W tę niedzielę oddajemy cześć Trójcy Przenajświętszej. Czynimy to na każdej Mszy Świętej czy podczas innych nabożeństw, ale dziś chcemy w sposób szczególny zagłębić się w tajemnicy Boga Jedynego, ale pozostającego wspólnotą trzech Osób Boskich. Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są jednym Bogiem, a Osoby Boskie mają tą samą boską naturę, zachowują odrębność działania, ale są równe w majestacie i potędze swego działania. Jak to możliwe? To tajemnica wiary, objawiona nam przez Jezusa Chrystusa.
Gdyby Chrystus podczas swojego ziemskiego nauczania nie objawił nam Boga jako Trójcy, to prawdopodobnie nadal czcilibyśmy, podobnie jak Żydzi w Starym Testamencie, jednego Boga, który sam o sobie powiedział – Jestem, który Jestem. Oznaczało to, że istotą Boga było istnienie. Tymczasem w Jezusie z Nazaretu objawia swoją istotę dużo dalej. Całe przepowiadanie Chrystusa sprowadzało się do głoszenia prawdy, że Bóg chce relacji osobistej z każdym człowiekiem oraz, że darzy go miłością.
Wielu teologów podkreśla, że Trójca Święta jest wspólnotą Osób Boskich, w której to relacja miłości pomiędzy Bogiem Ojcem i Synem Bożym, jest tak silna, że jest Osobą – Duchem Świętym. Zatem widzimy, że istotą Boga nie jest to, że jest czystym istnieniem, ale największą i najgłębszą Miłością, która pragnie relacji z człowiekiem i z całym stworzeniem.
Czytamy w dzisiejszym fragmencie Ewangelii, że „Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”. To jedno zdanie ujawnia naturę Boga oraz jego zamiary wobec ludzkości i całego świata. Idąc dalej dostrzegamy, że Chrystus zakładając swój Kościół pragnął, aby spoiwem jednoczącym Jego członków była czysta miłość oraz wzajemna służba, realizowane w mocy Duch Świętego. Kościół jest wspólnotą będącą przestrzenią łaski i zbawienia i nikt, zgodnie z wolą bożą, nie zbawia się w pojedynkę, ale we wspólnocie.
/ab