sobota , 23 Wrzesień 2017
Ołtarz główny Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej z obrazem słynącym łaskami. Wizerunek przedstawia Madonnę okrytą ciemnoniebieskim płaszczem, trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus ubrane w długą, czerwoną suknię. W górnej części obrazu, na podtrzymywanej przez dwóch aniołów wstędze, znajduje się napis "Ave Regina Caelorum, ave Domina Angelorum: Bądź pozdrowiona Królowo Nieba, bądź pozdrowiona Pani Aniołów". / Fot. Marcin Kluczyński

Gietrzwałd – 140. jubileusz objawień Matki Bożej

Polska pobożność Maryjna to nie naiwny, romantyczny, pozbawiony rozumu sentymentalizm. Polska pobożność Maryjna to ogromna siła naszego narodu, to olbrzymia energia zmieniająca jego historię. Kult Matki Najświętszej nie jest ubóstwem intelektualnym.
To wielka mądrość i wielka moc dzieci Bożych.

Abp Stanisław Wielgus, homilia wygłoszona w sanktuarium w Gietrzwałdzie
podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia 2003 r.

Gietrzwałd, nazywany Częstochową północy, leży w połowie drogi między Ostródą a Olsztynem, na skraju południowej Warmii, otoczony niewielkimi wzgórkami nad rzeką Giłwą, prawym dopływem Pasłęki, naturalnej granicy dwóch historycznych krain: Warmii i Mazur. Akt lokacyjny wsi wydany przez Warmińską Kapitułę Katedralną datuje się na 19 maja 1352 r. Z uwagi na położenie wśród otaczających lasów i pomników przyrody, rzek i jezior, rezerwatów oraz niezliczonej ilości kapliczek poświęconych Matce Bożej Gietrzwałd jest atrakcyjną propozycją udanego wypoczynku. Zwłaszcza że możemy wynająć pokój o minutę drogi od sanktuarium, w jednym z malowniczo położonych hoteli w bliskiej okolicy lub na terenie sanktuarium w Domu Pielgrzyma, który w 2012 r. gruntownie wyremontowano.
Każdego turystę już z daleka wita smukła wieża kościoła Narodzenia Najświętszej Panny Marii, a stałym pielgrzymom oraz okolicznym mieszkańcom służy jako punkt orientacyjny, niczym latarnia morska dla okrętów.

Jednak setki tysięcy ludzi przybywają co roku do Gietrzwałdu nie tylko z myślą o wypoczynku, ale żeby złożyć pokłon Matce Bożej, w miejscu, w którym 140 lat temu objawiła się dwóm dziewczynkom: Justynie Szafryńskiej i Barbarze Samulowskiej. I są to na dziś dzień jedyne zatwierdzone i uznane przez Watykan objawienia w Polsce. Od tego momentu Gietrzwałd stał się celem pątników, których nie zniechęciły ani hitlerowskie prześladowania, ani walka z Kościołem za czasów komunistycznej władzy w  Polsce.

Odmawiajcie gorliwie różaniec
Tak rozpoczęły się objawienia, które trwały aż do 16 września, czyli 82 dni:


Był rok 1877. Na Warmii szalał Kulturkampf. Religia katolicka była gnębiona. W środę wieczorem, dnia 27 czerwca trzynastoletnia Justyna Szafryńska wracała wraz ze swoją matką z Gietrzwałdu do domu, do pobliskiego Nowego Młyna. Dziewczynka była nadzwyczaj uradowana, bo oto właśnie tego dnia zdała nadspodziewanie dobrze ostatni egzamin z katechizmu i już w przyszłą niedzielę Justynka miała po raz pierwszy przyjąć Komunię Św. (…). Justynka wskazała ręką na klon z dwoma uschniętymi konarami (…) i powiedziała, że tam siedzi na złotym krześle, wysadzanym perłami jakaś piękna pani z długimi, jaśniejącymi i spadającymi na plecy włosami. Wysłuchawszy opisu proboszcz Augustyn Weichsel osądził, że to Najświętsza Panna”.

(Objawienia Matki Boskiej w Gietrzwałdzie – przedruk wydania z 1883 roku,
Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne 2006).

W czasie objawień Maryja poprosiła o postawienie w  miejscu objawień „murowanej Męki Bożej i umieszczenie figury Niepokalanego Poczęcia” (w owym czasie pod pojęciem „Męka Boża” należało rozumieć krzyż przydrożny, ale także np. kapliczkę). Tak więc zamówiono figurę Maryi w Monachium, którą wykonawca zobowiązał się dostarczyć na 8 września. Jednakże figura dotarła do Gietrzwałdu dopiero 12 września, a 4 dni później doszło do uroczystego poświęcenia jej. By nie robić zbiegowiska, tylko delegacja przeszła do cudownego źródełka, które pobłogosławiła Matka Boża. – Kiedy Justynka Szafryńska i Basia Samulowska zobaczyły figurę, to się rozpłakały i powiedziały, że ona jest brzydka, że nie jest tak piękna, jak Matka Boża, którą widziały. Matka Boża powiedziała, że figura jest dobra – opis tamtych wydarzeń przywołuje co jakiś czas pielgrzymom ks. Józef Stramek. Tu chciałbym wtrącić osobisty wątek. Z całego serca polecam, by podczas wizyty w  Gietrzwałdzie wziąć udział we Mszy świętej i wsłuchać się w niezwykłe kazania i homilie głoszone przez ks. Józefa (proboszcz senior sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie, święcenia kapłańskie uzyskał w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły) z Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, którzy to po II wojnie światowej przejęli opiekę nad sanktuarium w Gietrzwałdzie.

Najważniejszym przesłaniem oraz orędziem były ostatnie słowa, jakie Matka Boża skierowała do Justyny i do Barbary: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec”. Słowa te i wszystkie inne wypowiadane przez Matkę Bożą były po polsku. Dziś wydaje się to oczywiste, ale w czasach objawień na XIX-wiecznej Warmii językiem urzędowym był niemiecki. Z Polską i polskością, a także z wiarą katolicką na terenie zaboru pruskiego prowadzono zajadłą i nieprzejednaną walkę. Język polski, którym św. Maryja przemówiła do dziewczynek, zadał dotkliwy i celny cios polityce Kulturkampfu. Obudził ducha narodu, dał siłę i poprzez powtarzanie treści objawień szerzył się skutecznie już nie tylko w Gietrzwałdzie i najbliższej okolicy. Matka Boża tym prostym, szczerym i oczywistym gestem przywróciła wiarę, nadzieję i poczucie dumy z polskości noszonej w sercach Polaków.

Neogotycka kapliczka objawień w Gietrzwałdzie, datowana na 1877 r. Wybudowana w miejscu objawień Maryi, na Jej wyraźną prośbę / Fot. Marcin Kluczyński

Objawienia pobudziły nastroje patriotyczne. Sto lat później ks. Józef Drzazga w homilii wygłoszonej podczas Kongresu Kardiologicznego w Olsztynie powiedział: „Społeczeństwo we wszystkich ówczesnych zaborach przyjęło objawienia gietrzwałdzkie z entuzjazmem. Powszechnie uznano je za wyraz opieki Matki Najświętszej nad naszym narodem”. Chciałbym w tym miejscu przybliżyć Państwu postać jednego z największych bohaterów i patriotów, jakich wydała Święta Warmia. Chodzi o postać Andrzeja Samulowskiego (1840–1928 ), na którym objawienia gietrzwałdzkie zrobiły ogromne wrażenie, z uwagi na fakt, że Samulowski był bardzo wierzącym i gorliwym katolikiem, co wielokrotnie potwierdzał w swojej twórczości, sławiąc Matkę Bożą Gietrzwałdzką. Po tych wydarzeniach otworzył w Gietrzwałdzie w 1878 r. pierwszą polską katolicką księgarnię na Warmii. W 1885 i 1892 r. był zaangażowany w akcję patriotyczną, która miała na celu przywrócenie języka polskiego w szkołach. Otwarcie sprzeciwiał się systematycznemu wykorzenianiu języka polskiego i tłumieniu patriotyzmu przez zaborców i na przekór zakazom propagował polską mowę. Udzielał się także w trakcie plebiscytu 1920 r., jawnie agitując do głosowania za przywróceniem Warmii do Polski. Mimo przegranej Gietrzwałd pozostał ostoją polskości. To właśnie Gietrzwałd, niewielka wówczas wieś, za sprawą Samulowskiego, który był najbarwniejszą postacią tamtego okresu, stał się głównym ośrodkiem obrony polskości na tym terenie. Jego wiersze często wygłaszali duchowni z ambony do wiernych podczas różnych uroczystości. Znanym na całą Polskę jest jego dwuwiersz: „Ojców mowy, ojców wiary / Brońmy zgodnie: młody, stary!”

Gietrzwałd – Lourdes – Fatima

Jak wszyscy wiemy, objawienia w Gietrzwałdzie pozostają jedynymi w Polsce uznanymi przez Kościół, stąd gietrzwałdzkie sanktuarium stoi na równi z tak znanymi sanktuariami jak Lourdes i Fatima.
Czy jednak ktoś poza Polską słyszał o Gietrzwałdzie? Fatima i Lourdes zostały rozsławione niemalże na cały świat. Nawet w Polsce bardziej znana jest Częstochowa czy Licheń. Być może od zeszłego roku rozpoznawalność sanktuarium się zwiększyła z uwagi na zaproszenie do Gietrzwałdu pielgrzymów udających się na Światowe Dni Młodzieży, które odbywały się w Krakowie.
Pomimo mniejszej rozpoznawalności objawienia w Gietrzwałdzie wiele łączy z objawieniami we Francji i Portugalii. Grota, klon, dąb, a pomostem pomiędzy Lourdes, Gietrzwałdem i Fatimą jest różaniec. „Życzę sobie, aby odmawiać różaniec codziennie” – to była pierwsza wiadomość od Matki Najświętszej w każdym z tych miejsc, gdzie się objawiła. „Maryja kierowała swoje przesłanie do różnych osób i stanów. Stąd bogactwo tego orędzia, które jest tak bardzo podobne do tego z Lourdes i z Fatimy. Klamrą spinającą całość jest wezwanie do modlitwy różańcowej, która powinna być odmawiana codziennie i gorliwie”– potwierdza ks. Krzysztof Bielawny, dyrektor Archidiecezjalnego Domu Rekolekcyjnego i koordynator uroczystości jubileuszowych. To, co łączy te trzy święte miejsca, to także liczne łaski uzdrowień, których w Gietrzwałdzie wiele osób doznało, a  które w większości zostały spisane w „Księdze łask i uzdrowień otrzymanych za przyczyną Najświętszej Marii Panny w  Gietrzwałdzie”. Najstarsze wpisy pochodzą z 1947 r.

Oczywiście obok podobieństw możemy wymienić także kilka istotnych różnic. W Gietrzwałdzie, w odróżnieniu od pozostałych miejsc, kult Matki Bożej datowany był na długo przed objawieniami w 1877 r. Już od XVI w. w świątyni znajduje się cudowny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, zwany obrazem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Uderzającą wręcz różnicą pomiędzy objawieniami w Gietrzwałdzie a Fatimą i Lourdes jest ogromna rozpiętość liczby objawień. W Lourdes Matka Boża ukazała się 18 razy (1858) w Fatimie 6 razy (1917), a w Gietrzwałdzie ponad 160 razy!

140. rocznica objawień, 50. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i 40. rocznica dekretu zatwierdzającego kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie

Fot. M. Kluczyński

Harmonogram obchodów jubileuszu objawień jest bardzo szeroki. Od początku roku już odbyło się kilkanaście pielgrzymek i różnych uroczystości. 27 czerwca, dokładnie 140 lat po pierwszym spotkaniu Justyny z  Matką Bożą, tysiące pielgrzymów z całej Polski wspólną modlitwą i Mszą świętą pod przewodnictwem abp. Edmunda Piszcza zainaugurowały uroczyście rocznicę rozpoczęcia objawień. Wspólnymi modlitwami i śpiewem, mimo zmęczenia, obolałych stóp i skwaru, wszyscy obecni dali wspaniałe świadectwo wiary. W  tym dniu Gietrzwałd przeżył istne oblężenie. Modlitwy rozpoczęły się o godz. 15.00 Koronką do Bożego Miłosierdzia, a zakończyły po 22.00 Apelem Jasnogórskim. Należy podkreślić, że wzorowa wręcz organizacja, a  także szeroki wachlarz uroczystości to owoc ogromnego wysiłku, jaki włożyli duszpasterze i siostry katarzynki oraz siostry służki pracujące w sanktuarium, a także niosące pomoc osoby świeckie. Natomiast metropolita warmiński abp Józef Górzyński podjął ogromny wysiłek, aby Gietrzwałdzki Jubileusz Objawień podnieść do rangi ogólnopolskiej. Lipiec i sierpień to miesiące czuwań z udziałem różnych organizacji i wspólnot katolickich. 15 sierpnia w Gietrzwałdzie odbędą się uroczystości odpustowe ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wydarzenie będzie połączone z pielgrzymką rodzin. Główne uroczystości odpustowe z udziałem nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp.  Salvatore Pennacchio, oraz członków Episkopatu Polski zaplanowano na 10 września. Homilię podczas Mszy świętej wygłosi prymas Polski abp Wojciech Polak. Na te uroczystości został zaproszony także prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda. Szacuje się, że w tym dniu do Gietrzwałdu może przybyć nawet 200 000 osób.

Przebywający w Rzymie abp Górzyński, łącząc się w  modlitwie, przysłał do wiernych list, który został odczytany podczas Mszy. Zaznaczył także, że Stolica Apostolska zapewniła, że na okoliczność objawień, od 27 czerwca do 16 września, będzie przysługiwał specjalny odpust okolicznościowy.
Rok 2017 to dla Gietrzwałdu czas jubileuszy, bowiem w  tym roku przeżywamy 140. rocznicę objawień gietrzwałdzkich, 50. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej oraz 40. rocznicę wydania dekretu zatwierdzającego kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. W uroczystej koronacji wizerunku Pani Gietrzwałdzkiej przed  pół wiekiem brali udział niemal wszyscy biskupi polscy, na czele z ks. kard. Stefanem Wyszyńskim, prymasem Polski, oraz ks. kard. Karolem Wojtyłą, metropolitą krakowskim. Była to wielka uroczystość, która według niektórych źródeł zgromadziła nawet 150 000 osób. W tym roku zapowiada się podobnie. Z osobą Prymasa Tysiąclecia związana jest niezwykła historia, mająca gietrzwałdzki wątek. W  1953  r., podczas aresztowania prymasa Wyszyńskiego przez stalinowców jedynym biskupem, który odważył się przeciwko temu zaprotestować, był ks. Wojciech Zink, warmiński duchowny, obywatel Niemiec, który po wojnie sprawował posługę Bożą m.in. w Gietrzwałdzie. We wspomnieniach kard. Wyszyński napisał, że we wrześniu 1953 „prymasa bronił jedynie Niemiec i pies” (owczarek prymasa ugryzł jednego z funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa).

Dokładnie 100 lat po objawieniach dekretem z  11  września 1977 r. biskup warmiński Józef Drzazga zatwierdził kult objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. „Tego dnia odbyły się uroczystości 100-lecia objawień Matki Bożej, którym przewodniczył ks. Karol Kardynał Wojtyła, Metropolita Krakowski. Natomiast 24 czerwca 2002  roku już jako papież Jan Paweł II przesłał list z okazji 125.  rocznicy objawień Matki Bożej, w duchu pielgrzymując do sanktuarium gietrzwałdzkiego, by dziękować Maryi za Jej obecność i  matczyną opiekę”.

Co dalej z Gietrzwałdem?

Warto zauważyć, że w pomoc w organizacji jubileuszu oraz dalsze długofalowe działania włączyły się osoby nie tylko duchowne, ale także zwykli mieszkańcy, a także, co jest godne pochwały – samorząd. W końcu poza najważniejszymi aspektami duchowymi z perspektywy gminy ważna jest też ekonomia. A nawiedzający Gietrzwałd pielgrzymi i turyści to spory zastrzyk gotówki do gminnej kasy. Gmina Gietrzwałd nawiązała już współpracę z Gwatemalą, bo w tym kraju pracowała jako misjonarka przez 54 lata s. Barbara Samulowska, która wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. W  Gietrzwałdzie był już obecny ambasador Gwatemali, a władze gminy są w kontakcie z konsul honorową RP w Gwatemali, Evą Lerner. Projekt współpracy poparło nawet MSZ. W dalszych planach jest utworzenie Muzeum Różańca Świętego. Obecnie trwają prace nad znalezieniem odpowiedniej lokalizacji. W głowach co niektórych nieśmiało kiełkuje pomysł utworzenia Europejskiego Szlaku Objawień Matki Bożej Fatima – Lourdes – Gietrzwałd.

Gietrzwałdzkie sanktuarium w 140-lecie objawień Matki Bożej nawiedzili 20.06.2017 r. członkowie Rady Głównej Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. / Fot. M. Kluczyński

W wielu rozmowach z pielgrzymami daje się odczuć, jaki wpływ wywiera to miejsce na ludzi. Rzeczywiście nie jest ono przereklamowane i daleko mu do zatłoczonych podobnych miejscowości. Każdy, kto szuka miejsca do modlitwy, kontemplacji w ciszy i spokoju, znajdzie je właśnie w Gietrzwałdzie, który nie poddał się komercjalizacji.
Panują opinie, że objawienia były niejako odpowiedzią na panujące wówczas trudne czasy. Odpowiedzią na powstający manifest komunistyczny („Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i  prześladowania Kościoła” – druga tajemnica fatimska), przybierającą na sile świeckość, a w Polsce zabory, Kulturkampf, wrogość wobec Kościoła katolickiego.
Gorąca modlitwa była lekiem na całe zło. Maryja na każde pytanie dotyczące zakończenia prześladowań czy wojen odpowiadała w ten sam sposób: „odmawiajcie gorliwie Różaniec”. I dzisiaj ten lek nadal działa. Przesłanie Maryjne, jak możemy się przekonać, jest ponadczasowe i ciągle aktualne. Kończąc, chciałbym przywołać słowa św. Josemarii Escrivy: „Różaniec Święty to potężna broń. Używaj jej z ufnością, a rezultaty wprawią cię w zadziwienie”, dlatego chwyćmy za broń… tzn. za różaniec i pielgrzymujmy do Gietrzwałdu.

Paweł Kot
mk

 

 

Zobacz także w e-civitas:

W niedzielę uroczystości w Gietrzwałdzie – jedno z 12 zatwierdzonych przez Kościół objawień

Ponad 100 tys. osób weźmie udział w uroczystościach z okazji jubileuszu 140-lecia objawień i 50-lecia …