Bene Meriti: Odpowiedzialny biznes - jak to działa? - wywiad z Tomaszem Desko

2021/4/6
26 27
Fot. Aneta Żylińska

Z Tomaszem Desko rozmawia Ewelina Goździewicz.

Jest Pan Prezesem zarządu Grupy Mo, lidera w branży wyposażenia wnętrz. Pańska firma istnieje na rynku od 25 lat, jej prowadzenie to wielka odpowiedzialność, nie tylko za swój biznes czy za byt swojej rodziny, to także odpowiedzialność za spokój materialny pracowników, ich rodzin i firm kooperujących w działaniach. Nasuwa się obraz setek osób, których los był lub jest w pewnym sensie zależny od firmy, którą Pan zarządza. Jak sobie Pan radzi z tą odpowiedzialnością i czym dla Pana jest społeczna odpowiedzialność biznesu?

Rzeczywiście, prowadzenie biznesu to wielopłaszczyznowa odpowiedzialność – za finanse, za stabilność i rozwój firmy, ale przede wszystkim za ludzi. Trzeba tę hierarchię dobrze rozumieć. Dobro człowieka w firmie musi być właściwie zdefiniowane. Firma to miejsce, gdzie pracownicy spędzają większość czasu dnia/tygodnia. Oddziałujemy na siebie, możemy się rozwijać, inspirować, wspólnie coś budować i tworzyć. Nie pozostaje to bez związku z życiem rodzinnym – z tematami zawodowymi często lądujemy na domowych kanapach dzieląc się swoimi przeżyciami z najbliższymi.
W moim rozumieniu odpowiedzialność społeczna przedsiębiorcy zaczyna się właśnie w tym miejscu - w dbałości o to, aby te przeżycia były pozytywne. I nie mam tu na myśli tworzenia dobrej atmosfery dla lepszego samopoczucia (choć to też bardzo ważne), lecz kreowanie takiego środowiska i kultury pracy, które sprzyjają rozwojowi człowieka i wzmacniają go, a nie działają destrukcyjnie. Z drugiej, ekonomicznej strony - żelazną zasadą odpowiedzialności przedsiębiorcy jest efektywność zarządzania. Rozumiem to jako dążenie do jak najlepszego wykorzystania możliwości przy powiększanych, ale jednak ograniczonych zasobach. Taka odpowiedzialność, skoncentrowana na dwóch filarach: człowieka w organizacji i efektywności ekonomicznej ma szanse dalej się rozwijać i przynosić owoce.  

Przynosić owoce może na przykład w postaci rozwoju działalności społecznej firmy. Wprowadził Pan pierwsze w Polsce stanowisko Pośrednika Dobra. Co było motywacją tego działania? Czy za Panem poszli inni przedsiębiorcy?

Motywacją była pozorna sprzeczność, którą czułem pomiędzy chęcią pomagania a właśnie tą odpowiedzialnością za efektywne gospodarowanie zasobami. Przedsiębiorstwo to nie jest studnia bez dna, z której można bez ograniczeń i konsekwencji czerpać zasoby i przeznaczać je na pomaganie. Ale ten rzekomy konflikt pomiędzy potrzebami, a możliwościami okazał się szansą. Zadałem sobie pytanie: jeśli rachunek ekonomiczny nie pozwala mi na przeznaczanie większej ilości pieniędzy na pomaganie, to co zrobić, żeby pomagać więcej przy stałym budżecie? Rozwiązaniem okazał się Pośrednik Dobra, czyli stanowisko, którego zadaniem jest efektywne wykorzystanie zasobów firmy oraz poszukiwanie większych możliwości pomagania tkwiących w źródłach poza firmą.
Pełne wykorzystanie zasobów sprowadza się zarówno do przeciwdziałania marnotrawieniu, jak i do służenia wolnymi zasobami firmy dla celów społecznych (np. użyczanie przestrzeni biurowych i magazynowych fundacjom i stowarzyszeniom czy udostępnianie floty samochodowej na cele społecznie pożyteczne). Drugie zadanie Pośrednika Dobra, czyli poszukiwanie wsparcia dla celów charytatywnych na zewnątrz firmy realizujemy poprzez fundraising.
Jeśli miałbym wskazać teoretyczne podłoże idei Pośrednika Dobra to byłaby nim zdecydowanie filantropia, bardziej niż społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR). Pośrednik Dobra ma przede wszystkim przynosić zysk społeczny. Nie oznacza to, że nie dbam o rachunek ekonomiczny działalności społecznej. Stopa zwrotu mierzona jako ilość dobra i pomocy, które generuje Pośrednik poprzez umiejętne rozpoznawanie potrzeb i szukanie sposobów na ich zaspokojenie jest o wiele większa, niż gdybym wyłącznie przeznaczał swoje środki na standardowe działania.
Modelem udało się już zaciekawić kilka innych firm, które podjęły wyzwanie wdrożenia stanowiska. Chętnie takim firmom doradzamy, dzieląc się swoim wieloletnim doświadczeniem.

Wartości stanowią ważny potencjał w procesie zarządzania różnymi obszarami firmy. Pomagają w decydowaniu o strategii i rozwijają zespół, pomagają w rekrutacji nowych pracowników. Jak wdraża się wartości w Pana firmie? Spodziewam się, że to nie tylko ich zakomunikowanie.

Skoro w życiu staram się żyć w zgodzie z wartościami katolickimi, to bycie im wiernym musi wyrażać się również w działalności zawodowej. O wartościach oczywiście trzeba mówić, ponieważ one tworzą kulturę pracy w firmie. Jednak samo mówienie nie wystarczy, musi być ono poprzedzone realizacją tych wartości w praktyce. Uczciwość, szacunek, prawda nie mogą funkcjonować w teorii, lecz muszą zostać wdrożone w codziennej pracy lidera, aby mogły być powielane przez zespół. To często wymaga wysiłku, ponieważ generuje więcej trudnych decyzji, ale ostatecznie przynosi duże korzyści – nie tylko dla biznesu, ale dla relacji w zespole.  

Czasami na pewnym etapie prowadzenia firmy zmienia się jej charakter, dochodzi do zmian strategicznych. Czy Pan również w którymś momencie zdecydował o zmianie kierunku działania?

Od zawsze dążyłem do utrzymania stabilności biznesu, która ma dawać możliwość ciągłego rozwoju przedsiębiorstwa oraz wyznaczania trendów na rynku. Cel ten trzeba godzić ze zmieniającą się rzeczywistością nie tylko na zewnątrz firmy, ale i w jej centrum. Pewne elementy muszą jednak pozostać niezmienne. W Grupie Mo, oprócz wartości, o których wcześniej wspomniałem są nimi również: utrzymanie rodzinnego charakteru firmy oraz ciągłe dbanie o dobre relacje wewnątrz Grupy Mo.

Jakie były przełomowe momenty w Pana karierze?

Z Grupą Mo związałem większość mojego zawodowego życia i przez ten czas odnotowałem kilka momentów decydujących. Kluczowym było objęcie funkcji Prezesa, które nie wiązało się jeszcze z pełną własnością, ale bez wątpienia wymagało wzięcia na siebie największej jak dotąd odpowiedzialności za pracę zespołu oraz wynik finansowy. Drugim takim momentem było zostanie stuprocentowym udziałowcem. Była to z jednej strony konsekwencja efektywności pracy zarządczej i zaangażowania zespołu, a z drugiej potwierdzenie silnej wizji rozwoju Grupy Mo.  

Jest Pan Prezesem Polskiej Izby Biznesu – Wielkopolskiej Izby Gospodarczej. Wpływ na kształtowanie dobrych warunków rozwoju przedsiębiorczości w Polsce oraz dążenia do rozwoju potencjału cywilizacyjnego, gospodarczego, społecznego, politycznego i kulturalnego Polski, to jedna z ważniejszych dziś funkcji tego podmiotu. Czas pandemii dla wielu przedsiębiorców jest utratą dorobku całego życia, banki często nie chcą odraczać spłat kredytów, a nie wszyscy przedsiębiorcy zostali objęci programem pomocowym. Czy Pana zdaniem system pomocy rządowej w czasie pandemii jest trafny? Co Pana zdaniem rząd może realnie zrobić, by choćby zminimalizować fale bankructw?

Nie można generalizować i wydać jednakowej oceny odnoszącej się wszystkich działań rządu. Trafność pomocy rządowej jest zróżnicowana – nie jest ona adekwatna do wszystkich potrzeb sektora gospodarczego i eliminuje tylko część negatywnych konsekwencji związanych z pandemią.
Niestety to, co w mojej opinii jest najważniejsze dla społeczeństwa i gospodarki nadal pozostaje po stronie zaniedbań. Należy do nich z całą pewnością storpedowanie służby zdrowia, w efekcie czego ludzie masowo umierają na choroby niezwiązane bezpośrednio z koronawirusem. Natomiast odcięcie wielu rodzin od źródeł zarobku to drugi, wysoce niepokojący skutek obecnej sytuacji, który mam nadzieję nie potrwa długo, ponieważ jego konsekwencje mogą być tragiczne dla wielu Polaków. Jakie widzę rozwiązanie tej sytuacji? Natychmiastowe odmrożenie całej gospodarki i nie przeszkadzanie polskim przedsiębiorcom w prowadzeniu biznesu.  

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Tomasz Desko - pasjonat pięknych wnętrz, fotograf i żeglarz. Szef Grupy Mo kochający swój zespół. Zarządzając firmą zajmującą się sprzedażą światowych marek z branży wyposażenia wnętrz, aktywnie wspiera działania charytatywne, społeczne i kulturalne. Zainspirowany filantropią stworzył w swojej firmie pierwsze w Polsce stanowisko Pośrednika Dobra. Prezes Zarządu Polskiej Izby Biznesu - Wielkopolskiej Izby Gospodarczej. Członek Rady Muzeum Narodowego w Poznaniu oraz Członek Rady Instytutu Sieci Badawczej Łukasiewicz - Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych.

Laureat nagrody Bonum et Lucrum (dosł. Dobro i zysk) III Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej, dedykowanej przedsiębiorcom, którzy służą dobru wspólnemu oraz wkładają trud i wysiłek w prowadzenie i rozwój przedsiębiorstwa, aktywnie wspierając działania budujące stabilne relacje społeczne oparte na wartościach moralnych i szacunku do drugiego człowieka.

/mg

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#odpowiedzialność #biznes #biznes i religia #Festiwal KNS #Katolicka Nauka Społeczna #Robert Desko
© Civitas Christiana 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej