II. CZŁOWIEK SPOŁECZNY

2013/9/30

„Według bowiem nauki chrześcijaństwa człowiek obdarzony naturą społeczną przychodzi na ten świat, aby żyjąc w społeczeństwie i poddany władzy mającej swe źródło w Bogu, pielęgnował i rozwijał w całej pełni wszystkie swe zdolności ku czci i chwale Stwórcy, i by przez wierne spełnianie obowiązków swego zawodu lub powołania zdobywał sobie szczęście doczesne i wieczne” (Pius XI, Encyklika o odnowieniu ustroju społecznego i dostosowaniu go do normy prawa Ewangelii „Quadragesimo Anno”, 118).

Ucieczka od aktywności społecznej

Współcześnie z coraz większym niepokojem mówi się o bierności obywateli wobec spraw społecznych własnego kraju. Amerykańscy prezydenci uzyskują prawo wejścia do Białego Domu przy udziale tylko nieco ponad połowy wyborców. W Nigerii, w pierwszych wolnych wyborach po okresie rządów wojskowych swój głos wyraziło 36 proc. uprawnionych. We Francji, w wyborach prezydenckich w 1997 r. uczestniczyło 46 proc. uprawnionych do głosowania. Do wyjątków należy Szwajcaria, gdzie do starego obyczaju należy powszechny udział w referendum, czy Belgia, w której (tak jak w Australii) udział w głosowaniu jest obowiązkowy, a za absencję grozi grzywna. W Polsce, od 1989 r., tylko w czterech z trzynastu ogólnonarodowych głosowań wzięło udział więcej niż 60 proc. uprawnionych. W wyborach parlamentarnych w 1997 r. głosowała mniej niż połowa – 48 proc.

Uczestnictwo polityczne realizuje się na obszarze władzy. Problem udziału obywateli we władzy państwowej wyrażają dwa aspekty: jak liczna jest część ludności państwa, która ma udział w wykonywaniu władzy państwowej i jaki jest zakres jej udziału w tym procesie.

Można wyróżnić trzy formy wykonywania władzy państwowej, które różnicuje stopień udziału ludności we władzy: forma antydemokratyczna – władza jest wykonywana przez sam aparat państwowy, bez udziału ludności; oligarchia – udział w wykonywaniu władzy bierze ograniczona część ludności; demokracja – we władzy bierze udział cała lub większa część ludności.

A. Forma antydemokratyczna – występuje często w połączeniu z elementami właściwymi innym formom. Zaliczyć do nich można monarchie i tyranie starożytne, monarchie absolutne i dyktatury. Kluczowe stanowiska w takim państwie nie są obsadzane w drodze wyborów, podobnie jak wszelkie zmiany osób na tych stanowiskach nie zależą od społeczności. Ludność nie ma prawa kontroli nad personelem podejmującym decyzje państwowe, a personel nie jest odpowiedzialny za swoje decyzje przed społecznością. Ludność pozostaje bierna w stosunku do władzy państwowej, jest tylko obiektem rządzenia. Najbardziej typową postacią tej formy sprawowania władzy jest monokracja, czyli rządy jednostki. Może jednak zachodzić sytuacja rządów grupy osób, np. dyktatura junty wojskowej. Uzasadnienia dla tego typu władzy często poszukuje się we własnym prawie (autokracja) lub wywodzi je ze źródeł metafizycznych (z łaski Bożej, z ducha narodu, rasy).

B. Oligarchia – jest taką formą sprawowania władzy, w której obok aparatu państwowego uczestniczy pewna część ludności (mniejszość). Gdy grupa mająca udział w rządzie państwem rośnie, oligarchia zbliża się do form demokratycznych. Tak przedstawiała się sytuacja demokracji ateńskiej lub demokracji szlacheckiej w Polsce. Historycznie podstawą wyodrębnienia się oligarchii były różne kryteria, np. kryteria urodzenia (oligarchia szlachecka, arystokracja), ekonomiczne (oligarchia majątkowa), polityczne (monopartyjny system komunistyczny), narodowościowe, rasowe, religijne i inne.

