Mija sto lat od pierwszego ludobójstwa

2015/4/17

Ormianie2W stulecie rozpoczęcia ludobójstwa na Ormianach oddział wrocławski „Civitas Christiana” zorganizował spotkanie z p. Piotrem Gaglikiem. Ormianie to jeden z najstarszych narodów świata. Armenia była pierwszym państwem chrześcijańskim, uznała naszą religię za panującą już w roku 301 n.e. Niestety historia ta jest tak samo długa, jak tragiczna. Przez większą część swego istnienia Ormianie byli prześladowani i przepędzani ze swych siedzib. Podkreślał ten fakt w czasie pielgrzymki do Armenii św. Jan Paweł II.

Wydarzenia, które rozpoczęły się w 1915 r., w świadomości Ormian funkcjonują pod nazwą „wszechogarniającego zła”. Korzenie ludobójstwa sięgają końcówki XIX w., kiedy to Ormianie w nowoczesny sposób rozpoczynają działania polityczne na rzecz autonomii. Już wówczas dochodzi to napadów na miejscowości armeńskie, które często spotykały się z aktami samoobrony. Tego rodzaju walki rząd turecki przedstawiał później jako antypaństwowe, terrorystyczne działania Ormian. W czasie I wojny światowej wśród diaspory ormiańskiej powstały ochotnicze, regularne oddziały, które walczyły na froncie przeciw Turcji.

Ormianie1Te działania doprowadziły do niespotykanych dotąd na tę skalę represji, które określa się „holocaustem Ormian”, „pierwszym ludobójstwem XX w.” itp. Za początek ludobójstwa uważa się internowanie i zamordowanie 200 armeńskich polityków, niezależnie od dzielących ich podziałów politycznych. Rozkaz wydano 17 kwietnia 1915 r. i zrealizowano tydzień później. Następnie rozpoczynają się prześladowania. Początkowo jest to konfiskata mienia nieruchomego (później także ruchomego), wyrzucenie Ormian ze stanowisk publicznych (pracę straciło ok. 150 tys. osób). Młodych mężczyzn zaciągano do wojska i formowano z nich jednostki mające budować infrastrukturę. De facto był to system pracy niewolniczej, w wyniku którego życie straciło ok. 200 tys. poborowych.

Najtragiczniejszą formą było deportowanie pod eskortą wojska na pustynię mezopotamską. Ormianie ginęli tam z pragnienia i głodu. W czasie marszów śmierci 2/3 z nich ginęło po drodze. Pastwiono się nad nimi, zabijano bez przyczyny, a kobiety gwałcono. Znane są przypadki ukrzyżowania. Części miejscowości armeńskich nie deportowano, lecz otaczano kordonem wojska i odcinano dostawy żywności.

Historycy armeńscy szacują liczbę ofiar tych zbrodniczych działań na 1,5 mln ludzi. Dodatkowo Turcy mają na sumieniu ofiary mniej znanego ludobójstwa na Asyryjczykach, których zginęło ok. 0,5 mln.

Mateusz Zbróg

mm

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#Armenia #ludobójstwo #prześladowania
© Civitas Christiana 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej