Uzależnienia jako największe zagrożenia psychiczne atakujące ludzkie pragnienie Boga

2014/8/20

Choć w ostatnim czasie coraz więcej uwagi w przestrzeni publicznej poświęca się zagadnieniom różnego rodzaju uzależnień, to skala zjawiska lawinowo rośnie, a jego skutki mają coraz bardziej dramatyczne oblicza zarówno w aspekcie życia osobistego, rodzinnego, jak i społecznego. 

Wydajemy ogromne pieniądze na różnego rodzaju kampanie profilaktyczne, edukacyjne i informacyjne, systematycznie powstają nowe miejsca udzielania profesjonalnej pomocy osobom uzależnionym, lecz świadomość społeczna w tym zakresie jest wciąż zbyt niska.

Tymczasem problematyka uzależnień, zarówno w aspekcie analizy przyczyn i skutków, jak i leczenia, domaga się szczególnego rozumienia osoby ludzkiej. Wizja osoby uzależnionej znajdować powinna swoje uzasadnienie w całościowym ujęciu człowieka, jako istoty cielesno – duchowej, dlatego problematyka uzależnień domaga się oparcia na dogmatycznej prawdzie o Bogu – Stwórcy i człowieku – najwspanialszym Jego dziele.

Ta prawda mówi, że człowiek został powołany przez Stwórcę z Miłości i do miłości, gdyż Bóg jest Miłością (1 J 4,16). Człowiek został stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo i jest całkowicie od Niego zależny. W naturę człowieka Bóg wpisał gorące pragnienie bycia blisko Niego i to pragnienie jest istotą człowieka. Ono ponagla osobę ludzką do nieustannego poszukiwania Stwórcy i pociąga do osobowego kontaktu z Nim. Człowiek tęskni do swojego Stwórcy i ciągle potrzebuje Jego miłości, nieustannie odczuwa głód duchowy i stale poszukuje „źródła spełnienia”. Niestety, człowiek nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę.

Grzech pierworodny, który osłabił naturę osoby ludzkiej, doprowadził do tego, że łatwiej mu jest czynić zło, którego nie chce, niż dobro, którego w głębi duszy pragnie i szuka (Rz 7,19). Z tego powodu człowiek ma tendencję do sięgania po łatwo dostępne sposoby zaspokajania nawet najgłębszych pragnień. Rezultatem tego jest fakt, iż tęsknocie za Bogiem często towarzyszy zwracanie się ku rzeczom, które nie mają nic wspólnego z miłością i opierają się na zasadzie natychmiastowej ulgi czy przyjemności. Atrakcyjność wielu rzeczy na ziemi, ich popularność i łatwość dostępu, zagłusza niejednokrotnie ten wewnętrzny, delikatny i subtelny głos Boży i pociąga z mocą. Człowiek daje się łatwo kierować potrzebom własnego ciała, odwracając uwagę od rzeczywistych pragnień ducha. Wiele spraw go absorbuje i pochłania, dla wielu jest się w stanie angażować i zatracać, nie zdając sobie sprawy z faktu, że pod pozorem dobra kryje się pułapka. Jest bowiem wiele rzeczy przyciągających ludzką uwagę, które zamiast przynosić zaspokojenie, prowadzą do zniewolenia.

W Liście do Galatów (5,18-19) czytamy: „Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli…”. Warto więc problemy związane z uzależnieniami rozpatrywać w swej istocie w kontekście tragicznej próby zaspokojenia potrzeb duchowych. Teologia stoi na stanowisku, iż wszelkie uzależnienia atakują człowieka, gdy ten swoją tęsknotę za Bogiem i Jego miłością kieruje w inną stronę.

Zatem człowiek, który rezygnuje z rozwoju duchowego, wchodzenia w głąb siebie i poszukiwania własnej tożsamości, narusza głęboko swój ład i wewnętrzną równowagę, gdyż to sprzeciwia się ludzkiej naturze. Narasta wówczas niepokój serca i coraz silniejsza potrzeba szukania źródła wewnętrznego pokoju. Jeśli człowiek sięga po rzeczy przynoszące iluzoryczną ulgę, następują systematycznie zachowania nawykowe, a następnie uzależnienie.

Rozwój duchowy człowieka domaga się wglądu do własnego wnętrza, domaga się ciszy, refleksji, modlitwy, rozważań i kontemplacji. Stawianie sobie pytań: kim jestem; jaki jest cel mojego życia; do czego dążę; na jakich wartościach opieram swoje decyzje? i poszukiwanie coraz głębszych odpowiedzi naprowadza człowieka do zajmowania coraz dojrzalszej postawy wobec życia, coraz lepszych relacji z Bogiem – Stwórcą, innymi ludźmi i otaczającą rzeczywistością.

Współczesne rozumienie duchowości jest jednak często postrzegane jako rzeczywistość nie mająca z nią nic wspólnego. Utożsamiana jest bowiem niejednokrotnie jako różnego rodzaju wrażenia uczuciowo-emocjonalne, zachwyt wyciszania emocji za pomocą praktyk pochodzących z kultur wschodnich, ekscytacją przyrodą lub ogólną nadwrażliwością na głębokie, nierealistyczne przeżywanie świata. Tak rozumiana duchowość pomija pytania egzystencjalne i staje się jej namiastką. Tymczasem duchowość odsłania w prawdzie tajemnicę człowieka i ma ścisły związek z religijnością.

Rozwój duchowości to nic innego jak stałe, konsekwentne poszukiwanie odpowiedzi na dylematy i pytania serca, to nieustanny dialog prowadzony z Bogiem w najskrytszym zakamarku człowieka – w sumieniu, w sercu i w duszy ludzkiej. To stałe wsłuchiwanie się w Jego głos, który każe człowiekowi unikać zła, a kierować się ku dobru. To również spotkanie z Sędzią, który pomaga w ocenie moralnej dokonanych czynów i podejmowanych decyzji życiowych. To bycie przy Ojcu, który otula płaszczem miłosierdzia, udziela spokoju i zaspakaja pragnienie spełnienia. To obcowanie z miłością, która udziela ciepła, zachęca i uzdalnia człowieka do coraz większej ofiary z siebie czyli do budowania konstruktywnych relacji z sobą i innymi ludźmi.

W psychologii określenie „uzależnienie” rozumiane jest jako fizyczna i psychiczna zależność od określonej substancji. Oznacza utratę kontroli nad nią i prowadzi do wielu nieprzyjemnych reakcji (tzw. objawów abstynencyjnych), kiedy się tej substancji nie przyjmuje. Wiąże się również z destrukcją i stratami we wszystkich obszarach człowieczeństwa, w tym duchowości. Każde uzależnienie w mniejszym lub większym stopniu powoduje, iż osoba uzależniona nie rozwija się, lecz stopniowo stacza się w dół, czyli zmierza ku autodestrukcji. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego: od komputera, hazardu, seksu, drugiego człowieka, sytuacji, działań, ale najbardziej destrukcyjne dla niego są uzależnienia chemiczne: alkohol, narkotyki, leki, używki.

Jeśli  negatywne skutki uzależnień obejmują całą osobę we wszystkich wymiarach człowieczeństwa, często doprowadzając do kryzysu życia i jeśli „uzależnienia traktowane są jako największe zagrożenia psychiczne atakujące ludzkie pragnienie Boga” (G. G. May, „Uzależnienie i łaska”, s.248), torozwój życia duchowego jest jednym z ważniejszych czynników terapeutycznych w procesie zdrowienia i wychodzenia z uzależnień. Jest również, a może przede wszystkim, gwarantem właściwie rozumianej wolności człowieka.

Joanna Szałata

Centrum Wspierania Rodziny z Problemem Alkoholowym w Ośrodku „Z pomocą rodzinie”, Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, Oddział Okręgowy w Szczecinie

pgw

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#bóg #Joanna Szałata #terapia uzależnień #uzależnienia #wiara
© Civitas Christiana 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej