
Karpińska: Siewcy złych słów
Matko, cóż za podróż miałam dziś do pracy! Mimo pięknej aury, całkiem nieprzyjemną. Kiedy czekałam na przystanku autobusowym, nadciągnęła tam młoda matka z dwiema córkami. Jedna – całkiem jeszcze malutka – siedziała w wózku. Druga – na oko trzyletnia – z trudem pedałowała na kolorowym