Home / Z archiwum / Śląska pracowitość i religijność

Śląska pracowitość i religijność

Opolski Oddział „Civitas Christiana” organizuje co roku konferencje naukowe poświęcone problematyce śląskiej i ukazujące specyficzne dla tego regionu zjawiska społeczne. Gromadzą one liczne grono naukowców z Opola i województw ościennych. W tym roku wykłady poświęcono śląskiemu etosowi. Charakteryzują go: religijność, poszanowanie rodziny i rzetelne wykonywanie swojej pracy, dystans do polityki i swoista duma. Od stuleci wzór ten stawiany był przed każdą jednostką przynależną do grupy społecznej zwanej Ślązakami. Prelegenci wskazywali, że w tej dziedzinie zachodzą głębokie zmiany.

W pierwszym wykładzie ks. dr Antoni Kaltbach z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego przedstawił wpływ wyjazdów za granicę na przemianę etosu śląskiego. Migracja zarobkowa jest zawsze problematyczna dla kogoś, kto się udaje w drogę, mając obowiązki wobec rodziny. Ocena moralna takiej decyzji nie jest prosta. Inaczej postrzegamy wyjazd powodowany brakiem pracy i środków na utrzymanie rodziny, a inaczej kogoś, kto dorobiwszy się już sporo, nie znajduje siły, by powiedzieć sobie „dosyć”. Wiele śląskich domów opływa już w dobra materialne kosztem nadwątlenia, a nawet zerwania więzi rodzinnych. Cierpi na tym tradycyjna śląska religijność. Człowiek wyrwany ze swego środowiska często zapodziewa gdzieś po drodze elementy tradycyjnej śląskiej tożsamości.


Wykład wygłasza ks. dr Antoni Kaldbach, za stołem prezydialnym Jacek Stróżyński

Charakterystyczny dla Ślązaków jest stosunek do pracy. Zawsze ją cenili i poważali. Pracowitość była jedną z najbardziej szanowanych cech na Śląsku. Przy tym należy podkreślić, że szanowano dobrze i rzetelnie wykonywaną pracę fizyczną: ciężką pracę na roli, pracę rzemieślnika. Mniej, albo wcale nie była poważana praca umysłowa. Abp Alfons Nossol wielokrotnie wspominał słowa swej matki, która radziła mu, by wziął się do konkretnej roboty, a nie ślęczał nad książkami. Dzisiaj powoli zaczyna się to zmieniać.

Temat „Oferty pracy w kraju a wyjazdy zagranicę” przedstawiony został przez prof. dr. hab. Romualda Jończego z Wydziału Ekonomicznego UO. Profesor od dziesięciu lat bada zjawisko migracji stałej i zarobkowej z Opolszczyzny na Zachód. Jego wywód i ocena tych zjawisk wywołała raczej minorowe nastroje wśród słuchaczy. W poszukiwaniu pracy wyjeżdżają coraz młodsi ludzie. Wyjazdy te są pod względem kulturowym i obyczajowym niebezpieczne dla nich samych, bo część przywozi z zagranicy niedobre wzorce i nawyki. Mówca negatywnie ocenił politykę państwa. Apelował, by państwo ludziom młodym niczego nie dawało za darmo. Wystarczy, jeśli będzie im mniej zabierać, taniej ich ubezpieczać, stosować rzeczywiste, a nie pozorowane ulgi podatkowe na dzieci. Sytuacja, w której zbliżone podatki płacą osoby mające czwórkę dzieci i te, które mają psa, jest absurdalna.

Wystąpienie Jacka Stróżyńskiego z Zespołu Programowego „Civitas Christiana” poświęcone było „Modelowi małżeństwa i rodziny w środowisku polonijnym Niemiec”. W ostatnim wykładzie zatytułowanym „Zasoby IPN a najnowsza historia PRL – korekta czy zmiana jakości”, prof. dr hab. Włodzimierz Sulej dyrektor wrocławskiego Oddziału IPN postulował odejście od PRL-owskiej oceny minionych czasów. Znajomość materiałów historycznych zawartych w zbiorach instytutu, które często są dla nas porażające, wpływa na zmianę sposobu pisania i przedstawiania najnowszej historii Polski.

Opolska konferencja, wzorem lat ubiegłych, zorganizowana została na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. Pierwszych trzech wykładów wysłuchała młodzież z klas maturalnych Liceum im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego z Opola wraz z wychowawcami. Od ośmiu lat konferencje prowadzi Jacek Stróżyński. Kolejne jej edycje przybliżają całej Polsce specyfikę i problemy wielokulturowego regionu śląskiego.

Józef Pixa

Artykuł ukazał się w numerze 11/2007.