Urszula Tomasiak: Inspiracje - Arcybiskup Antoni Baraniak - uwięzenie

2021/4/7
73
źródło: Wikimedia

Na niego bowiem spadły główne oskarżenia i zarzuty, podczas gdy mnie w moim odosobnieniu przez trzy lata oszczędzano. Nie oszczędzano natomiast bp. Antoniego, który wrócił na Miodową w 1956 roku tak wyniszczony, że już nigdy nie odbudował swojej egzystencji psychofizycznej. Domyślałem się, że mój względny spokój zawdzięczam jemu.

Kardynał Stefan Wyszyński podczas pogrzebu abp. Antoniego Baraniaka w 1977 roku

Biskup Antoni Baraniak od 1933 roku pełnił funkcję osobistego sekretarza Prymasa Polski, najpierw kard. Augusta Hlonda, a następnie jego następcy, kard. Stefana Wyszyńskiego. Po święceniach biskupich w 1951 roku nadal przebywał w Warszawie jako kierownik sekretariatu Prymasa Polski. Po aresztowaniu Kardynała Wyszyńskiego w nocy z 25 na 26 września 1953 roku bp Baraniak trafił do więzienia na Mokotowie. Prymas sądził, że to sekretarz zastąpi go w czasie internowania. Komunistyczne władze chciały jednak skutecznie rozbić jedność Kościoła.

Bp Antoni Baraniak był traktowany podobnie jak inni więźniowie polityczni. Przez 27 miesięcy nie postawiono mu żadnych zarzutów i utrzymywano status aresztowania tymczasowego. Przesłuchiwano go co najmniej 145 razy, z czego wielokrotnie po kilkanaście godzin. Przesłuchania miały doprowadzić do wycieńczenia. Był bity i torturowany. Blizny po głębokich ranach zostały mu do końca życia. Jednym z wyraźnych znaków po torturowaniu w więzieniu było widoczne wgłębienie na głowie - ślad po kilkudobowym wylewaniu wody na unieruchomioną głowę biskupa. W więzieniu Baraniak był często przetrzymywany w karcerze sąsiadującym z celą, w której wykonywano karę śmierci. Po egzekucji spłukiwano celę wodą a ta miała odpływ w karcerze. Baraniak przebywał wśród fekaliów, nago, pozbawiony jedzenia i picia.

Biskup Baraniak nikogo nie obciążył podczas śledztwa. W „Zapiskach więziennych” kard. Wyszyński opisał go jako wywierającego dobry wpływ na więźniów i imponującego swoją kapłańską postawą. Przy więźniach modlił się, klęczał i przyrzekał, że nigdy nie złoży świadectwa przeciwko Prymasowi. Obiecywał wierność Kościołowi aż do śmierci i gotowość na oddanie życia w tej sprawie. Dopiero przewlekła choroba przyczyniła się do zwolnienia biskupa z więzienia na rzecz szpitala więziennego gdzie dalej był przesłuchiwany przez UB.

Dopiero kard. Wyszyński po odzyskaniu wolności doprowadził do jego uwolnienia. W 1957 roku został arcybiskupem metropolitą poznańskim i kierował archidiecezją aż do śmierci. Kilka dni przed śmiercią odwiedził go kard. Karol Wojtyła i pocieszył słowami: „Ekscelencjo, Kościół w Polsce nigdy nie zapomni, co Ekscelencja uczynił dla Kościoła w Polsce i dla Polski w najtrudniejszym momencie jego dziejów”.

/mg

Tomasiak Ula

Ula Tomasiak

Teolog. Członek Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#abp Baraniak #abp Antoni Baraniak #Prymas Wyszyński #Prymas Tysiąclecia #więzienie
© Civitas Christiana 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej