
Karpińska: Bierzmowanie na wesoło?!
Ledwo co się urodził, a właśnie poszedł do bierzmowania… To o moim najmłodszym synu. Ach ten czas… Ale to nie felieton o pędzącym życiu, tylko o spostrzeżeniach matki-katoliczki wokół bierzmowania. Kiedy zbliżał się dzień przyjęcia sakramentu, do którego syn szykował się w ramach blisko dwuletniego

