Solidarność z najsłabszymi

2013/1/22

1 grudnia członkowie Zespołu Formacyjno Zadaniowego w Piotrówce, wspólnie z Świetlicą Wiejską, Szkołą Podstawową i Stowarzyszeniem Odnowy Wsi oraz z Oddziałem Okręgowym w Opolu zorganizowało Dzień Formacyjno-Edukacyjny dla członków i sympatyków Stowarzyszenia.

Spotkanie odbyło się w Domu Pomocy Społecznej Dla Dzieci i Młodzieży oraz Osób Dorosłych Niepełnosprawnych Intelektualnie w Zawadzkim, prowadzonym przez Braci Szkolnych. Miejsce to zostało wybrane rozmyślnie, aby przez nasze działania móc zintegrować się z mieszkańcami tego Domu. W działaniach wspomagał nas brat Paweł Siennicki, na co dzień opiekun i nauczyciel pensjonariuszy.

Dokładnie o godzinie 12.00 w Kaplicy Zameczku Myśliwskiego, chórek pod kierunkiem Tomasza Pach zaśpiewał uroczyście Anioł Pański, a następnie została odprawiona przez miejscowego kapelana ks. Eryka Szczepanka oraz ks. proboszcza Alojzego Piechotę z Piotrówki Msza święta w intencji członków Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” oraz pensjonariuszy i pracowników Ośrodka. Homilia Brata Pawła Siennickiego oparta o Rok Wiary i program duszpasterski Kościoła w Polsce „Być solą ziemi” stała się dla zebranych okazją do refleksji nad kondycją swojej wiary. Po Mszy uczestnicy spotkali się w miejscowej świetlicy.

Dyrektor Opolskiego Oddziału Okręgowego Piotr Sutowicz omówił wsparty multimedialnie temat dotyczący zadań i misji naszego Stowarzyszenia, ukazując prawa i obowiązki katolików świeckich. Szczególną uwagę zwrócił na ważność związku wiary i Kościoła z życiem Narodu i funkcjonowaniem Państwa. Następnie w kolejności zabrali głos członkowie Rady Głównej Stowarzyszenia Maciej Szepietowski i Alina Kostęska. W dalszej części spotkania, dobry duch tego obiektu, brat Paweł Siennicki opowiedział historię zameczku myśliwskiego i losy powstania w nim Ośrodka dla osób niesprawnych intelektualnie, a także bardzo osobiste wspomnienia związane z tym miejscem i osobami w nim żyjącymi.

Zaproponował nam zapoznanie się z mieszkańcami i zwiedzenie obiektu. Podczas integracji z pensjonariuszami zauważyliśmy, że byli Oni w różnym wieku: od uczniów miejscowej szkoły życia do ludzi już w bardzo dojrzałym wieku. Spotkaliśmy ich w różnych sytuacjach: w czasie wypoczynku, zabawy, spożywania posiłków i pracy. Przeprowadziliśmy wiele rozmów, podarowaliśmy im drobne prezenty. To co zobaczyliśmy w życiu mieszkańców wprowadziło nas w ogólne zdziwienie: była to radość, czystość, zadowolenie z pracy, zadbane pokoje i wszędzie zauważalna dbałość o estetykę. Widać było, że tu dba się o mieszkańców, a między podopiecznymi i opiekunami istnieje prawdziwa przyjaźń.

Następnie po wspólnie spożytym posiłku, była okazja do wysłuchania montażu słowno-muzycznego „Miłość Boga”, który przygotowali członkowie i sympatycy Stowarzyszenia z Piotrówki, oraz do wspólnego śpiewania pieśni adwentowych. W spotkaniu uczestniczyło wielu młodych członków naszej Wspólnoty, dla których pobyt w tym miejscu stał się mocnym przeżyciem. Oto wypowiedzi niektórych z nich. Andrzej Kafel, student ekonomi: „Było to dla mnie nowe doświadczenie i wielkie przeżycie. W codziennym życiu nawet nie myślimy o życiu ludzi w takich zakładach. Spotkanie to z pewnością wpłynie na moje postępowanie w przyszłości, a szczególnie na mój stosunek do osób niepełnosprawnych.”

Piotr Latocha, student prawa: „Od dziecka wiedziałem, że wszystko co żyje jest potrzebne, tym bardziej każdy człowiek, ale dopiero tutaj dostrzegłem, że ludzie z głębokim upośledzeniem tak bardzo pragną być potrzebni innym i zrozumiałem, iż naszym zadaniem jest dać im tę szansę. Człowiek niepełnosprawny powinien być częścią łańcucha społeczno ekonomicznego. Wołam! Jeżeli ktoś, kto ma głos decyzyjny i uważa, że niepełnosprawnemu należy zapewnić jedynie godne bytowanie, niech odwiedzi Dom Pomocy Społecznej w Zawadzkiem, to pomoże mu zrozumieć, że każdy człowiek może i pragnie mieć obowiązki, należy jedynie pomóc mu je wybrać i dostosować do jego możliwości”.

Kamila Florek – geodeta i kartograf: „Zobaczyłam ludzi odizolowanych, odepchniętych od swoich bliskich, myślę, że z powodu przerostu problemu, mentalności społecznej i biedy. Zobaczyłam także ludzi (Braci Szkolnych i pracowników cywilnych), którzy bez lęku, nie tylko dla pieniędzy stworzyli małe państwo, ze wszystkimi instytucjami i dają szansę na życie maksymalnie zbliżone do normalnego, tym. których los skrzywdził. Mieszkają w pokojach, takich jak my, a może lepiej wyposażonych, ale jednak z przyciskiem alarmowym. Tutaj czuje się strach i lęk przed zagrożeniem ze strony niepełnosprawnych pomieszany z ich radością, a gdzieś po środku jest żal do Boga i do ludzi. Takie domy powinny funkcjonować, ale my powinniśmy walczyć o to by było wsparcie na początku , to znaczy dla rodzin, których los doświadczy niepełnosprawnością, by jak najwięcej tych osób mogło żyć w rodzinach”.

Katarzyna Skut, studentka historii sztuki: „Bardzo cieszę się z tego, że mogłam poznać podopiecznych Domu w Zawadzkiem, gdyby nie to spotkanie być może nigdy nie dowiedziałabym się, że w tym urokliwym zamku, ukrytym wśród lasu można z pomocą oddanych ludzi, nadać sens życiu i sprawić, że każdy z pośród podopiecznych czuje się potrzebny i szczęśliwy w świecie, który współtworzy własna pracą i talentem”.

Bronisława Latocha

© Civitas Christiana 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej