Polski film historyczny? Nie wiadomo czego się spodziewać. Wpadamy z mężem do sali kinowej spóźnieni kilka chwil na seans. Siadamy i odtąd nie będziemy się nudzić ani minuty aż do ostatniej sceny, która z pewnością wejdzie do historii polskiego kina.
„Pojedynek” w reżyserii Łukasza Palkowskiego to film, który stał się głośny jeszcze przed wejściem na ekrany. Z racji na obsadę i na przekaz, który jak zapewniali twórcy jest bardzo aktualny. A jest to opowieść o manipulacji, indoktrynacji, totalitarnym reżimie, moralnych wyborach w sytuacji uwięzienia. Historia, co ciekawe inspirowana prawdziwymi losami pianisty Zbigniewa Grzybowskiego, dzieje się u początków II wojny światowej, a miejscem akcji jest obóz w Kozielsku. To tu sowieci przetrzymują polskich oficerów, wziętych do niewoli po 17 września 1939. Nie byle jacy to więźniowie – wielu wśród nich to uznani specjaliści różnych dziedzin nauki i sztuki, to polska przedwojenna elita. Obozem zarządza Wasilij Zarubin (w tej roli znakomity Aidan Gillen, świetnie ucharakteryzowany na hisotrycznego Zarubina), który ma za zadanie przekonać jak największą liczbę wybitnych więźniów do współpracy z sowiecką Rosją. Tytułowy pojedynek toczy się pomiędzy nim, a młodym pianistą, laureatem Konkursu Chopinowskiego, Karolem Grabowskim (Jakub Gierszał). Zarubin, doświadczony agent NKWD, chce skłonić Grabowskiego do pójścia na współpracę i bycie częścią „nowego wspaniałego sowieckiego świata”. Stawką jest muzyka, rodzina (uwięziony żołnierz ma żonę i córkę), sława i otwarte sale koncertowe świata. Versus wierność własnym wartościom i zachowanie godności.
„Pojedynek” jest konsekwentnie filmowany – w zasadzie brak tu szerokich planów, akcja toczy się w sali, gdzie uwięzieni żołnierze śpią, biurze komendanta, obozowym lazarecie (w roli lekarza Bogusław Linda) i innych budynkach obozu, na niedużym podwórku pomiędzy nimi. Kamera towarzyszy jeńcom w ich codzienności, jest blisko, zagląda w twarze. To podkreśla sytuację uwięzienia i wymuszonej bliskości, w jakiej toczy się zmaganie Grabowskiego z Zarubinem. Film jest świetnie fotografowany, zresztą trudno się czegoś innego spodziewać, gdy za zdjęcia odpowiada Piotr Sobociński.
Na ekranie oprócz wspomnianych powyżej aktorów inne gwiazdy. Warto tu wspomnieć Łukasza Kota w roli Ławrientija Berii, który co prawda pojawia się na ekranie dwukrotnie i na krótko, ale to pamiętne sceny. Z kolei Julię Pietruchę w roli jedynej uwięzionej w obozie kobiety – pilotki Janiny Lewandowskiej – nie tylko zobaczymy, ale i usłyszymy. Świetny jest ukraiński dziecięcy aktor Hryhorii Horobchuk, który wciela się w rolę Saszki – syna Zarubina.
Film jest zrobiony na światowym poziomie. Współgrają wszystkie elementy: gra aktorska, światło, muzyka, dźwięk (który potrafi być zmorą polskich produkcji, ale nie tu), scenografia, kostiumy (tu różne drobne, przemyślane elementy, które pomogą nam dostrzec aktualność tej historii i identyfikować się z bohaterami). Bardzo zmyślnie rozwiązano kwestię językową, co musiało być pewnym wyzwaniem przy międzynarodowej obsadzie. Historia jest opowiedziana dynamicznie, brak tu martyrologii, narracja przypomina raczej tę z wojennych produkcji amerykańskich i dobrze. Są też momenty zabawne i wzruszające – akcenty są naprawdę dobrze rozłożone. To raczej thriller historyczny, niż film sensu stricte historyczny.
Czy „Pojedynek” wiernie opowiada ten kawałek historii Polski? I tak, i nie. Bohaterowie są i historyczni (wiele tu autentycznych nazwisk i historia wydarzyła się naprawdę) i współcześni zarazem – współczesny jest obraz relacji między kobietą a mężczyzną, współczesne jest wyrugowanie spraw wiary (a nawet drwina z niej) i współczesne są pewne nuty polityczne i narodowościowe. Film wchodzi do kin w dobrym momencie, jego przekaz świadomie koresponduje z bieżącą sytuacją geopolityczną i lękiem przed rozlaniem się wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą. To obraz, który ma szansę trafić do szeroko pojmowanego współczesnego widza ze swoim przekazem moralnym, przybliżając mu ten niegdyś zakazany, a później fałszowany ważny epizod polskiej historii. Mam nadzieję, że zrobi dobrą robotę i w naszych i w zagranicznych kinach.
Pojedynek, reż. Łukasz Palkowski, Polska, Irlandia, Ukraina, 2026