazuje się jako Matka każdego człowieka. To jest zresztą ważny moment w filmie, kiedy postać Jana Pawła II schodzi na drugi plan, a na pierwszy wychodzi sam widz i relacja, jaką może mieć z Matką Bożą. Po seansach w całej Polsce widzieliśmy wiele łez wzruszenia. Byliśmy świadkami, jak ludzie orientowali się podczas projekcji, że sami stają się bohaterami filmu. To niezwykłe doświadczenie, które było dla nich wielką niespodzianką. Jako twórca cieszę się, że mogę służyć swoim talentem do zbliżania ludzi do Boga. Święty Paweł napisał, że wiara bierze się ze słuchania. Dziś, prawie 2000 lat później, mogę dodać, że wiara bierze się również z oglądania.

Czy coś Was podczas pracy zaskoczyło? Czy mieliście momenty zwrotne? Jakieś niespodzianki?

Oczywiście. Realizacja filmu to szereg złożonych działań. Jeden z uznanych autorytetów filmowych powiedział mi, że film kreuje się na trzech etapach: pisania scenariusza, nagrywania materiału i montażu filmu. Ten ostatni jest najważniejszy, bo od niego zależy finalny efekt dwóch poprzednich. Na każdym z tych etapów mieliśmy ciekawe historie. Pamiętam, jak przylecieliśmy do Fatimy w niedzielę 12 października, chcąc nagrać procesję światła, która odbywa się z okazji objawienia 13 października. Jakie to było dla nas zaskoczenie, że odbędzie się ona za kilka godzin – nie jutro, tylko dziś. Musieliśmy sprawnie przygotować sprzęt i koncepcję działania. Na szczęście udało się i widzowie mogą oglądać przepiękne kadry tysięcy ludzi zanurzonych w modlitwie i świetle świec. Podczas realizacji tego filmu sami odkrywaliśmy, jak ważną rolę Matka Boża pełniła w życiu Jezusa, Jana Pawła II i jak ważną rolę odgrywa też w naszym. To wielki zaszczyt móc robić produkcje o naszej Matce, która jest najpewniejszym drogowskazem do Nieba.

Jakie macie plany na przyszłość? Nad czym teraz pracujecie?

Już we wrześniu wchodzimy do kin z wyjątkowym filmem pt. Mistyczka. To opowieść o Alicji Lenczewskiej, jednej z największych polskich mistyczek XXI wieku. Takiej polskiej produkcji jeszcze nie było! To fabularna produkcja w gwiazdorskiej obsadzie: Sławomir Orzechowski, Marcin Kwaśny, Filip Gurłacz, Radosław Pazura, Dariusz Kowalski i wielu innych. A w roli głównej zobaczymy Dorotę Chotecką-Pazurę. Opowiadamy przejmującą historię o poszukiwaniu szczęścia i miłości, w której człowiek spotyka się z głębią mistyki. Warto będzie się wybrać na ten film. Zapraszamy już we wrześniu do kin w całej Polsce.

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów.

Maryja. Matka Papieża, reż. Jan Sobierajski, 2026, Polska

Artykuł pochodzi z Kwartalnika „Civitas Christiana” nr 3/2026

 

/ab

Dziennikarz i fotograf, redaktor naczelna kwartalnika "Civitas Christiana".
okładka
Nowość

Już jest! Nowy numer kwartalnika „Civitas Christiana” do pobrania!