Obecny rok przyniósł publikację dwóch ważnych tekstów, starających się określić, czym może być nowa epoka ukształtowana przez sztuczną inteligencję (AI) oraz inne nowe technologie. Chodzi o pierwszą encyklikę społeczną Leona XIV Magnifica humanitas oraz tzw. „Manifest Palantira” (The Technological Republic).
Dokumenty te ujmują rzeczywistość z przeciwstawnych punktów widzenia. Encyklika papieska opiera się na prawdzie o człowieku głoszonej niezmiennie przez Kościół od początku refleksji nad Objawieniem Bożym, z której wynikają fundamenty chrześcijańskiej antropologii głoszącej niezbywalną godność osoby ludzkiej. „Technorepublika” zaś. stara się nakreślić zasady ustroju politycznego, jaki należy budować w dobie dominacji AI. Kiedy 8 maja 2025 roku kard. Robert F. Prevost OSA został ogłoszony nowym papieżem, i przybrał imię Leon XIV, powszechnie doszukiwano się odniesień do Leona XIII, twórcy pierwszej encykliki społecznej Rerum novarum, stanowiącej odpowiedź Kościoła na rewolucję przemysłową i jej konsekwencje. Pojawiło się oczekiwanie na nową encyklikę społeczną, będącą odpowiedzią Kościoła na epokę wszechwładzy AI.
Prawda o człowieku
Aby odpowiedzieć na pytanie, czy sztuczna inteligencja zmienia prawdę o człowieku, należałoby określić dwie płaszczyzny rozważań, czyli jednostkową oraz społeczną. W pierwszym zakresie należy skoncentrować się na konglomeracie idei związanych z transhumanizmem (H+), gdyż zagadnień dotyczących AI nie można rozpatrywać w oderwaniu od kontekstu H+, w drugim zaś wypadałoby zaznajomić się z różnymi koncepcjami budowy technokratycznego ładu społecznego opartego na wszechwładzy naukowców i inżynierów. Antropologia katolicka afirmuje osobę ludzką, uznając ją za ukoronowanie dzieła stworzenia. Każdy człowiek posiada swoją niezbywalną godność w sensie antropologicznym oraz godność Dziecka Bożego w znaczeniu teologicznym. Jednak człowiek nosi w sobie także konsekwencje grzechu pierworodnego, co oznacza zmaganie się z niedoskonałościami, popełnianie błędów, uleganie rozmaitym chorobom, a w konsekwencji śmiertelność. Od konsekwencji grzechu pierworodnego wykupił człowieka jedyny zbawiciel Jezus Chrystus, który zmartwychwstał jako pierwszy z ludzi.
H+ jest drogą do wyzwolenia się człowieka z chorób i śmiertelności poprzez zastosowanie technologii biomedycznych celem złączenia się ludzkiego mózgu ze sztuczną inteligencją i powstania nowej rzeczywistości człowieka. W ten sposób została zanegowana niezmienna i wspólna wszystkim natura ludzka, będąca fundamentem antropologii katolickiej. Według wyznawców H+ można tworzyć, w miarę możliwości technologicznych, nowe byty w postaci hybryd ludzko-technologicznych (cyborgi). Punktem zwrotnym tych dążeń ma stać się „osobliwość technologiczna” (technological singularity), zapowiadana na najbliższą przyszłość przez R. Kurzweila.
Według nauki katolickiej, głoszącej optymistyczną wizję człowieka posiadającego władzę ulepszania rzeczywistości doczesnej, człowiek potrafi konstruować coraz doskonalsze narzędzia stanowiące przedłużenie jego ręki. Jednak stosunek do nich jest niejednoznaczny, gdyż poprzez narzędzia człowiek może czynić dobro i równocześnie używać ich w złych celach, czego obrazem jest klasyczny przykład zastosowania noża kuchennego. Zarówno transhumaniści, jak i współcześni filozofowie techniki odchodzą od klasycznego rozumienia tejże jako narzędzia (instrumentalizm) i idą bardziej w kierunku mniejszej lub większej autonomii techniki. Poglądów na ten temat jest wiele, a każdy z nich powoduje sporo konsekwencji moralnych, antropologicznych i teologicznych. Można zadawać pytania, czy cyborg może być zbawiony i czy to jeszcze w ogóle jest człowiek?
Nowy, ale czy lepszy człowiek?
Radykalnych transhumanistów nie interesują takie dylematy, gdyż kierują się oni paradygmatem technokratycznym mówiącym, że należy dokonać wszystkiego, co jest możliwe, na drodze do osiągnięcia wyznaczonego celu. A jest nim ulepszony człowiek. Rozważając problem od strony etycznej, warto zadać pytanie, jak daleko idzie owo biologiczne ulepszenie czy też wzmocnienie (enhancement) człowieka. Krytycy najbardziej radykalnych rozwiązań uznają, że skoro biotechnologia, poprzez manipulacje organizmem człowieka, jest zdolna do głębokiej zmiany tożsamości ludzkiej, to należałoby jej zaniechać, gdyż inżynieria genetyczna albo robotyka, która zatrze granice między tym, co ludzkie, a tym, co nie ludzkie, doprowadzi w konsekwencji do urzeczowienia podmiotu albo upodmiotowienia rzeczy. Jeśli człowiek zostanie przetworzony w maszynę, albo maszyna w człowieka, to stworzy się upiorny artefakt. Tym samym postczłowiek (posthuman) stanie się konstruktem, nie zaś stworzeniem. Będzie to produkt czysto technologiczny, wytworzony bez udziału natury, czy też wprost – Boga. Ponieważ firmy technologiczne raczej nie będą wypuszczały swoich produktów bez własnego logo, to (post)człowiek będzie jednocześnie oznaczony i oprogramowany, co oznacza, iż nie będzie wolny.
Transhumaniści uznają, że jeśli wolnym wyborem człowieka może być tylko taka decyzja, która jest podjęta przy braku determinacji spoza świadomości ludzkiej, to żadne ludzkie decyzje nie są wolne. Tym samym neguje się wolną wolę człowieka.
Poszukiwania nieśmiertelności
Wydawać by się mogło, że H+ jest czysto ateistyczną ideologią mającą zastąpić wiarę w życie pozagrobowe, jednak wielu klasyków tego nurtu odwoływało się do wiary religijnej. Już założyciel nowoczesnego transhumanizmu, przedstawiciel rosyjskiego kosmizmu, Nikołaj Fiodorow, dokonał transhumanistycznej interpretacji wersetu biblijnego (1 Kor 15, 21) „Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie”. Nieśmiertelność ma się ziścić tu i teraz na Ziemi, a nie kiedyś w zaświatach, co oznacza imperatyw wskrzeszania zmarłych w oparciu o osiągnięcia najnowszej techniki i medycyny. Fiodorow miał zamiar najpierw wskrzeszać ludzi zmarłych niedawno, a dalej – zmarłych w odleglejszych pokoleniach. Chciał w konsekwencji wskrzesić wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi. Nieco późniejsze interpretacje spod znaku H+ mówią, że neuroteologia wraz z technologią neuronową mogą stanowić swoiste hermeneutyki, rozumiejące doświadczenia duchowe w kategoriach stanów świadomości technologicznej pogłębianych na drodze postępu ludzkości. W myśl takiej interpretacji zrównanie mózgu biologicznego z komputerem, wraz ze świadomością oprogramowania, to idea Punktu Omega Pierre’a Teilharda de Chardin SJ, zaadoptowana przez chrześcijańskiego kosmologa i transhumanistę Franka J. Tipplera, autora książki Fizyka nieśmiertelności. Współczesna kosmologia, Bóg i wskrzeszenie zmarłych. Uduchowiona ludzkość utrwalona w superkomputerze stanowiłaby swoiste odcieleśnione bogactwo transhumanistyczne. Chrześcijański transhumanizm w wydaniu Teilharda, który przyjaźnił się za życia z J. Huxleyem, ma także dzisiaj swoich zwolenników, choćby w postaci laureatki „katolickiego Nobla”, czyli nagrody Templetona, s. Ilii Delio OSF. Do niej, i jej podobnych, można dodać także progresywnych technoteologów, takich jak Roland-Cole Turner i Ted Peters, którzy biblijne stworzenie człowieka na obraz i podobieństwo Boga przyjmują w sensie podobieństwa całkowitego i z niego wywodzą obowiązek wykorzystania wszelkich dostępnych technologii w celu jego osiągnięcia.
Postęp i… rozkład
Nowa epoka triumfu technologii cyfrowych idzie w parze z kryzysem demokracji liberalnej i odwrotem od globalizacji. Kreśli się nowe wizje upadku kapitalizmu, który miałby zostać zastąpiony przez technofeudalizm, a do głosu dochodzą nowe technokratyczne i totalne wizje ładu politycznego, jak choćby wspomniany wyżej „manifest Palantira” czy też „Ruch Ciemnego Oświecenia” (neoreakcjonizm). Technooligarchowie, czyli dawni zwolennicy wartości liberalnych, uznali, że bardziej będzie im się opłacać swoiście pojmowany konserwatyzm spod znaku MAGA, gdyż pokusa sterowania opinią publiczną jest ogromna, a to umożliwiają media społecznościowe i inne produkty Big Data, łączące w sobie zaawansowaną sztuczną inteligencję i dążenia H+.
Próbując dokonać odpowiedzi na tytułowe pytanie, czy sztuczna inteligencja zmienia dotychczasową prawdę o naturze ludzkiej, trzeba uznać, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na tę kwestię, gdyż badacze nie są jeszcze zgodni co do teraźniejszego statusu ontologicznego postczłowieka. Bliżej tej odpowiedzi można być w sytuacji, kiedy technological singularity stanie się faktem, a dotychczasowa AI, o ile to się w ogóle wszystko dokona, stanie się ogólną sztuczną inteligencją (AGI). Jeżeli chodzi o obecne dążenia zwolenników i wyznawców H+, to niewątpliwie posuwają się one coraz dalej w stronę skonstruowania nowego bytu w miejsce dotychczasowego człowieka.
Artykuł pochodzi z Kwartalnika „Civitas Christiana” nr 3/2026
/ab