Z zagadnieniem oligarchii łączy się współcześnie problem elit, które stanowią zaledwie niewielką część społeczności, ale przez swe wpływy, przy wykorzystaniu mechanizmów demokracji, kreują politykę i mają zasadnicze znaczenie dla sprawowanej w państwie władzy. James Meisel (zm. 1958) opisuje cechy grupy, która stanowi elitę, regułą „trzech C”: grupowej świadomości (consciousness), spójności (coherence) i gotowości do działania (conspiracy). Panowanie elity jest dla niego zbiorową manipulacją masami przez małą grupę przywódczą (członkowie elity zwracają przy tym baczną uwagę na swój interes grupowy, co zwiększa poczucie solidarności grupowej, która przejawia się w gotowości do wspólnego działania).

C. Demokracja – polega na udziale we władzy większości ludności kraju. Wyróżnia się – ze względu na kryterium ilościowe – demokrację ograniczoną (np. przy pozbawieniu części obywateli statusu prawnego obywatela) i powszechną (cała ludność jest prawnie dopuszczona do udziału w wykonywaniu władzy); – ze względu na zakres udziału ludności we władzy –  demokrację pośrednią (reprezentacyjna, np. przez wybory) i bezpośrednią (bezpośrednie podejmowanie decyzji państwowych, np. przez referendum).

Współcześnie swą społeczną naturę i zobowiązania wobec innych człowiek może najlepiej realizować w państwach o strukturze demokratycznej.

 

Człowiek dla innych

Jednym z przymiotów osoby ludzkiej jest jej otwartość na inne istnienia, w tym na innych ludzi. E. Mounier twierdził, że jest to istotna, wyróżniająca cecha osób: „osoba od swego zaczątku jest ruchem w stronę czegoś, co nią nie jest. Osoba to nie istnienie w sobie, ale ku czemuś. Osoba odnajduje się tylko wtedy, gdy gubi siebie. Osoba nie jest komórką nawet społeczną, ale stanowi szczyt, z którego rozchodzą się wszystkie drogi świata”. Ten ruch określa on jako zmierzający ku uczłowieczeniu, przez ogarnięcie rzeczy i zjawisk oraz włączeniu ich w obręb ludzkiej rzeczywistości. Pisze, że „człowiek-osoba nie jest człowiekiem żyjącym w odosobnieniu, jest to człowiek otoczony wokoło, wciągnięty, wezwany”. Wyrazem podobnego, społecznego rozumienia osoby ludzkiej jest nauczanie II Soboru Watykańskiego: „Wedle niemal zgodnego zapatrywania wierzących i niewierzących wszystkie rzeczy, które są na ziemi, należy skierować ku człowiekowi, stanowiącemu ich ośrodek i szczyt” (KDK, 12).

Człowiek przychodzi na ten świat w ściśle określonym środowisku społecznym, w rodzinie. Jego wzrastanie i dojrzewanie jest jednocześnie poszerzaniem kręgu tych, wśród których się odnajduje, którzy są mu bliscy, znani i wraz z nim współtworzą społeczność lokalną, a także szerszą, łącznie z państwową. Środowisko społeczne jest niezbędne człowiekowi do jego rozwoju. Czytamy w Biblii: „Lepiej  jest dwom niż jednemu, gdyż mają dobry zysk ze swej pracy. Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego. Lecz samotnemu biada, gdy upadnie, a nie ma drugiego, który by go podniósł” (Koh 4, 9-10).

Społeczny wymiar Ewangelii podkreślano już w starożytności chrześcijańskiej. W pochodzącym z II wieku dziele św. Justyna Męczennika pt. „Apologia”, w słowach skierowanych do cesarza Antoniusza Piusa czytamy: „Od czasu, kiedy zostaliśmy przekonani przez Słowo (…) my wszyscy, którzyśmy ongiś używali magicznych sztuk, poświęciliśmy samych siebie dobremu nieskończonemu Bogu, którego nikt nie spłodził. My, którzyśmy nade wszystko miłowali i cenili nagromadzenie bogactw i posiadłości, teraz przynosimy co mamy do wspólnego skarbca i dzielimy się z wszystkimi według potrzeby. My, którzyśmy nienawidzili i niszczyli się wzajemnie z powodu rozmaitych zwyczajów i poglądów i nie chcieliśmy dzielić się serdecznie ani też uznawać i miłować innego szczepu, obecnie od czasu przyjścia Pana żyjemy na bardzo bliskiej, serdecznej stopie z wszystkimi tymi ludźmi, a także modlimy się za naszych wrogów i staramy się przekonać tych, którzy nas nienawidzą, ażeby żyli według dobrych przykazań i wskazówek Chrystusa, tak, aby oni też mogli stać się uczestnikami wraz z nami tej samej, pełnej radości, nadziei”.

 

Chrześcijańskie rozumienie społecznego człowieka

Chrześcijaństwo uznaje społeczny wymiar każdego człowieka, podkreślając jednocześnie godność osoby ludzkiej. Jednostkowy człowiek jest pełną osobą, a zarazem naturalnym źródłem życia społecznego. Społeczeństwo, które tworzą ludzie, jest rezultatem realizacji naturalnych aspiracji człowieka, a nie wynikiem umowy, „grą egoizmów” (koncepcje indywidualistyczne) lub przemocy, pierwszeństwa kolektywu nad jednostką (koncepcje organistyczne). J. Maritain wyróżniał w człowieku dwa aspekty: indywiduum i osobę. Człowiek jako jednostka jest przyporządkowany społeczności, wchodzi w jej skład, współtworzy ją, ale jako osoba jest też ponad społecznością, jest autonomiczny. Z racji, że osoba jest całością, a jednostka – częścią, społeczność ludzka nosi w sobie stan napięcia i konfliktu: osoba ludzka zarówno domaga się społeczności, jak i wznosi się ponad nią. Stąd zachodzi konieczność określenia, przez sformułowanie uprawnień i obowiązków społeczeństwa i jednostki, zakresu dobra osobowego i społecznego.

Uspołecznienie jednostki dokonuje się w kilku wymiarach. Maria Ossowska wymienia cztery: 1. zainteresowanie sprawą publiczną; 2. gotowość poświęcenia interesu osobistego na rzecz innych, czyli ofiarność; 3. umiejętność współdziałania; 4. poczucie odpowiedzialności za to, jak układa się życie zbiorowe.

Wymienione wymiary uspołecznienia jednostki wskazują zarówno na kryterium wyznaczające sferę publiczną i prywatną poszczególnych ludzi, jak i kierunki pracy wychowującej do poszerzania sfery publicznej. Powołanie człowieka wymaga jego doskonałości ziemskiej. W swym istotnym powiązaniu ze światem i w tkwiącym w naturze ukierunkowaniu do bytu nieograniczonego człowiek doświadcza zarówno ograniczoności, jak i pragnienia doskonalenia się poza wszelkimi granicami, czyli przekraczania swych ograniczeń.

 

Konsekwencje życia w społeczeństwie

Społeczne nauczanie Kościoła wskazuje na dwie podstawowe formy społecznego charakteru człowieka: komunikację i kooperację. Komunikacja określa sferę międzyludzkich spotkań i stosunków. Ludzie zwracają się do siebie, zachęcają się do samorealizacji, wychowują, tworzą wspólnoty. Św. Jan Chryzostom zachęcał rodziców do podejmowania trudów wychowania słowami: „Wykorzystaj swą powagę dla dobrego. Ty najpierw będziesz miał pociechę, mając dobrego syna, a także radość będzie dla Boga. Pracujesz dla siebie”.

W społeczeństwie  demokratycznym rząd opiera się na swobodnie wyrażanej woli rządzonych. A. Lincoln określił to jako „rządzenie ludem, przez lud, dla ludu”.

Do wartości o kluczowym znaczeniu dla demokracji należy zaliczyć : 1. Przekonanie o wewnętrznej wartości oraz godności każdej jednostki ludzkiej, które należy uznawać i szanować; 2. wiarę w wartość zróżnicowania, rozmaitości i niepowtarzalności; 3. przekonanie o możliwości pokonywania konfliktów, które niesie ze sobą spotkanie wartości, którym służy demokracja, z innymi wartościami.

Główny ciężar ustroju demokratycznego spoczywa na reprezentacji narodu – parlamencie, który promieniuje politycznie na wszystkie dziedziny życia publicznego. Ta sytuacja stwarza szeroką podstawę dla rozwijania i realizacji społecznej natury każdej jednostki, umożliwia ją i warunkuje.

Kooperacja oznacza współpracę ludzi dla osiągnięcia wspólnego dobra. Dobra materialne i wartości kulturalne, których ludzie potrzebują dla samorealizacji, dają się wytworzyć tylko wspólnie, w procesie pracy. Powstawanie wspaniałych świątyń, systemów melioracyjnych, dróg, murów obronnych i innych monumentalnych budowli było możliwe tylko dzięki współpracy tysięcy ludzi (np. inskrypcja z czasów dynastii Han przekazuje, że do budowy drogi w Chinach zachodnich, w latach 61–66 po Chrystusie, zatrudniono 766 800 mężczyzn, w tym 2690 więźniów).

Społeczna nauka Kościoła wychodzi z realistycznego założenia, że człowiek żyje i rozwija się w społeczeństwie, współtworzy je i jest za nie odpowiedzialny. Stąd wzrost bierności i obojętności politycznej, będących przejawem zaniku społecznego wymiaru życia człowieka, odnotowuje z niepokojem. Przypomina jednocześnie, że społeczny charakter codziennego życia chrześcijanina zakotwiczony jest w przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

Problem uczestnictwa w życiu politycznym, jako wartości istotnej w życiu doczesnym każdego człowieka, pojawiał się w nauce Kościoła wielokrotnie w ciągu wieków. Treść nauczania Kościoła o roli i uczestnictwie wierzących w życiu społecznym zależna była od wielu czynników: ustroju państwa, charakteru władcy, systemu prawnego, lokalnych tradycji społecznych, szeroko pojętej kultury politycznej danego społeczeństwa, możliwości ekonomicznych i politycznych wspólnoty wierzących. Stąd też przy analizie ewolucji nauczania Kościoła na temat zaangażowania chrześcijan w życie społeczne należy uwzględnić różne aspekty bogatej historii dziejów obecności wierzących w świecie. Doskonałość bytu ludzkiego jest budowana w ciągu całego doczesnego życia, w którym kształtuje się doskonałość życia w Bogu. Doskonałość doczesna wymaga zaś życia w społeczeństwie. Naturalną postacią doczesnego życia społecznego jest społeczność polityczna.

Człowiekowi nie wolno uciec w sferę prywatności, obejmującej jego sprawy osobiste, rodzinne czy jakiekolwiek inne, dopóki na ziemi jest niesprawiedliwość, wojny, cierpienie i nieszczęścia. Powinien myśleć o uzdrowieniu struktur społecznych i przezwyciężaniu różnych sił bezładu, wchodząc w różne układy solidarności z konkretnymi ludźmi lub przyczyniając się do powstawania takich struktur, które sprzyjają ww. układom. Wyznacznikiem zaangażowania społecznego jednostki jest więc dobro wspólne społeczeństwa.

Zamknięcie się w sferze prywatności ułatwia przejęcie sterowania życiem społecznym przez osoby nieodpowiedzialne, które umiejętnie wykorzystują bierność i egoizm poszczególnych obywateli. Kościół za pomocą swojej doktryny społecznej usiłuje wprowadzić do społeczeństw wartości chrześcijańskie, a przez to uczynić je bardziej sprawiedliwymi i bardziej ludzkimi. Konkretne czyny chrześcijanina, świadectwo pracy i działania na rzecz postępu moralnego i społecznego mogą się przyczyniać do zwycięstwa najwyższych wartości społecznych: sprawiedliwości, solidarności i pokoju. Podstawą nadziei i optymizmu w działaniu jest wiara w opatrznościową obecność Boga w świecie.

Jan Paweł II podkreśla, że „szczególną misją i powołaniem ludzi świeckich jest wyrażanie Ewangelii poprzez własne życie, a przez to wnoszenie fermentu ewangelicznego w rzeczywistość, w której żyją i pracują. Wielkie siły kształtujące świat – polityka, środki masowego przekazu, nauka, technika, kultura, oświata, przemysł i praca – są właśnie tymi dziedzinami, w których świeccy ze szczególną kompetencją mogą realizować swe powołanie”.

 

Pytania:

1.  Jakie,  według  Ciebie,  są  przyczyny  bierności społecznej współczesnych ludzi?

2. W jakie obszary życia społecznego możesz zaangażować się osobiście i powinni angażować się Twoi rówieśnicy?

3. Kto i w jaki sposób powinien wychowywać młodych do uczestnictwa w życiu społecznym?

 

Ks. Andrzej Zwoliński/kw

© Civitas Christiana 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej