Ileż trzeba było u Jana Chrzciciela pokory i posłuszeństwa Bogu, aby w swoim kuzynie, którego po ludzku znał przez lata, uznać nie tylko przewyższającego go godnością, ale i prawdziwego Syna Bożego. Przecież w tym momencie to za Janem Chrzcicielem ciągnęł…