Sutowicz: Zmiana paradygmatu

2026/06/16
AdobeStock 1863317474
Fot. miss irine / Adobe Stock

Paradygmat, najkrócej rzecz ujmując, to model, wzorzec, kierunek, sposób myślenia. W naszej rzeczywistości wyznaczany jest przez masowe media, które ustalają, co i jak o danym zjawisku społeczeństwo ma myśleć. Zmiany społecznego paradygmatu bez przyzwolenia mediów wydawały się trudne albo niemożliwe. Tymczasem… dzieje się coś dziwnego.

Jeden przykład nie czyniący wiosny, ale…

Pewien jesienny dzień we Wrocławiu A.D. 2025, pewne masowe, jak się wydaje, medium, które do niedawno wskazywało, co ludzie mają myśleć, informuje, że gościem pewnego publicznego wydarzenia będzie Grzegorz Braun. Zdaje się, że jako twórca filmu o objawieniach w Gietrzwałdzie, ale to jednak Braun, ten sam. Samo nazwisko oburza twórców notatki, medium pisze, że zgody na takich gości w mieście nie ma, że mieszkańcy są oburzeni, że protestują itd. Tymczasem do spotkania dochodzi, przychodzą na nie tłumy, nie wiem, czy wszyscy się pomieścili, a jeśli tak – to ściśnięci jak przysłowiowe śledzie. Przed budynkiem, w którym rzecz się działa, odbył się protest, w proteście wzięło udział kilkoro ludzi i gdyby nie zdjęcia w internecie, to nikt by owego protestu nie zauważył. Biorąc pod uwagę liczbę uczestników spotkania, to wychodząc, mogliby protestujących przez nieuwagę nie zauważyć i zadeptać.

Jesień roku 2022, ten sam Wrocław. Przeciskam się przez kilkudziesięciotysięczny tłum protestujący przeciwko PiS-owi i Kościołowi, wywrzaskujący obelżywe hasła na rzecz prawa do zabijania dzieci nienarodzonych, które dla nich jest prawem człowieka – nie wiem, czy tego zabitego, ale to zostawiam na boku. Zresztą wulgarne okrzyki wznoszone są na różne tematy, a groźby karalne padają pod adresem niejednej osoby publicznej. Kościoła przed nienawistnymi barbarzyńskimi akcjami bronią niewielkie grupki wiernych.

Zachodzi pytanie: co się zmieniło na tej przestrzeni czasowej, gdzie się podziali ci ludzie? A może jest coś jeszcze bardziej intrygującego: czy istnieje zbiór wspólny pomiędzy uczestnikami spotkania z Grzegorzem Braunem a protestującymi? Tego oczywiście nie wiem, ale widzę jedno – paradygmat się zmienia. Gazeta z gazetą w nazwie czy Telewizja z liczbą 24 w logo utraciły możliwość sterowania zachowaniami – czy ją odzyskają, nie wiem, piszę, co widzę. Czytelnicy i widzowie obu mediów raczej nie przyznają się publicznie do korzystania z nich, a jeśli ktoś gdzieś to uczyni, to może narazić się na bycie „obciachowym”.

Jeśli nie oni, to kto?

Oczywiście nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, kto w największym stopniu wpływa na myślenie społeczne. Na pewno niektóre z owych „przekaziorów” myślały, że mają dozgonny monopol na rząd dusz, że mając wsparcie lokalnych, tzn. krajowych i określmy je – europejskich ośrodków wpływu, będą mogły zawsze bez problemów robić za pasy transmisyjne ich agend. Tymczasem ktoś ich zaszedł od tyłu. Oczywiście paradygmat się zmienił, bo ktoś inaczej zaczął gospodarować algorytmami niektórych social mediów, bo na chwilę ustało to, co wyglądało na cenzurę treści konserwatywnych, po drugie weszła do internetu AI, która radykalnie zmieniła rynek, a „dziadersi” ze starych lewicowych dynastii zostali z tyłu. Ale na pewno zmieniły się też trendy – bo się zmieniły. Europa wyszła z butów współrządów starej lewicy i zmurszałej postchadecji, niektóre kraje Unii zmieniły radykalnie swoje rządy – nie piszę, że na lepsze czy gorsze – a jakby nie było, to oddech owych nowych sił stare czują na plecach. Oczywiście tu, gdzie jest akcja, jest i reakcja, na pewno jedne siły blokują drugie równie wielkie, ale w związku z tym nastąpił jakiś ciekawy moment dziejowy, który może mieć konsekwencje, choć nie musi.

Żeby zakończyć niekoniecznie optymistycznie – kilka lat temu, niech będzie że dekadę, w tym samym Wrocławiu 1 marca odbywały się duże marsze upamiętniające żołnierzy niezłomnych. Wydawało mi się, że jest to początek tworzenia się jakiejś nowej siły społecznej o wydźwięku patriotycznym. Ona gdzieś znikła, ale z drugiej strony może cały czas trwała w oczekiwaniu? Skoro nie wiem, to nie wiem. Na razie trochę się cieszę z tych zmian, które widzę nawet na małych obszarach.

Tekst pochodzi z kwartalnika "Civitas Christiana" nr 2/2026

 

/mdk

CCH 4989 2 kwadrat

Piotr Sutowicz

Historyk, członek Rady Nadzorczej Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana", dyrektor Instytutu Katolickiej Nauki Społecznej. 

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#paradygmat #zmiana poglądów #nastroje społeczne #paradygmat społeczny #media mainstreamowe #propaganda medialna #social media
© Civitas Christiana 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej