Łukasz Suchanowski: W imię postępu?

2021/4/9
36 v2
Fot. Wikimedia

Kilka miesięcy temu na ulicach wielu miast w Polsce umieszczono billboardy promujące wartości pro-life. Akcja doprowadziła do wściekłości środowiska lewicowo-liberalne w kraju. Środowiska pro-aborcyjne dokonały licznych dewastacji plakatów na terenie całej Polski. Pojawiły się wypowiedzi „elit” artystycznych i politycznych na temat legalizacji aborcji.

W lutym br. wieloletni dziennikarz TVN, Jarosław Kuźniar, nazwał hospicja prenatalne „narodowymi płakalniami”, a rodzące się dzieci „karykaturami człowieka”. Niedługo potem poseł na Sejm RP - Maciej Gdula z Lewicy, (notabene syn Andrzeja Gduli – działacza KC PZPR, prawej ręki gen. Czesława Kiszczaka) stwierdził, że plakaty z wizerunkiem dziecka w łonie matki należy usunąć, gdyż dzieci z wadami embriopatologicznymi wyglądają inaczej na plakacie.

Dzisiejsza działalność i walka ruchów promujących aborcję eugeniczną posiada niemal identyczny schemat, który funkcjonował w dwóch największych w ostatnim stuleciu zbrodniczych totalitaryzmach: nazizmu w Niemczech (1933-1945) oraz komunizmu w ZSRR (1917-1991). Totalitaryzmy te doprowadziły w historii XX wieku do śmierci wielu milionów istnień ludzkich. Jednym z czołowych elementów polityki społecznej w obydwóch ustrojach był podział społeczeństwa na lepszych i gorszych.

Aby doprowadzić do doskonałego społeczeństwa w danych ustrojach wprowadzono w życie pojęcie „eugeniki”. Czym ono jest i skąd się wywodzi? Nazwa „eugenika” w bezpośrednim tłumaczeniu z greki „eugenus” oznacza „dobrze urodzonego”. Pionierem tej tematyki był Francis Galton – brytyjski antropolog, podróżnik, prywatnie kuzyn Karola Darwina – autora teorii ewolucji. Wprowadził on system poglądów polegający na produkcji najlepszych osobników, a redukcji tych bardzo wadliwych i małowartościowych. Ruch eugeniczny początkowo działał na przełomie XIX i XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Najbardziej popularny był w kręgach tamtejszej elity intelektualnej. W promocji ruchu brały czynny udział autorytety naukowe i artystyczne, chociażby wynalazca telefonu - Aleksander Graham Bell, postulował wyeliminowanie ze społeczeństwa osób niesłyszących. Ruch eugeniczny w Stanach Zjednoczonych był dofinansowany przez największych wówczas przedsiębiorców m.in. Johna D. Rockefellera, dzięki czemu wydawano publikacje o tej tematyce w wielu językach. Według tych pozycji jednym z mechanizmów redukcji wadliwego społeczeństwa miały być dokonywane zabiegi aborcji bądź sterylizacji, co miało miejsce w kilku stanach USA już po I wojnie światowej.

Całkowita legalna aborcja w Europie została wprowadzona po raz pierwszy w ZSRR przez Włodzimierza Lenina w 1920 roku. Po zwycięstwie rewolucji bolszewickiej Lenin w swojej pracy „Klasa robotnicza a neomaltuzjanizm” zainicjował dyrektywę domagającą się bezwarunkowego zniesienia wszystkich ustaw ścigających sztuczne poronienia. Według bliskiej współpracownicy Lenina – Aleksandry Kołłontaj, aborcja miała zlikwidować tzw. burżuazyjną obyczajowość. W Związku Radzieckim aborcja była bezpłatna. Na podstawie danych opracowanych przez amerykańskich naukowców w okresie istnienia Związku Radzieckiego w latach 1920-1991, zabito ok. 280 milionów nienarodzonych dzieci.

Po dojściu Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech w 1933 roku, jedną z pierwszych ustaw, które weszły w życie była legalizacja aborcji. Wódz III Rzeszy w swojej polityce inspirował się wydaniami amerykańskich promotorów „eugeniki” tłumaczonymi na język niemiecki, z którymi bliżej zapoznał się podczas pobytu w więzieniu, po nieudanym puczu monachijskim w 1923 roku.

W swojej polityce A. Hitler zakładał stworzenie czystej rasy „aryjskiej”. Aby wykonać to założenie, na terenie całych Niemiec trzeba było odpowiednio przygotować społeczeństwo. W pierwszych latach rządów nazistów  wzrósł dobrobyt mieszkańców Niemiec, którzy entuzjastycznie popierali działalność partii NSDAP. Machina propagandowa na masową skalę umiejętnie przedstawiała obrazy zniechęcające do rodzenia i wychowywania dzieci niepełnosprawnych m.in. w kronikach filmowych lub plakatach propagandowych. Wykorzystywano w tych materiałach emocje ludzkie podkreślając, że z podatków przeciętnego Niemca pieniądze są przeznaczone na zbędną opiekę nad osobami upośledzonymi. W 1934 roku weszła w życie ustawa sterylizująca osoby niepełnosprawne. Z czasem rozszerzono akt prawny o schizofreników, alkoholików i epileptyków.

We wrześniu 1939 roku po napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę w Grand Hotelu w Sopocie w nocy z 21 na 22 września 1939 roku odbyła się narada Adolfa Hitlera, w której przedstawił plany dotyczące eksterminacji osób upośledzonych na terenie Niemiec oraz ziem polskich zagarniętych na podstawie paktu Ribbentrop-Mołotow. Po klęsce wrześniowej w 1939 roku rozpoczęto oficjalnie realizację Akcji T4 (E-Aktion). Podczas II wojny światowej Niemcy w okrutny sposób zamordowali ok. 70 tysięcy osób niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo za pomocą: masowych rozstrzeliwań dokonywanych przez plutony egzekucyjne, trucizn lub komór gazowych. Z czasem do grupy sterylizowanych i abortowanych włączono Żydów, Romów, Polaków, Słowian, którzy według klasyfikacji nazistów, należeli do kategorii „podludzi”. Nierzadko w niemieckich obozach koncentracyjnych na ludziach niższej kategorii przeprowadzano okrutne eksperymenty pseudomedyczne. Po wojnie część środowiska medycznego na świecie korzystała z wyników pseudobadań wykonywanych przez obozowych lekarzy m.in. dr Josefa Mengele. Akcja T4 była przełamaniem barier etycznych społeczeństwa niemieckiego. Ponadto wielu niemieckich medyków akceptowało masowe eugeniczne zabijanie niepełnosprawnych dzieci z przyczyn społecznych.

W otaczającym nas dzisiaj świecie można zaobserwować początek reaktywacji na światową skalę „cywilizacji śmierci”. Podobnie jak ponad 100 lat temu, za aborcją stoi potężne lobby złożone z ludzi świata nauki i kultury, którzy swoimi wypowiedziami narzucają politykom narracje proaborcyjną. W wielu krajach zachodnich np. w Islandii nie przychodzą na świat osoby niepełnosprawne, ponieważ państwo daje możliwości, aby takie dziecko było usunięte z łona matki. Pod wpływem współczesnej machiny medialnej kreuje się wśród społeczeństwa ideę nowego człowieka, co rodzi konieczność eliminacji z życia jednostek – osób niepełnosprawnych.

Czy zbliżają się narodziny kolejnego totalitaryzmu, w którym życie człowieka nie będzie miało żadnej wartości? Jest takie powiedzenie, że historia lubi się powtarzać. Czy w tym przypadku będzie tak samo?

/mg

IMG 9435

Łukasz Suchanowski

Historyk. Członek Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#aborcja #aborcja #aborcja eugeniczna #aborcja z powodów eugenicznych #strajki #pro-life #pro-life
© Civitas Christiana 2021. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej