8 marca już po raz 19. odbyło się na Jasnej Górze Święto Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast. Jego organizatorami są Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” oddział w Częstochowie oraz przeor klasztoru paulinów ze wspólnotą. W tym roku treścią rozważań były Jasnogórskie Śluby Narodu jako zobowiązanie, które trwa, w 70. rocznicę ich złożenia.
Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył bp Łukasz Buzun z Kalisza. Eucharystia celebrowana była w Kielichu Życia i Przemiany, wyjętym specjalnie na tę okazję z jasnogórskiego skarbca. Kielich to dar kobiet polskich złożony Pani Jasnogórskiej 3 maja 1982 r. jako wotum dziękczynienia za Jej 600-letnią opiekę nad Polskim Narodem i z prośbą o przemianę życia Polaków.
– Śluby Jasnogórskie to program odnowy moralnej – przypomniał w kazaniu bp Buzun. Zauważył, że dotykają one przemiany życia Narodu, ale i każdego z nas, również kobiet. – Przemiana to proces dojrzewania, to trud, by poszerzyć swe serce, by się rozwijać. Na pewno robimy to w życiu zawodowym, społecznym, ale potrzebna jest także formacja religijna i musimy o nią pytać – mówił kaznodzieja. Podkreślał, że nie można się zwalniać z pracy nad sobą, bo „wtedy człowiek słabnie i świat nas zagarnie, nasz egoizm nabierze siły i nie pozwoli nam na przemianę, na nawrócenie, na dialog z Chrystusem”. Bp Buzun wskazywał, że w przemianie potrzebne jest zatrzymanie, uważność, nie uleganie kulturze prędkości. – To wielka praca nad tą wielką sprawą, jak mówił św. Jan Paweł II, nad geniuszem kobiety. Często wielkie sprawy nam umykają a zajmujemy się małymi, bo one są łatwiejsze – zauważył i za papieżem Franciszkiem wskazywał, że „kobieta jest najlepszym architektem społeczeństwa, bo jej decyzja jest często lepsza, ponieważ podejmowana jest sercem”.
– Jak wiele macie do zyskania – przekonywał kaznodzieja i dodawał, że nie na drodze atrakcji i szczęścia, ale na drodze paschalnej krzyża. „Zobowiązania Ślubów choć jest to droga trudna, to jest to droga życia wygranego, nie tylko dla siebie, ale i dla innych”, podkreślał. – Modlimy się o mądrość i radość dla was, dziękujemy za wasze zaangażowanie także społeczne, prosimy, by każda kobieta, każda Polka, była kobietą z sercem – mówił bp Łukasz Buzun.
W imieniu polskich kobiet akt zawierzenia oparty na przyrzeczeniach Ślubów Narodu wypowiedziała Anna Rybak, przewodnicząca Rady Nadzorczej Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.
Po Mszy św. okolicznościowe spotkanie odbyło się w Sali Papieskiej. O zobowiązaniach kobiet wynikających z przyrzeczeń Ślubów z 1956 r. mówiła Beata Mackiewicz z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Zauważyła, że sam ks. Prymas podkreślał, że Śluby są aktualnym zadaniem na drugie tysiąclecie chrześcijaństwa. – Skoro tak, to musimy ich treści wciąż przypominać kolejnym pokoleniom, to są ciągłe zadania, które musimy podejmować, to wielka praca wewnętrzna – mówiła, zachęcając byśmy wypełnianie Ślubów podejmowali osobiście, ale i we wspólnocie czyli razem, bo jest to wyraz troski o naszą Ojczyznę i każdego z nas.
Wprowadzenia do prezentowanego w dalszej części spotkania filmu „Jako w niebie tak i w Komańczy” dokonał jego reżyser Adam Miszczak. Film przedstawia duchową siłę i niezłomność bł. Kardynała w trudnym czasie internowania w Komańczy, a także okoliczności powstania Jasnogórskich Ślubów Narodu. Jego tytuł nawiązuje do słów, którymi często modlił się niezłomny Prymas. – Dla mnie Śluby to dziesięć przykazań, które powinniśmy przypominać. Na tym filmie zobaczymy jak zmieniała się Polska, jak wyglądała w czasach komunistycznych, jak milion Polaków upominało się o swojego Prymasa – opowiadał reżyser. Mówił również o wielkim orędownictwie bł. Prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II, którym przypisuje cud uzdrowienia żony.
Święto Kobiet uwieńczył Apel Jasnogórski, w czasie którego również zawierzano wszystkie niewiasty Matce Bożej, Królowej Polski.
Jasnogórska Maryja od wieków stanowi ważny punkt odniesienia dla kobiet. W tym roku mija sto lat od złożenia Jej przez Polki królewskich symboli – berła i jabłka – ofiarowanych 3 maja 1926 r. jako wotum wdzięczności za zmartwychwstanie Polski i Cud nad Wisłą.
/mdk