
Zabrania się upraszczać!
Słyszałam kiedyś kazanie, które do tej pory mnie prześladuje. Ksiądz najpierw mówił do uczestniczących w niedzielnej mszy wiernych, jacy okropni są ci, co nie chodzą do kościoła, a potem zaczął temat „ach, ta dzisiejsza młodzież”… Konkluzja, że „dzisiejsza młodzież jest do niczego”, poprzedzona była historią



