Gender to nie zabawa. Czy pójdziemy francuską drogą?

2014/2/6

Za trzy tygodnie rząd zajmie się ratyfikacją przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. To kolejny dokument uderzający w tradycyjne wartości, który może zostać przyjęty w naszym kraju. O szkodliwych następstwach obowiązywania tego prawa mówiono we wtorek 4 lutego na konferencji, którą pod patronatem wicemarszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego zorganizował Parlamentarny Zespół na Rzecz Ochrony Życia i Rodziny.

Wydarzenie zgromadziło liczne grono prelegentów, którzy rozpatrzyli zagadnienie w różnych aspektach. W pierwszej kolejności przeanalizowano zapisy prawne. Profesor Aleksander Stępkowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego pokazał zdominowanie Konwencji przez ideologię marksistowską, której szerzenia zakazuje polska Konstytucja. Przypominanie o tym spotyka się z posądzeniami o sianie inwektyw, tymczasem marksizm to kategoria opisowa, odnosząca się do zawartości analizowanego dokumentu. Karol Marks prezentował rodzinę jako miejsce przemocy wobec kobiet, a preambuła Konwencji mówi właśnie o przemocy uwarunkowanej płcią, a ściślej istnieniem tradycyjnych struktur społecznych, które należy rozmontować, aby tę przemoc wyeliminować. Dokonuje się to na różne sposoby – nawet przekształcenie urlopu macierzyńskiego w rodzicielski jest oznaką, że istniejące stereotypowe role płciowe mogą być przekształcone w nowe role.

Wystąpienie dr Joanny Banasiuk
Wystąpienie dr Joanny Banasiuk

Doktor Joanna Banasiuk z Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku skoncentrowała się na skutkach zmian w kodeksie karnym dotyczących gwałtu. Przestępstwo to, wcześniej ścigane na wniosek ofiary, jest teraz ścigane z urzędu. Tryb wnioskowy zabezpiecza autonomię pokrzywdzonego: to jemu pozostawia się decyzję o zgłoszeniu popełnienia przestępstwa. Utrwala w ten sposób nadrzędność jego interesu nad interesem publicznym. Ten priorytet znajduje odzwierciedlenie w prawie do prywatności chronionym konstytucyjnie. Natomiast obecnie doszło do sytuacji, w której ustawa zna lepiej oczekiwania jednostki. Pojawia się praktyczna trudność, gdyż postępowanie dowodowe wymaga współdziałania ofiary z organami ścigania.

– Ono opiera się na zeznaniach osoby pokrzywdzonej i oględzinach jej ciała – przypomniała dr Banasiuk. – Według opinii Krajowej Rady Sądownictwa zapewniał to tryb wnioskowy, natomiast ściganie z urzędu stwarza w tej sytuacji problem. Pozostawienie subiektywności w ocenie sytuacji jest konieczne, gdyż kieruje uwagę na potrzeby ofiary, która potrzebuje czasu, żeby dojść do siebie i może nie być w stanie opowiadać o swojej traumie nawet własnej rodzinie, a co dopiero policji i prokuraturze.

Okazuje się, że wprowadzone przepisy są kolejnym przykładem wychodzenia Polski przed szereg: nie wszystkie państwa zasiadające w Radzie Europy ścigają gwałt z urzędu.

Olgierd Pankiewicz, adwokat współpracujący z Centrum Ordo Iuris, przedstawił kolejną negatywną prawniczą ciekawostkę związaną z Konwencją Rady Europy.

– Według Konwencji adwokaci i osoby świadczące pomoc prawną mają być zwolnieni z zachowania tajemnicy w wypadku, gdyby dowiedzieli się o popełnionym przestępstwie, które nie jest ścigane. Osoby podejrzane o popełnienie gwałtu, o który jest niezmiernie łatwo kogoś oskarżyć już w obecnym stanie prawnym, nie będą mogły zaufać swojemu obrońcy, czyli zostaną pozbawione możliwości obrony – ocenił Pankiewicz.

Prawnik zwrócił uwagę na osłabienie przez Konwencję męskiej tożsamości, co przyczynia się do nasilenia aktów przemocy wobec kobiet. Potwierdzają to badania przeprowadzone w latach siedemdziesiątych przez psychiatrę Antoniego Kępińskiego.

Profesor Maria Ryś, psycholog z UKSW, przypomniała postać Margaret Sanger, amerykańskiej feministki, która kiedyś wprost przyznała, że: kobiecie nie można dać możliwości wyboru, ponieważ wybierze macierzyństwo, dlatego trzeba ją uwolnić z opresji macierzyństwa nawet wbrew jej woli. Taki pogląd wiele wyjaśnia na temat taktyki stosowanej przez zwolenników gender. Prof. Ryś przypomniała o badaniach rodzin homoseksualnych wykonanych przez amerykańskiego socjologa Marka Regnerusa. Wyniki były druzgocące dla zwolenników postępowego modelu rodziny: 31 proc. matek i 25 proc. ojców o orientacji homoseksualnej wykorzystywało swoje dzieci seksualnie, a 41 proc. dzieci matek homoseksualnych i 29 proc. dzieci ojców homoseksualnych czuło się homoseksualistami..

Demaskowanie rzeczywistych celów gender przewijało się w wielu wypowiedziach jako bardzo popularny motyw wystąpień uczestników konferencji.

– Tu nie chodzi o prawa kobiet, bo one są gwarantowane przepisami – mówiła profesor Józefina Hrynkiewicz z Wydziału Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. – Tu nie chodzi o płeć kulturową, bo ona nie istnieje. Tu nie chodzi o badanie ról wyznaczanych przez kulturę, bo one od dawna są przedmiotem badań różnych nauk i nie jest to żadne odkrywanie Ameryki. Stawiam tezę, że prawdziwym celem gender jest zniszczenie małżeństwa i rodziny. Do tego celu służy wychowanie seksualne, które ma oddzielić prokreację od seksu, gdyż według ideologii gender dziecko najbardziej zagraża kobiecej wolności. To ma być jednak wolność bez odpowiedzialności.

Prof. Józefina Hrynkiewicz. Obok prowadzący konferencję poseł Jan Dziedziczak (PiS)
Prof. Józefina Hrynkiewicz. Obok prowadzący konferencję poseł Jan Dziedziczak (PiS)

Prelegentka przypomniała genezę idei gender. Pochodzi ona z radykalnego feminizmu, zrodzonego w latach sześćdziesiątych. Dokonuje syntezy marksizmu i freudyzmu, dążąc do całkowitego uwolnienia kobiet od roli matki i żony. Prowadzi do minimalizacji biologicznej płci. Różnice płciowe należy eliminować, a sama płeć powinna być wynikiem osobistego wyboru. Według tego punktu widzenia Kościół Katolicki i rodzina to instytucje strukturalnej opresji, dlatego zwolennicy gender dążą do eliminacji ze słownika wszystkich pojęć oznaczających członków rodziny: matka, ojciec, brat, siostra, córka, syn, mąż, żona. Zamiast nich mają się pojawić słowa nieprecyzyjne: rodzic 1, rodzic 2, partner, opiekun.

– Początkowo traktowałam to jako głupią zabawę, ale teraz widzę to jako zagrożenie,  gdyż gender dekonstruuje nasze podstawowe wartości. To nie tylko oddzielenie seksu od prokreacji, ale także człowieka od Boga, przeszłości i rodziny. Tymczasem rodzina jest strukturą autonomiczną i jako taka musi podlegać ochronie we wszystkich jej funkcjach: prokreacyjnej, wychowawczej, ekonomicznej i socjalizacyjnej. Państwo może jedynie ją wspierać, a nie w nią głęboko ingerować – podsumowała prof. Hrynkiewicz.

Profesor Kazimierz Korab, rektor Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Łomży, skrytykował język prawny Konwencji Rady Europy. Jego zdaniem zawiera on zbyt dużo regulacji nakazowych. Traktuje ideał jako obowiązek prawny, podczas gdy ideału zrealizować się nie da – on powinien jedynie wskazywać drogę.

– „Niniejsza konwencja ma na celu ochronę przed wszelkimi formami przemocy” – czytamy w Konwencji – cytował dokument prof. Korab. – Taki język sprawia, że dokument jest prawniczym bublem, gdyż wielkie kwantyfikatory (zawsze, wszędzie, wszyscy) nie zostawiają pola dla wolności. Konwencja redukuje ją do zera. Dążenie do eliminacji wszelkich form przemocy oznacza wyposażenie instytucji w daleko idące uprawnienia, czyli wypowiedzenie społeczeństwu wojny. Wszyscy stają się przestępcami, co przypomina stalinowskie „Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”, a ponieważ powszechna penalizacja nie jest możliwa, prowadzi to do karania selektywnego. Pojawia się pytanie, kto będzie decydował o tym, kogo ukarać.

Dr Szymon Grzelak
Dr Szymon Grzelak

Dr Szymon Grzelak, prezes Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej, przedstawił w dynamicznej prezentacji Wnioski z badań empirycznych nad skuteczną profilaktyką problemów dzieci i młodzieży przeprowadzonych w ubiegłym roku. Objęły one 5400 gimnazjalistów z siedmiu województw. Wynikło z nich, że religijność i głębokie więzi rodzinne zmniejszają u młodzieży prawdopodobieństwo wpadnięcia w nałogi, wystąpienia myśli samobójczych, wczesnej inicjacji seksualnej i stania się ofiarą przemocy. Przeciwne skutki wywołuje seksualizacja młodzieży. Im wcześniejszy pierwszy kontakt z pornografią, tym częściej występują wymienione wcześniej negatywne zjawiska. Według dr Grzelaka autorzy omawianej na konferencji Konwencji proponują uczenie młodzieży radzenia sobie przede wszystkim samemu z problemami w oderwaniu od tradycyjnych i sprawdzonych struktur społecznych.

Paweł Woliński
Paweł Woliński

Obrona konserwatywnych wartości to nie tylko krytyka moralnej rewolucji pukającej do naszych drzwi, ale również działania konstruktywne. Paweł Woliński, prezes Fundacji Mamy i Taty zaprezentował spoty z czterech kampanii społecznych zrealizowanych przez tę organizację. Emitowane w polskiej telewizji reklamy uświadamiały społeczne skutki rozwodów, zachęcały do posiadania większej liczby dzieci i pogłębiania rodzinnych więzi oraz promowały miłość mężczyzny i kobiety jako odpowiedzialną decyzję na całe życie.

Na konferencję zawitali również dwaj francuscy goście, ale tylko jeden, jak się okazało, przyjechał z Francji.

– Przyczyną, dla której musimy bronić rodziny, jest wolność, ponieważ właśnie w rodzinie dziecko wybiera wolny sposób bycia sobą – uzasadniał sens obrony tradycyjnych wartości Antoine Renard, przewodniczący Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Europie. – Są trzy etapy działań, które powinniśmy podjąć: opór przeciw ustawom, które zagrażają rodzinie, budzenie świadomości i znalezienie dobrych ludzi, którzy będą bronić rodziny.

Bertrand Bisch okazał się świetnie mówiącym po polsku Francuzem, który przeprowadził się do Polski wraz z żoną Polką i czterema córkami. Opowiedział, jak wyglądały we Francji w ostatnich latach przemiany obserwowane obecnie w Polsce. Przytoczył zaskakującą liczbę podobieństw w sposobach dyskredytacji przeciwnika stosowanych przez etycznych reformatorów. We Francji również walczono z Kościołem za pomocą wyolbrzymiania oskarżeń księży o pedofilię. Zaniżano liczbę manifestantów protestujących przeciwko małżeństwom homoseksualnym, aby uzasadnić ignorowanie głosu opinii publicznej przez władze. Bisch cytował dokumenty publikowane w jego ojczyźnie. List francuskiego ministra edukacji z 4 stycznia 2013 roku zalecał zapraszanie organizacji LGBT do szkół i uczenie wychowania seksualnego od jak najmłodszego wieku. Karta laicyzmu opublikowana 9 września 2013 narzuciła szkołom świeckie wartości jako wyłącznie obowiązujące (Nikomu nie wolno powoływać się na swą przynależność religijną i odmówić dostosowania się do reguł obowiązujących w Szkole Republiki). Wyrokiem z 18 października ubiegłego roku Trybunał Konstytucyjny odebrał burmistrzom i ich zastępcom klauzulę sumienia, która umożliwiała odmowę udzielania ślubów parom homoseksualnym.

Antoni Szymański, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Antoni Szymański, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Na zakończenie Antoni Szymański, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, odczytał stanowisko uczestników konferencji protestujące przeciwko ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, które zebrani przyjęli brawami.

O opinię na temat analizowanych na konferencji zagadnień zapytaliśmy obecnego na niej Tomasza Nakielskiego, przewodniczącego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

Delegacja Katolickiego Stowarzyszenia
Delegacja Katolickiego Stowarzyszenia “Civitas Christiana”: przewodniczący Tomasz Nakielski (drugi od prawej) i prezes zarządu Maciej Szepietowski (trzeci od prawej). Obok posłanka Marzena Wróbel (Solidarna Polska)

– Wnioski z wystąpień prelegentów są dość niepokojące, ponieważ czym innym jest dyskurs publiczny o gender w mediach i salach uniwersyteckich, gdzie dobrze jest, że pojawiają się różne spojrzenia, dzięki którym obywatel może sobie wyrobić zdanie na temat ideologii gender, a czym innym jest to, że pewna część elit społeczno-politycznych chce pewne założenia ideologiczne przełożyć na konkretne rozwiązania prawne – powiedział Tomasz Nakielski. – Taką próbą jest ta Konwencja, a dzieje się to poza świadomością obywateli i bez ich zgody. Jest to sprytnie zrobione, gdyż obok przepisów, które nie wnoszą nic nowego do obecnego porządku prawnego, wprowadza się przepisy przemycające założenia ideologiczne. Dobrze, że są środowiska polityczne i organizacje społeczne, które chcą trzymać rękę na pulsie. W tej debacie bierze udział także Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, które również pilnuje, aby nikt kuchennymi drzwiami nie wprowadzał tych szkodliwych rozwiązań.

(mm)

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#civitas christiana #gender #konferencja #Konwencja Rady Europy #sejm
© Civitas Christiana 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej