
Nie takie znowu incydenty
Okres międzyświąteczny to dobry czas na czytanie … najlepiej prozy. Tak pomyślałem po lekturze nie tak znowu dużego tomu opowiadań, przybierających postać świetlnych refleksów rzucanych w czytelnika. Autor splótł je wszystkie tytułem „Incydenty” i właściwie można by powiedzieć, że trafnie oddają charakter rzeczonej prozy. O
