Adamski: Kościół dla klasy średniej?

2026/01/26
AdobeStock 594783132
Fot. FotoDax/Adobe Stock

Okres świąteczny i kolędowy spędzany na parafii raczej nie sprzyja pogłębionym zajęciom intelektualnym, aczkolwiek udało mi się ostatnio przeczytać dwie ciekawe książki wydane w końcu minionego roku. Obie publikacje dotyczą sytuacji współczesnego Kościoła i ich autorzy zgadzają się, że Kościół znajduje się obecnie w bardzo poważnym kryzysie, być może największym od czasów reformacji, jednak interpretacje tegoż kryzysu, jego przyczyny, przebieg i skutki są interpretowane przez tych autorów diametralnie odmiennie, gdyż formułowane są z przeciwstawnych punktów widzenia. Obie książki zasługują także na szczegółowe i wnikliwe recenzje, jednak niniejsza forma felietonowa pozwala na stosunkowo luźne refleksje nad głównymi ideami w nich zawartymi.

Pierwsza z omawianych pozycji została wydana w Czechach i nosi tytuł „Chrześcijaństwo w wirze wojen kulturowych: papiestwo, wartości, tożsamość” (Křesťanství ve víru kulturních válek: Papežství, hodnoty, identita, Praha, 2025). Jej autorem jest ks. Tomáš Petráček (ur. 1972), znany w swoim kraju historyk Kościoła, który wykładał na wydziale teologii Uniwersytetu Karola w Pradze, jednak po konflikcie z kard. Dominikiem Duką i obecnym arcybiskupem praskim Janem Graubnerem, musiał zakończyć tamtejszą działalność dydaktyczną i obecnie pracuje na uniwersytecie w Hradec Králové i w tym mieście prowadzi duszpasterstwo akademickie. Można najogólniej powiedzieć, że refleksja zawarta w książce prowadzona jest z pozycji progresywnych, a sama praca jest dedykowana papieżowi Franciszkowi.

Autor udowadnia istnienie „mitu trydenckiego”, który miałby powstać w XIX w. w wyniku prób odbudowania pozycji politycznej papiestwa w czasach restauracji monarchii po rewolucji francuskiej. O ile Sobór Trydencki (1545-1563) został zwołany w reakcji na reformację, to Sobór Watykański I (1869-1870) miał stanowić reakcję na progresywną teologiczną myśl modernistyczną, także w wymiarze politycznym. W rezultacie tych starań powstał spójny, integralny i zdyscyplinowany wewnętrznie „Kościół ultramontanistyczny”, który wcześniej w takiej formie nigdy nie istniał. Biorąc pod uwagę wątek czeski, autor dostrzega analogie między porzucaniem stanu duchownego przez księży po powstaniu niepodległej Czechosłowacji, w geście patriotycznym wymierzonym w arcykatolickich Habsburgów, a kryzysem duchowieństwa na Zachodzie po Vaticanum II. Autor zarzuca obecnemu episkopatowi Czech brak orientacji we współczesności oraz strach przed wyzwaniami, które ona przynosi, co ukazuje się wyraźnie w ucieczce do ultramontanizmu i wikłanie Kościoła w amerykańskie wojny kulturowe spod znaku MAGA. Petráček ujmuje razem lata 1978-2013, jako pontyfikat tandemu Wojtyła-Ratzinger, którzy razem tworzyli Kościół adresowany dla klasy średniej z wykluczeniem latynoskiej teologii wyzwolenia i europejskiego progresywizmu. Dopiero Franciszka autor określa jako pierwszego papieża globalnego.

Druga z pozycji, jaką udało mi się ostatnio przeczytać, to „Ekscelencja jest szalony! Arcybiskup Marcel Lefebvre i czasy, które przewidział” autorstwa Ewy Polak-Pałkiewicz, konserwatywnej publicystki związanej w przeszłości m. in. z „Radiem Maryja” i „Naszym Dziennikiem”, jednak obecnie wydaje się ona zbyt konserwatywna nawet jak na tamte środowiska. W słowie wstępnym ks. prof. Robert Skrzypczak zaznacza, że katolicki czytelnik nie musi się zgadzać ze wszystkimi refleksjami, jakie snuje autorka, jednak uważa, że historia abpa Lefebvre’a i Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X domaga się przepracowania i reinterpretacji. Autorka twierdzi, że nie pisze hagiografii francuskiego arcybiskupa, jednak z rozmów z Janem Pospieszalskim i dziennikarzami reprezentującymi środowisko „PCh24” wynika, że jest przekonana o jego przyszłej kanonizacji. Można śmiało powiedzieć, że w przeciwieństwie do książki czeskiego historyka, jest to praca pisana z przeciwnej strony przepaści, negująca Sobór Watykański II, na którym miała się dokonać zmiana społecznego królowania Chrystusa w religię stawiającą w centrum człowieka z jego wolnością i godnością.

Pośród wielu wątków poruszanych przez autorkę na uwagę zasługuje reinterpretacja postaci św. Jana Pawła II. W rozmowie papieża z arcybiskupem Lefebvrem, do której doszło w 1980 r., Ojciec Święty żałował posoborowej eliminacji łaciny z liturgii oraz życia Kościoła, jednak nakazał Bractwu uznanie nauczania soborowego i sprawowanie liturgii według mszału Pawła VI obok liturgii trydenckiej. Do porozumienia było wtedy podobno bardzo blisko, lecz francuski arcybiskup na to się nie zgodził, a później dochodziło już tylko do coraz większego rozdźwięku. Lefebvre wiązał duże nadzieje z nowym papieżem, aż nadto znającym komunizm, jednak po przeczytaniu programowej encykliki Redemptor hominis stwierdził, że jest ona skażona fenomenologią i doktryną Teilharda de Chardin, a tak w ogóle, to do tej pory żaden z papieży nie używał tak zagmatwanego języka. Ewa Polak-Pałkiewicz uważa także, że słynny „proroczy” wiersz Juliusza Słowackiego „Pośród niesnasków Pan Bóg uderza...” o słowiańskim papieżu, odnosi się do św. Piusa X, nie zaś do Jana Pawła II, który jako Jan Krawiec (Giuseppe Sarto) miał być synem emigrantów ze Śląska. W jednym miejscu autorka twierdzi nawet, że niejako było dwóch Janów Pawłów II, ten tradycyjny, maryjny z pielgrzymek do Polski i ten umiarkowany progresista wyłaniający się z oficjalnych dokumentów oraz wypowiedzi na Zachodzie. Czary goryczy dopełniło zapewne kontrowersyjne spotkanie międzyreligijne w Asyżu w 1986 r.

Pomijając wszystkie powyższe poważne kwestie doktrynalne, wydaje się, że dość znacząca popularność duszpasterstw tradycji łacińskiej oraz Bractwa św. Piusa X w Polsce wiąże się ze ścisłym zaadresowaniem ich przesłania w stronę przeżywającej obecnie kryzys klasy średniej. Odrzuca się w nim jednocześnie globalistyczne elity oraz licznych ludzi żyjących w ubóstwie, a zamiast tego tworzy się „Nowy Wspaniały Kościół” sfokusowany na middle class z prostym i czytelnym przesłaniem, jasną doktryną związaną z zewnętrznym rygoryzmem moralnym, skupienie się tylko na kulcie liturgicznym, a do tego jeszcze nienagannie wypastowane buty oraz wyprasowane koszule. Wszystko w nim działa jak w szwajcarskim zegarku, co powoduje, że jest to idealna propozycja dla Polaków lubiących pokazywać swoją lepszość od innych. Tyle tylko, że pogrążony w kryzysie Kościół Powszechny to dla przykładu także puste i sypiące się kościoły w Wałbrzychu, to także tamtejsze dzielnice, do których strach wejść, a do których także jest posłany Kościół oraz zimne poniemieckie plebanie w Kotlinie Kłodzkiej.  

 

/ab

ks Krzysztof Adamski

ks. dr Krzysztof Adamski

Wykładowca katolickiej nauki społecznej na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu.

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#Kościół #Sobór Watykański II #Msza Trydencka #Czechy #książki #książki katolickie #Abp Marcel Lefebvre #Bractwo Piusa X #Pius X
© Civitas Christiana 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej