Ojciec Joachim Badeni pod koniec życia był przykładem nieustannej modlitwy i przebywania w Bożej obecności. Wielokrotnie mówił o tym, że mistycyzm, czyli żywe przeżycie Pana Boga, jest możliwe dla wszystkich ochrzczonych – z Aliną Peterową-Wasilewicz o książce „Modlitwa jest prosta” rozmawia Marta Karpińska.
Dlaczego uznaje Pani spotkanie z ojcem Badenim za jedno z najpiękniejszych wydarzeń w swojej biografii? Tak zanotowano na okładce właśnie wydanej przez Rafael książki „Modlitwa jest prosta”.
Pierwszy raz spotkaliśmy się z o. Joachimem, gdy robiłam z nim duży wywiad dla KAI-u. Ojciec Joachim był osobą jakby z innego świata. Naprawdę! Gdy go poznałam, wydawał mi się taki nieprawdopodobny, piękny – świadek żyjącego Pana Jezusa. Gdy czujemy mocno istnienie Boga, wtedy inaczej spoglądamy na wszystkie nasze doczesne sprawy i czujemy, że mają sens i cel i ostatecznie, że wszystko będzie dobrze. I takie jest przesłanie o. Joachima.
Kiedy wzięłam książkę do rąk to pomyślałam, że ma ona nieco zaczepny tytuł – „Modlitwa jest prosta”. Czy według Pani modlitwa jest rzeczywiście taka prosta?
Ta książka to czwarta nasza rozmowa z o. Joachimem Badenim. Pierwsze trzy były projektem i pomysłem wydawnictw. Natomiast ta ma inną historię. Któregoś dnia o. Joachim zadzwonił do mnie i powiedział: „Pani Redaktor, czy moglibyśmy nagrać – ojciec mówił podyktować – książkę o modlitwie, ponieważ to jest w tej chwili najważniejsza sprawa dla naszej wspólnoty kościelnej”.
Czy modlitwa jest prosta? Tak. O. Joachim bardzo chciał uzmysłowić wszystkim ochrzczonym, że nie trzeba do niej wielkich formuł, specjalnych metod. Do Pana Boga należy podejść z ufnością dziecka, pamiętając, że jesteśmy jego ukochanymi dziećmi. Nawet jeżeli na modlitwie nagadamy głupot, to On to zrozumie, pomoże nam jak kochający Ojciec. Modlitwa się przekształca i bardzo często takie rozmawianie przemienia się w uwielbienie, w wysławianie Go. Potem można oczywiście sięgać do książek o modlitwie, pogłębiać ją do momentu, w którym Pan Bóg weźmie nas w swoje władanie. Wówczas nasze działania są mniej ważne, nagle znajdujemy się w sferze Jego Istnienia i naprawdę jeszcze tu na ziemi jest to możliwe. O. Joachim też o tym mówił i zachęcał: „Zróbcie ten pierwszy krok”.
Czy Pani osobista modlitwa zmieniła się pod wpływem spotkań i rozmów z ojcem Joachimem?
Pan Bóg dał mi łaskę wiary i od dziecka jestem głęboko przekonana o Jego istnieniu. Spotkanie o. Joachima było dla mnie utwierdzeniem na tej drodze. Do tej pory, zwłaszcza w trudniejszych sytuacjach, zwracam się do niego. W tych ciemnych dolinach, które są nieodłączne od naszego losu, o. Joachim wzmacnia mnie i mówi: „Nie wygłupiaj się córko. Pan Jezus wszystko zwyciężył, będzie dobrze”.
Pod koniec życia o. Joachim stracił wzrok w sensie fizycznym, natomiast „wzrok duchowy” miał niezwykle wyostrzony i nieustannie przebywał w Bożej obecności, co zostało opisane w książce. Jak Pani uważa – czy to szczególny dar dla wyjątkowych osób, czy zaproszenie dla wszystkich wierzących?
Przesłaniem książki jest, że każdy z nas może zanurzyć się w takiej modlitwie. To nie ekskluzywny klub modlących się ludzi, ale powszechny dar. O. Joachim przekazuje nam, że droga już jest wytyczona. Kiedy spotykaliśmy się w rozmównicy klasztornej były momenty, gdy nagle przerywał swoje wypowiedzi i zaczynał wpatrywać się w górę absolutnie wyciszony. Po czym bezbłędnie powracał do przerwanego wątku. Mistycyzm, czyli żywe przeżycie Pana Boga, jest dostępny dla wszystkich ludzi ochrzczonych, dla milionów wiernych. Potrzebne są tylko pragnienie Boga, odrobina odwagi i pierwszy krok.
Bardzo dziękuję Pani za rozmowę.
Alina Petrowa-Wasilewicz – absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, wieloletnia dziennikarka Katolickiej Agencji Informacyjnej, publicystka, autorka książek. Współautorka czterech wywiadów z ojcem Joachimem Badenim OP. Żona, matka, babcia.
Joachim Badeni OP, Alina Petrowa-Wasilewicz, Modlitwa jest prosta, Dom Wydawniczy „Rafael”, Kraków 2026
/mdk