W Wielkim Tygodniu, gdy Kościół kieruje uwagę wiernych ku tajemnicy męki i zmartwychwstania Chrystusa, powracają słowa prymasa Stefana Wyszyńskiego, który przypominał, że „zmartwychwstanie jest zwycięstwem życia nad śmiercią, miłości nad nienawiścią”. Jego refleksje – zakorzenione w doświadczeniu cierpienia i nadziei – stają się dziś nie tylko komentarzem do liturgicznego czasu, ale także zaproszeniem do osobistego odczytania sensu odrodzenia, które dokonuje się mimo ludzkich słabości i historii pełnej prób.
Chrystus po Zmartwychwstaniu zapłacił ludziom detaliczną dobrocią, serdecznością, bliskością i radością za zniewagi doznane przed śmiercią. Jakże On jest wielkoduszny i wspaniałomyślny! (…) Taka jest właśnie miłość, taka jest prawdziwa przyjaźń! Z lekcji danej nam przez Chrystusa Zmartwychwstałego możemy się nauczyć stylu postępowania z naszym otoczeniem. ("Miłość na co dzień", Rzym, 1971)
Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego jest niebywałym triumfem Bożej miłości – poruszającej serca i umysły każdego wierzącego. Nie sposób opisać dobroć i łaskę, którą zostaliśmy obdarowani – my, zwykli grzesznicy.
Pan Jezus wprost z grobu poszedł na pewno „do Matki swej najmilejszej”. Była to Jego pierwsza „wizyta” po Zmartwychwstaniu. I słusznie. Od Niej przecież otrzymał Ciało, teraz więc chciał Jej przedstawić swoje Ciało odmienione i uwielbione, w jakim trwa po prawicy Ojca. I nasze ciało zostanie odmienione. Będzie to ciało wolne od wszystkich kłopotów, udręk, cierpień, chorób i doświadczeń. Ciało zdolne do współuczestniczenia z duszą w radościach nieba. (Rozważania różańcowe – tajemnice chwalebne)
Otuchą jest dla nas świadomość, że i Chrystus cierpiał na Krzyżu.(…) Pociechą są dla nas Jego słowa, że smutek nasz w radość się odmieni.
Zmartwychwstanie i Życie jest naszym największym oczekiwaniem i radością.
Zmartwychwstanie – chociaż jest prawdą wybitnie teologiczną i zadaniem krzepiącym, optymistycznym dla każdego z nas – ma też olbrzymie znaczenie społeczne. Jest zapowiedzią wyrównania i pokoju społecznego. Chrystus zmartwychwstały, dokądkolwiek wchodził, zapowiadał i głosił pokój. Jest to jeden ze skutków społecznych Zmartwychwstania. (kazanie w Bazylice Archikatedralnej świętego Jana w Warszawie, 10 kwietnia 1977)
Zmartwychwstanie Chrystusa jest prawzorem zmartwychwstania każdego z nas. Święcimy w tej chwili radośnie nie tylko Zmartwychwstanie Pana, ale zarazem pełne nadziei nasze zmartwychwstanie. Tak więc postępujemy i tak żyjmy, aby było ono nie tylko nadzieją, ale i stylem naszego życia, abyśmy już dzisiaj zasługiwali sobie na powszechną radość wobec wszystkich, których w dniu naszego zmartwychwstania wokół siebie zobaczymy. (kazanie w Bazylice Archikatedralnej świętego Jana w Warszawie, 10 kwietnia 1977)
Zmartwychwstał Pan prawdziwie! (Łk 24,34). Okrzyk zwycięskiej radości płynie dziś przez cały świat Boży na skrzydłach uczuć wolnych serc, pogodnych oczu i życzliwych twarzy. Tak tęsknie oczekiwaliśmy tej chwili, jak zeschła ziemia oczekuje blasku dnia, jak więzień oczekuje wolności! Bo cóż właściwsze człowiekowi nad wolność, nad życie, nad radość?! (Wielkanoc 1953)
Ojciec niebieski włożył swą stwórczą dłonią w dusze nasze łaknienie życia. A Boży Syn, zwyciężywszy szatana, zło i śmierć, przekonał świat, że człowiek jest stworzony nie dla szatana, lecz dla Boga, nie dla zła, ale dla uczynków światłości, nie dla śmierci, lecz dla życia. Odzyskujemy dziś wiarę w Boże przeznaczenie człowieka. Jakżeż głęboko odetchnął dziś świat, gdy z grobowca ludzkości został odwalony kamień śmierci. (Wielkanoc 1953)
/ab