Turbina geopolityczna

2022/08/8
AdobeStock 483625972
Fot. Adobe Stock

Nie znam się na turbinach, także na tych, które są używane w gazociągach, ale to co działo się w czerwcu, lipcu i czego nadal jesteśmy świadkami w kwestii turbiny do rurociągu Nord Stream z moją wiedzą techniczną, czy też jej brakiem, nie ma chyba nic wspólnego. Jak zwykle bowiem w takich sytuacjach chodzi o coś więcej, chciało by się dodać, że o pieniądze, byłby to jednak oklepany banał. Rzecz ewidentnie dotyczy polityki i to w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu – stała się ona bronią i to chyba skuteczną.

Rzeczona turbina miała być główną przeszkodą w braku przesyłu gazu z Rosji do Niemiec. Tu pojawił się pierwszy problem – skuteczności sankcji. Niemcy mieli bowiem niespotykaną okazję do wykazania się solidarnością europejską, o której dość dużo mówili, a także opowiedzenia się po której stronie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego stoją. Co do pierwszej kwestii podziękowali i poszli tradycyjną drogą narodowo-państwowego egoizmu, czyli zaczęli lobbować za złagodzeniem sankcji nałożonych, również przez siebie, w odniesieniu do rzeczonej turbiny i zdaje się, że w tej kwestii odnieśli sukces, co wszakże nie zakończyło sprawy. W kwestii drugiej, czyli odpowiedzi na pytanie o to po czyjej stronie stoją Niemcy w konflikcie wojennym, turbina, tudzież sprawa tranzytu rosyjskich towarów przez terytorium litewskie, oraz działania byłego kanclerza Schroedera w Rosji, pokazują, że w tej kwestii niemiecka linia jest stała. Rząd chce, by konflikt ten zakończył się na warunkach mniej więcej rosyjskich, jego przedłużanie na pewno nie jest Niemcom na rękę, o czym oficjalne niemieckie czynniki od czasu do czasu dają znać.

Tymczasem okazało się, że rzecz jest przedmiotem rozgrywki nie tylko niemieckiej ale również rosyjskiej i to jest kwestią dużo ważniejszą. Z Gazpromu, czyli rosyjskiej instytucji biznesowo-politycznej słychać sygnały, że nawet dostarczenie turbiny do Rosji nie gwarantuje wznowienia przesyłu gazu na poziomie satysfakcjonującym odbiorców. Pytanie czy jest w tych komunikatach część prawdy jest w sumie wtórne, zasadnicza kwestia jest taka, że media europejskie, w tym niemieckie, mogą straszyć społeczeństwa tym, że w zimie rosyjskiego gazu po prostu nie będzie. Biorąc pod uwagę obecny poziom uzależnienia konsumpcji niektórych krajów Europy od dostaw ze Wschodu oznacza to po prostu odłączenie zarówno gospodarstw indywidualnych jak i przemysłu od tego źródła energii. Sami Niemcy, wsparci przez Komisję Europejską, sygnały rosyjskie wzmacniają poprzez żądania, umocowane decyzjami politycznymi, „solidarności energetycznej”, która ma z kolei dotykać naszego zużycia gazu – mówiąc wprost: u nas ma być tak samo zimno jak u Niemców. Siłą rzeczy tu gdzie jest akcja jest i reakcja i mamy oburzenie na oburzenie, a więc ktoś coś z tego wyciąga.

Rosyjskie komunikaty wpisują się w stały trend jaki płynie z tego kraju, a który ma na celu po pierwsze ostateczne rozbicie owej solidarności europejskiej, a właściwie pokazanie, że pojęcie takie i tak wydaje się mgławicowe. Obecna Unia Europejska rozumiała je w sposób w zasadzie jednostronny, tzn. mało przejmowano się w Brukseli czy Berlinie, tym co o specyficznie rozumianej „solidarności” myśli się w Warszawie, Budapeszcie czy Wilnie, niemniej pewne rzeczy zdają się być całkowicie obnażone poprzez uruchomienie owej geopolitycznej turbiny. Kolejne zagadnienie jakie się przy tej okazji się nasuwa jest również oczywiste: polityka rosyjska ustawia się na długotrwały konflikt, który oprócz zniszczenia Ukrainy ma na celu destabilizację Europy Zachodniej, być może po to, by ta musiała porzucić kraje na wschód od Odry i zająć się swoimi problemami, które wojna wyostrzyła.

Medialne rozegranie kwestii turbiny pokazuje też jedno – rosyjska propaganda, która zdaje się na początku konfliktu z Ukrainą poniosła pewną klęskę wizerunkową, szybko się dźwiga, czas pokaże jak bardzo szybko.

/mdk

Piotr Sutowicz

Piotr Sutowicz

Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana. Wicenaczelny Kwartalnika Civitas Christiana. Historyk, publicysta.

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#Nord Stream #turbina #Rosja #Unia Europejska #gaz #sankcje #Niemcy #geopolityka
© Civitas Christiana 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej