Niemczyk: Bezsensus fidei

2026/03/16
AdobeStock 313862107
Fot. a_medvedkov / Adobe Stock

Niezależnie od tego jaka opcja Kościoła jest nam bliższa, to choć dla niektórych brutalnie to zabrzmi, synodalizacja stała się faktem. Oczywiście może wybrzmiewać z różną intensywnością, co poniekąd sama zakłada, niemniej na dobre zagościła w myśli prowadzenia wspólnoty wierzących. Co warto zauważyć, to że mimo obaw wielu, znacznie bardziej trzeba bać się nie sensus fidei, a „bezsensus”.

Wypada zacząć od objaśnia co znaczy łaciński zwrot sensus fidei. Literalnie przekładając to „zmysł wiary”, który może się mylnie kojarzyć z sławetnym sentire cum Ecclesia, czyli dość popularną w XX w. ideą, którą najlepiej określić teorię ecclesiocentryczną, gdzie w założeniach chodziło o poczucie silnego związku wiernego i wspólnoty, a prowadziło niejednokrotnie do wypaczenia. Sensus fidei kładzie większy nacisk na wiązanie wierzącego z Chrystusem, odczytywanie Jego woli. To przede wszystkim nie zdolność człowieka, a dar od Ducha, który wymaga bazy sakramentalnej, życia duchowego, stałego nawracania, aby właściwie go odczytywać. I chociaż głośno mówi się o nim w kontekście Synodu o synodalności i jego konsekwencjach, to obecność tego daru w sposób szczególny widać w pierwotnym Kościele. Jak bowiem wytłumaczyć rodzącą się doktrynę, kult, wielkie pisma początków chrześcijaństwa, gdy na świecie nie istniały podręczniki dogmatyki, ani Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, ani nawet Encyklopedia Katolicka KUL? Częstokroć prości ludzie z pierwszych wieków wpłynęli na odkrycie ponadczasowych prawd. Z czasem kształtowania się pewnych struktur, słusznie ograniczano jakoś swobodę „tworzenia” Kościoła, niemniej dar był mu nadal udzielany. I widać to nawet w pobożności ludowej, pieśniach pełnych doktrynalnej głębi.

Czym wobec tego jest ów „bezsensus fidei”? To jak odwrócenie powyższego, czyli poczucie, że moja własna i autorska wizja Kościoła, częstokroć przemodlona i przeposzczona, jest najlepszą ze wszystkich. Takim korzeniem zła byłoby wewnętrzne poczucie, że Kościół należy do któregoś z ludzi, a nie do Jezusa. I w tym miejscu pozwolę sobie na szpilkę, że przeciw synodalności występują pewne mniejszościowe środowiska, które uznając siebie za wybawicieli duchowych i posługując się przesłanką wyższej konieczności występują „przeciw” Kościołowi. Czyli nieświadomie, w pewnym sensie, powołują się na swój „(bez)sensus fidei”. Innym przykładem, z „lewego” skrzydła, byłby ruchy reformistyczne, które również poprzez poczucie „(bez)sensus fidei”, próbują dokonywać autorskich zmian, proponując co raz to kolejne kroki ku uświatowieniu Kościoła, jak gdyby kiedykolwiek i ktokolwiek uzyskał doskonałą recepturę nawrócenia świata, tym bardziej poprzez zjednoczenie z nim. „Bezsensus fidei” to swego rodzaju wulkan pychy, bądź pół żartem – urojenie o roli mesjańskiej.

Tak, każdy z nas jest odpowiedzialny za Kościół. Tak, wierzący ma udział w sensus fidei. I wreszcie tak, Kościół wymaga zmian (ecclesia semper reformanda). Ale NIE, moje subiektywne poczucie powinności nie jest wyznacznikiem, nawet gdy obejmuje… demokratyczną większość. Po pierwsze dlatego, że człowiek nigdy nie osiągnie „większości” w Kościele, gdyż przede wszystkim jest to wspólnota Chrystusa, a po drugie prawda jest ponad człowiekiem i demokracją. A zatem należy czynnie uczestniczyć w różnego rodzaju instancjach Kościoła, angażować się w miarę możliwości i korzystać z tej różnorodności, ale wyłącznie w jedności z Piotrem, Tradycją (przed duże „T”) i Magisterium. Dalej, nawracajmy też pierw siebie i swoje serce, zanim zaczniemy reanimować serce Kościoła. Absolutnie nie jestem synodo-sceptykiem, raczej „-entuzjastą”, mam jednak świadomość, jak bardzo potrafimy własne pomysły gloryfikować, zapominając, że cały świat znacznie nas przewyższa i potrzeba powyższej jedności dla wspólnego kroczenia „ku”.

 

/mdk

Krzysztof Niemczyk v2

Krzysztof Niemczyk

Finalista Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej. Członek Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana". Kleryk seminarium we Wrocławiu.

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#sensus fidei #wiara #kościół katolicki #synodalność
© Civitas Christiana 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej