Święci chodzą parami

2021/4/24
Czacka
źródło: kosciol.wiara.pl

Dziś znamy już datę wyniesienia na ołtarze naszego patrona, Stefana kard. Wyszyńskiego. Aby dobrze się przygotować i aby – jak napisał w dekrecie abp Nycz – beatyfikacja ta przyniosła dobre owoce trzeba dobrze poznać postać beatyfikowanego i jego spuściznę. Takim wyzwaniem jest również druga osoba, która będzie ogłoszona 12 września błogosławioną. Chodzi o Matkę Różę Czacką. Co zadecydowało o jej świętości i co łączy te dwie postaci? 

Róża Maria Czacka herbu Świnka urodziła się w 1876 w Białej Cerkwi. Odebrała staranne wykształcenie. Znała kilka języków obcych, była uzdolniona muzycznie. Od dzieciństwa było wiadome, że grozi jej utrata wzroku. Ostatecznie nastąpiło to w 22. roku życia. Wówczas dom rodzinny zaczął świecić pustkami, nie zapraszano żadnych gości. Rodzice nie akceptowali i wstydzili się niepełnosprawności córki. Tak potrzebne wówczas wsparcie odnalazła w Panu Bogu.

Okulista, który informował ją o nieodwracalności utraty wzroku zasugerował jej, by to trudne doświadczenie wykorzystała do podjęcia opieki nad innymi niewidomymi, którymi w Polsce nikt się nie zajmuje. Róża Czacka odczytała kalectwo jako dar od Boga. Paradoksalnie, ślepota pozwoliła jej wyraźnie dostrzec ścieżkę, którą ma podążać.

Poznawała metody pracy z niewidomymi i uczenia ich różnych zdolności. W tym celu odbyła podróż po Zachodzie Europy. Opracowała polską wersję alfabetu Braille'a, która później używana była w całej Polsce. Założyła Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi z najważniejszym ośrodkiem w Laskach. W 1918 roku założyła nowe zgromadzenie zakonne Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Przyjęła zakonne imię Elżbieta, choć jako założycielka nazywana była Matką. Blisko współpracowała z ks. Korniłowiczem oraz - co najważniejsze dla jesiennej wspólnej beatyfikacji - z ks. Stefanem Wyszyńskim. To tutaj Wyszyński przyjeżdżał jeszcze za młodu, w czasach studenckich. Wspominał później, że miejsce to nauczyło go wrażliwości na drugiego człowieka. W czasie okupacji właśnie tutaj znalazł schronienie.

W czasie Powstania Warszawskiego oboje ofiarnie służyli. Ks. Wyszyński był kapelanem Armii Krajowej. W Laskach zaś za zgodą Matki Czackiej powstał szpital polowy, w którym leczono zarówno Polaków, jak i Niemców. To właśnie tutaj wiatr przyniósł późniejszemu prymasowi kartkę ze spalonej stolicy z napisem Będziesz miłował.

Po wojnie jeszcze przez kilka lat kierowała zakładem, walcząc o jego istnienie w nowej rzeczywistości. W 1950 roku przekazała kierownictwo swojej następczyni ze względu na stan zdrowia. Zmarła w 1961 roku w opinii świętości.

Na pogrzeb przybył prymas Wyszyński. W trakcie mowy pogrzebowej mówił:

To jest Dzieło, przez które powstała wasza rodzina, Drodzy Niewidomi, rodzina, którą wy sami nazywacie: „Ludzie laskowi”. Należycie do nich i wy, i ci, którzy byli tu od początku – mali chłopcy, których poznałem jeszcze w r. 1926, gdy po raz pierwszy przybyłem do Lasek; i ci następni, i długie szeregi tu wychowanych, którzy przeszli przez Dzieło, a dzisiaj są pożytecznymi członkami społeczeństwa w całej Polsce, na wielu odcinkach pracy. Wszyscy wy, Najmilsi, jakbyście tutaj wzrok odzyskali, jakbyście tutaj zobaczyli to, czego dotychczas nie dane wam było zobaczyć. Na czele rodziny niewidomych postawił wam Bóg niewidomą Matkę. Bóg zawsze tak działa, że przystosowuje ludzi, których posyła, do możliwości tych, do których posyła. Tak przecież uczynił ongi z własnym Synem! Gdy Słowo Przedwieczne miało przyjść na ziemię, okryte zostało w łonie Maryi ciałem ludzkim. Po co? Po to, aby Człowiek Boży szedł do dzieci Bożych! Aby miał z nimi język ludzki! Aby Bóg patrzył na ludzi oczyma ludzkimi! Aby ludzie mogli patrzeć na życie Boga po ludzku!

Zainteresowanych dalszym zgłębianiem relacji łączących tych dwoje świętych ludzi odsyłam do zachowanej korespondencji. Ukazała się w książce wydanej przez Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego pt. Listy.

 Zachęcam do poznawania życiorysu Matki Czackiej. To nie przypadek, że połączeni szczególną więzią za życia, złączeni będą także 12 września. Wszystko jest po coś. A skoro tak, to można chyba śmiało powiedzieć, że przesunięcie zeszłorocznej beatyfikacji Prymasa miało swój sens. Po prostu na ołtarze chciał iść w parze z Matką Czacką.

Dla naszego środowiska jesienne beatyfikacje nabierają niezwykłego znaczenia. Błogosławionym ogłoszony zostanie patron naszego stowarzyszenia. Pamiętajmy też, że już 10 czerwca wręczona zostanie 74. Nagroda Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" im. Włodzimierza Pietrzaka, której jednym z tegorocznych laureatów jest Dzieło Lasek.

 

 

 

Screenshot 2020 10 09 czerwcowy kwartalnik v2 pdf

Mateusz Zbróg

Politolog. Członek redakcji i Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#beatyfikacja #beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego #archidiecezja warszawska
© Civitas Christiana 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej