Ostatni felieton przed wakacjami daje swoisty mandat do porzucenia ciężkiej i nużącej niekiedy tematyki wewnątrzeklezjalnej (oraz geopolitycznej) przyzwalając jednocześnie na skierowanie uwagi na rzeczy znacznie przyjemniejsze, choćby takie jak podróżowanie. Mimo to ewolucja, jaką przeszły dzisiejsze kraje nordyckie, rodzi trudne pytania natury historycznej. Dla przykładu takie – jak to się stało, że Rzeczypospolita Jagiellońska, jedno z największych, najpotężniejszych i najbogatszych państw ówczesnej Europy, ulegało z czasem stopniowej dekonstrukcji, aby w końcu stać się łatwym łupem dla ościennych zaborców, zaś kraje skandynawskie, przez długie wieki biedne i zacofane peryferia, stały się jednymi z najbardziej innowacyjnych społeczeństw charakteryzujących się wysoką jakością życia mieszkańców?
Znaczna część historyków mówi o kluczowym w tym względzie znaczeniu systemu szlacheckiego. O ile w Polsce warstwa chłopska przez wieki była pozbawiona jakichkolwiek praw obywatelskich, to dla przykładu w Szwecji nigdy nie było pańszczyzny, a chłopi, mimo iż biedni i często cierpiący niedostatek oraz głód, byli ludźmi politycznie wolnymi. Cała historia Skandynawii to dzieje wyzwalania się poszczególnych narodów od wpływów zewnętrznych i wewnątrzskandynawskich. Zmagania te zakończyły się w XX w. powstaniem odrębnych państw narodowych.
Po zakończeniu epoki wikingów, hegemonem względem innych narodów skandynawskich stała się Dania. W 1397 r. na zamku w Kalmarze królowa duńska Małgorzata I (1353-1412) doprowadziła do zawarcia unii personalnej jednoczącej pod berłem Danii królestwa Szwecji i Norwegii wraz z terytoriami zależnymi – Islandią i Finlandią. Akt ten przeszedł do historii jako Unia Kalmarska, a jej najwybitniejszym władcą stał się Eryk Pomorski (1382-1459) urodzony i zmarły w Darłowie, należący do dynastii Gryfitów. Zarówno Malmö jak i Szczecin posiadają w swych herbach Gryfa, godło słowiańskiego rodu Gryfitów. Do dziś istnieją między historykami spory, czy Gryfici to Polacy. Jednak w następnych wiekach zapędy imperialne Danii doprowadziły do upadku Unii Kalmarskiej i powstania antyduńskiego w Szwecji i tym samym wykształcenia się nowoczesnej i protestanckiej Szwecji pod wodzą Gustava Erikssona (1496-1560), który przeszedł do historii jako Gustav I Wasa, założyciel znanej powszechnie dynastii Wazów. Dania, w wyniku wojen ze Szwecją, została wyparta z Półwyspu Skandynawskiego, a Szwecja dążyła odtąd do dominacji nad całym basenem Morza Bałtyckiego. Swój wyścig przegrała w XIII w. z Rosją po przegranej w bitwie pod Połtawą (1709).
Norwegia, przez wieki biedny, zacofany kraj rybacki i wielorybniczy, również długo nie mógł wybić się na pełną niepodległość. Największe i najbogatsze miasto średniowiecznej Norwegii, czyli Bergen, swoje bogactwo zawdzięcza Lidze Hanzeatyckiej, czyli stowarzyszeniu kupców i miast handlowych, jakie istniało od XIII do XVII w. Hanza ze stolicą w Lubece grupowała bogate miasta handlowe, zarówno nad Bałtykiem i Morzem Północnym, jak i te położone w głębi lądu, od Brugii w dzisiejszej Belgii po Nowogród Wielki w Rosji. W jej skład wchodziły także bogate miasta polskie takie jak Gdańsk i Toruń. W Bergen Hanza utworzyła tzw. kantor handlowy (Kontor), który przyczynił się do bogactwa i wzrostu znaczenia tamtejszego portu. Można zatem powiedzieć, że to Niemcy doprowadzili do rozwoju głównego miasta ówczesnej Norwegii, jednak żyli oni we własnej społeczności nie integrując się z miejscową ludnością norweską. Dziś symbolem obecności niemieckiej w Bergen jest najstarszy kościół w mieście (Mariakirken) oraz nabrzeże Bryggen, które było nazywane do końca II wojny światowej mianem nabrzeża niemieckiego (Tyskebryggen). Utrata znaczenia Danii spowodowała, że Norwegia coraz bardziej zaczęła się znajdować w orbicie wpływów szwedzkich. Ostatecznie już w XIX w. na skutek porządkowania Europy po epoce napoleońskiej, na podstawie Traktatu Kilońskiego (1814), Norwegia stała się podporządkowana Szwecji jako odszkodowanie po utracie Finlandii na rzecz Rosji.
Jednak wiek XIX to czas odrodzenia narodowego w wielu mniejszych narodach europejskich stanowiących mniejszości na terenach wielkich imperiów. Takie tendencje miały miejsce także w Norwegii, która 17 maja 1814 r. ogłosiła swoją postępową konstytucję. Pełna niepodległość została ogłoszona przez Norwegię dopiero w 1905 r., co mało nie doprowadziło do wybuchu wojny szwedzko-norweskiej. Do uświadomienia znaczenia przez świat nowego państwa przyczynił się, bardziej niż politycy, badacz i odkrywca Roald Amundsen (1872-1928), który pokonał przedstawiciela Imperium Brytyjskiego w wyścigu o Biegun Południowy (1911).
Na koniec warto spojrzeć na najmłodszy kraj nordycki, który posiada również swoją fascynującą długowiekową historię. Chodzi o Islandię, która najpierw była pod wpływem norweskim, a potem duńskim, aż do ostatecznego ogłoszenia pełnej niepodległości w 1944 r. Uważa się, że Islandczycy to najinteligentniejszy naród na świecie, gdyż odkryli oni Amerykę nikomu o tym nie mówiąc. Na wieki przed Kolumbem, osiadły na Islandii norweski wiking Leif Eriksson (975-1020), około 1002 r. wyruszył w podróż, w rezultacie której dotarł do Nowej Fundlandii (dzisiejsza Kanada) i tam założył osadę. Islandczycy chwalą się tym, że nigdy nikogo nie napadli, ale mimo to wpłynęli na losy świata.
Jako jedyni przyjęli w 1000 r. chrześcijaństwo w wyniku uchwały ogólnego zgromadzenia w dolinie Thingvellir, zawierając przy tym kompromis pozwalający na lokalne kulty pogańskie. Uważają, że są twórcami pierwszej w historii świata demokracji, gdyż ta grecka była w swym zasięgu ograniczona tylko do wybranych. Co do zmiany historii świata przez Islandię, to 8 czerwca 1783 r. wybuchł na wyspie wulkan Laki. Paradoksalnie od samego wybuchu nikt nie zginął, tragiczne dla Islandii i świata były jego następstwa. W wyniku emisji pyłu wulkanicznego i zmian klimatycznych wyrządzonych przez erupcję, które w konsekwencji wywołały nieurodzaj oraz powszechny głód, zginęło ok. 10 000 mieszkańców, czyli ok. 25% populacji Islandii. Jednak zmiany klimatyczne wywołały nieurodzaj i klęskę głodu także w Europie, Ameryce i Azji. Lato 1783 roku było najchłodniejsze od 400 lat. Czy nadinterpretacją jest to, że niektórzy historycy uznają w tamtej klęsce jedną z przyczyn wybuchu rewolucji francuskiej?
ks. dr Krzysztof Adamski
/ab