prymas stefan wyszynski

Karol Irmler: Człowiek jako ośrodek równowagi ekonomicznej

2020/10/7

„Każda zdrowa ekonomia wymaga zdrowej moralności i zdrowych zasad etyki, dopiero wtedy czyny ekonomiczne są dobre, gdy czyny człowieka w ogóle są dobre”.

Do młodzieży akademickiej we Wrocławiu 02.04.1957.

Wręcz niezwykle brzmią te słowa Prymasa Wyszyńskiego wypowiedziane do młodzieży akademickiej w 1957 r., w sytuacji, gdzie z jednej strony na Zachodzie mamy okres dynamicznie rozwijającej się gospodarki kapitalistycznej opartej na zasadach wolności i praw wolnego rynku, z drugiej zaś strony za „żelazną kurtyną” tworzona jest planowa gospodarka socjalistyczna ze swoją omnipotencją państwa, nie tylko zresztą w ekonomii, ale we wszystkich dziedzinach życia człowieka.

Przecież ekonomia to przede wszystkim produkcja dóbr materialnych, zysk, wzrastająca wymiana, walka konkurencyjna, a jej celem powinno być doskonalenie człowieka i relacji międzyludzkich zarówno społecznych, jak i gospodarczych, budowanie dobra wspólnego i tworzenie warunków dla rozwoju indywidualnego.

Czy mógł inaczej przemówić do młodego pokolenia autor „Ducha pracy ludzkiej”? Pracę ludzką Prymas odnosił do Boga, który stwarzając świat sam pracował. Człowiek pracując kształtuje się wewnętrznie, zbliża się nie tylko do Boga, ale i drugiego człowieka, budując więzi społeczne i ekonomiczne. Czy mogą być zdrowsze fundamenty życia gospodarczego, jak odniesienie do teologii i etyki, zbudowanego na prymacie wartości osoby ludzkiej, rodziny i narodu?

Na początku 1974 r. Prymas Wyszyński wygłosił w warszawskim kościele św. Krzyża cykl kazań, znanych i publikowanych pod nazwą „Kazania świętokrzyskie”, podzielonych na 3 części: Homo Dei, Homo Oeconomicus i Homo Politicus.

13 stycznia Prymas powiedział do licznie zgromadzonych wiernych: - „Człowiek chce trwać w prawdzie. (…) Człowiek pragnie również uchodzić za dobrego, być dobrym, czynić dobre czyny. (…) Człowiek nadto pragnie - i to jest bodaj najsilniejsze dążenie - być miłowanym”. Trwać w prawdzie, stawać się dobrym, pragnąć miłości. Owo Homo Dei, wychowanie człowieka Bożego, powinno być podstawą zdrowej ekonomii i etyki społecznej.

Ksiądz Prymas podkreślał w kolejnym kazaniu 20 stycznia, że człowiek w ujęciu chrześcijańskim jest ośrodkiem równowagi ekonomicznej i warunkiem tego jest prymat osoby przed rzeczą. „Musi, więc istnieć również ,,ordo oeconomicus’’ - hierarchia wartości materialnych i ,,ordo caritatis’’ - ład w miłowaniu. Wartości materialne nie mogą przysłonić znaczenia człowieczeństwa, godności osoby ludzkiej.

To był człowiek twórczy - mówił w niedawnym wywiadzie dla KAI bp Piotr Jarecki. „Nie ograniczał się do cytowania fragmentów papieskich encyklik. Nauczaniu społecznemu Kościoła nadawał oryginalną formę, biorąc pod uwagę konkretną otaczającą rzeczywistość (…) W takim pojmowaniu społecznego nauczania Kościoła Prymas Wyszyński był bardzo nowoczesny, bliski duchowi Soboru Watykańskiego II”. Czy potrafimy z tego bogactwa i jego oryginalności właściwie skorzystać?

/łb

 

© Civitas Christiana 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej