Ewangelia dzisiejszej niedzieli ukazuje Jezusa nauczającego tłumy, otoczonego także swoimi uczniami. Jezus ogłasza im błogosławieństwa. Ogłasza je siedząc na górze, która w tradycji po dziś dzień nazywana jest Górą Błogosławieństw. Czyni w ten sposób nawiązując do wydarzenia starotestamentalnego, kiedy to Mojżesz na Górze Synaj otrzymuje od Boga kamienne tablice z dekalogiem, dziesięciu przykazaniami stanowiącymi fundament zasad postępowania dla Żydów, a później także i chrześcijan. Zgromadzone tłumy otrzymują na Górze od Jezusa osiem błogosławieństw.
Zarówno Dziesięć Przykazań Bożych, jak i Osiem Błogosławieństw stanowią Prawo, według którego mają żyć ludzie. Jest to Prawo nie z tego świata. Chociaż Dekalog w dużej mierze pokrywa się z prawem naturalnym człowieka, które ludzkość, niezależnie od religii, kultury i cywilizacji, starała się przestrzegać niemalże intuicyjnie, to nie zmienia to faktu, że otrzymanie kamiennych tablic przez Mojżesza od samego Boga potwierdza ich nadludzkie pochodzenie.
Jezus, podobnie jak Mojżesz, ogłasza ludowi Nowe Prawo, które nie pochodzi od człowieka i pochodzić nie może, bo jest sprzeczne z logiką tego świata. Człowiek dąży do tego, żeby być szczęśliwym, a w zwyczajnym ludzkim rozumieniu człowiek szczęśliwy to taki, który nie jest ubogi, który nie ma powodu, żeby płakać, to taki, który wcale nie siedzi cicho, z kim się obchodzą sprawiedliwie i miłosiernie. Wreszcie człowiek szczęśliwy to ten, który sam cieszy się czystością i pokojem, a już na pewno nie ten, który cierpi prześladowania.
Tymczasem Jezus ogłasza, że błogosławieni, czyli szczęśliwi, będą właśnie płaczący, cisi, zabiegający o pokój i sprawiedliwość, i co najbardziej zaskakujące – cierpiący prześladowania. Są to zasady nie z tego świata, mające źródło w Bogu, w Jego nieskończonej miłości, gotowości na ofiarę Krzyża i zdolności do przebaczania - poprzez miłosierdzie.
Tak wygląda rzeczywistość Boga, który chce, żebyśmy trwali w Jego rzeczywistości i praktykowali Jego zasady objawione w Błogosławieństwach. Tylko wtedy będziemy prawdziwie szczęśliwi, nie dopiero w niebie, ale już tu, na ziemi. Nagroda w niebie będzie przypieczętowaniem naszego szczęścia, a życie według błogosławieństw na ziemi będzie przedsmakiem i namiastką szczęścia w niebie, na zawsze z Bogiem.
/ab