Krzysztof Niemczyk: Dwóch papieży? Co się zmieniło osiem lat temu?

2021/2/28
Benedykt i Francesco
Licencja Creative Common | wikipedia.org

Przed ośmiu lat zza murów watykańskich w niebo wzniósł się biały helikopter, w całym Rzymie dzwony ogłaszały, że sede znowu vacante. Papież, lub nie, do dziś nie wiadomo, Benedykt XVI błogosławił Rzym lecąc w stronę jeziora Alabano, gdzie zatrzymał się na parę miesięcy w letniej rezydencji – Castel Gandolfo. Decyzja, którą ogłosił na początku lutego 2013 roku była wstrząsająca, przełomowa, choć w pierwszym momencie nieoczywista. Ojciec Święty kilka tygodni wcześniej po łacinie ogłosił ustąpienie z tronu, po minach zgromadzonych dziennikarzy i kardynałów ciężko było cokolwiek odczytać, ponieważ język starożytnych Rzymian na przestrzeni lat wymarł w dużej mierze, również za Spiżową Bramą. Nawet jeśli ktoś w miarę zrozumiał, to nie miał pewności, czy dobrze mu się zdaje, jedyny wyjątkiem była dziennikarka, wybitna lingwistka, której po policzkach zaczęły płynąć łzy.

Ostatni dzień lutego pamiętnego roku na zawsze wpisał się wyraźnie w historię współczesną. Od wieków wszyscy Papieże odchodzili śmiercią naturalną, a to właśnie my doczekaliśmy się nie tylko światowej pandemii, która zdawała się być przeszłością jako zjawisko, tak również my żyjemy w czasach gdy w Watykanie jest dwóch kapłanów w bieli. Bardzo ciekawe jest to, że z upływem tylu lat dalej sytuacja to nie jest ani trochę uregulowana, a jak mówią futuryści watykańscy, owych mów abdykacyjnych może być zdecydowanie więcej, gdyż świat idzie w takim postępie, że wymaga od przywódców, nawet duchowych, wielkich pokładów energii i siły do zdecydowanych decyzji.

Drogę, którą wówczas obrał następca świętego Piotra, mogą obrać następni Papieże. W wywiadzie dla argentyńskiej gazety „La Nación” Ojciec Święty Franciszek powiedział, że nie boi się śmierci i zamierza umrzeć w Rzymie, dodając, że jako urzędująca Głowa Kościoła lub emeryt. Co ciekawe od Pawła VI wszyscy kolejni Biskupi Rzymu podpisywali taki dokument, że w razie wystąpienia trwałych problemów, uniemożliwiających wykonywanie obowiązków związanych z urzędem, zrzekają się swej funkcji i proszą o wybór następcy. Jednakże to właśnie Benedykt XVI zrobił to jako pierwszy od dawien dawna.

Z ową decyzją wiąże się wiele mniej lub bardziej istotnych problemów. Takim pierwszym, który spotkamy na każdym polu jest tytulatura. Oficjalnie w prawie kościelnym nie ma funkcji „Papieża emeryta”. Z pomocą może nam przyjść jedna z ostatnich książek znanego biografa papieskiego Petera Seewalda, który w rozmowie przeprowadzonej niedługo po abdykacji wypytał o ten wątek rozmówcę. Rzeczywiście Benedykt XVI potwierdził, że jego status jest nieuregulowany szczególnie, ale w sprawach zwrotu, prosi o najprostszy termin „ojciec Benedykt”. Kolejnym aspektem jest strój. Całkiem niedawno, bo jeszcze w grudniu, znany skądinąd Kardynał Pell w jednym z wywiadów uskarżał się na to, iż ojciec Benedykt nie powinien chodzić w białej sutannie, ponieważ tworzy to mylący obraz. Tutaj także nie ma oficjalnych rozwiązań, jednak w moim odczuciu nie jest to jakkolwiek problem, ponieważ idąc trochę niżej w hierarchii, zarówno biskupom jak i kardynałom po osiągnięciu wieku emerytalnego wg. Prawa kościelnego, wciąż przysługuje tożsamy strój duchowny.

Zwróćmy uwagę na sytuację jaka miała miejsce przed rokiem, w związku z pojawieniem się książki „Z głębi naszych serc”. Po krótce przytoczę, że miała być ona odpowiedzią na temat celibatu podkreślony w trakcie Synodu Amazońskiego, poruszaliśmy ten temat w naszym kwartalniku. Wówczas gdy kardynał Sarah oddał książkę do druku z wprowadzeniem ojca Benedykta, wiele osób z różnych kręgów kościelnych podnosiło głos, że Papież Emeryt powinien milczeć. Wielość i sprzeczność wydawanych komunikatów doprowadziła do takiego chaosu informacyjnego, że do dziś nie wiem kto i na co wyraził zgodę na publikację, jedno jest pewne, znajduje się tam opracowanie pochodzenia apostolskiego księży i episkopatu, nie ma nic, co mogłoby jakkolwiek wyjść naprzeciw komukolwiek, były to po prostu historyczne fakty z elementami duchowości, ale uderzające jest to, że usiłuje się uciszyć nie tylko byłego Papieża, ale także byłego Prefekta Kongregacji Nauki Wiary i największego teologa XX i XXI wieku.

Wielokrotnie słyszałem, że mimo wieku i słabości ojciec Benedykt wciąż w miarę prężnie działa w Stolicy Apostolskiej, byłem dość sceptyczny, myśląc, że ogranicza się już zaledwie do duchowości, jednak sam Papież Franciszek nie dawno przyznał, iż niektóre decyzje konsultuje ze swoim poprzednikiem. Co więcej, Papież Emeryt jest dla niego jak „ojciec i brat”, co nie jest chyba tylko wyrazem grzeczności, jeżeli zważymy, że po konsystorzach Ojciec Święty udaje się do klasztoru Matter Ecclesia, by przedstawić nowych kardynałów.

Osobiście ciężko mi odnaleźć w pamięci jakieś szczególne wspomnienie związane z decyzją sprzed ośmiu lat, podobnie nie wiele pamiętam z późniejszego konklawe, jednakowoż z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić, że było to dość znamienne. W czasach kiedy pragniemy piąć się jak najwyżej po ścieżkach kariery, zajmować coraz to bardziej intratne stanowiska, pewien człowiek w bieli chcąc jak najlepiej dla wspólnoty, osiągając szczyt hierarchii, postanawia zrzec się dobrowolnie funkcji. Nie była to żadna oznaka słabości, nawet więcej, pokazał moc jaką dysponował, że nie powiedziawszy nikomu, może nagle w pełnej wolności odejść, zrzekając się tej mocy, którą posiadał.

 

/łb

Krzysztof Niemczyk

Krzysztof Niemczyk

Uczeń Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Urszulanek UR we Wrocławiu. Dwukrotny finalista Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej. Członek Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana".

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#papież #Franciszek #papież Franciszek #Benedykt XVI
© Civitas Christiana 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej