
„Spotkania Jasnogórskie” Jana Dobraczyńskiego… i nasze
„Nikt nie wiedział naprawdę, skąd ten obraz pojawił się w kolorowej rzece historii. Nikt nie umiał powiedzieć, ile było prawdy w głoszonych opowieściach. Pojawił się i rozbłysnął niespodziewanie, jakby tutaj i teraz musiał rozbłysnąć. Jakby tutaj i teraz był potrzebny” – tę tajemnicę, którą zapisał
