Ranek 1 listopada zastaje osiedlową ulicę usłaną rozwiniętymi rolkami papieru toaletowego oraz tu i ówdzie porzuconymi śmieciami. Tak „przystrojony” krajobraz cichego zakątka miasta wygląda jak po napaści potworów, wampirów i czarownic.
Ranek 1 listopada zastaje osiedlową ulicę usłaną rozwiniętymi rolkami papieru toaletowego oraz tu i ówdzie porzuconymi śmieciami. Tak „przystrojony” krajobraz cichego zakątka miasta wygląda jak po napaści potworów, wampirów i czarownic.
Nie ma jednej daty, od której zaczyna się karnawał – sylwestrową nocą czy od Trzech Króli? Oznaczany bywa różnie, choć zawsze kończy się wraz z nastaniem Środy Popielcowej. Co kraj, to obyczaj.