40 dni mobilizacji

2014/3/5

Wielki Post jako ważny dla chrześcijan okres roku liturgicznego ma niewątpliwie dwa oblicza: prywatne (czyli osobiste) i społeczne (wspólnotowe). W wymiarze osobistym jest to czas wyciszenia, konstruktywnych wyrzeczeń, szukania pustyni, oddalenia się od spraw może interesujących, ale mało istotnych z punktu widzenia celów, które chcielibyśmy osiągnąć w perspektywie doczesnej i wiecznej. W wymiarze wspólnotowym jest to czas pogłębiania w sobie świadomości, że tych celów nie zrealizuję sam, że ku ostatecznemu spełnieniu (czytaj: zbawieniu) nie idę samotnie, lecz z całą wspólnotą Kościoła – drogą, którą prowadzi Jezus Chrystus. Tę świadomość pogłębia w nas wielkopostna liturgia Kościoła: od Środy Popielcowej, przez nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali, aż do Triduum Paschalnego.

Symbolika czterdziestu dni nawiązuje do czterdziestoletniej, pełnej wyrzeczeń wędrówki Izraelitów z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej oraz do czterdziestodniowego postu Chrystusa na pustyni. Fioletowy kolor szat liturgicznych, skromniejszy niż zwykle wystrój kościoła oraz „oszczędniejsza” liturgia są nie tylko zewnętrznym znakiem tego  okresu, ale także wezwaniem do praktyk postnych.

Według definicji słownikowej post to „powstrzymanie się od jedzenia niektórych potraw oraz czasowe ograniczenie ilości dziennego spożycia z motywów religijno-moralnych. Stanowi on wyraz postawy pokutnej chrześcijanina. Zachowanie postu jest przejawem duchowej przemiany i aktem cnoty umiarkowania. Moralna powinność poszczenia znajduje swą podstawę pierwotnie w naturze tego czynu i ewangelicznej normie nawracania się, a wtórnie dopiero w pozytywnej normie prawodawcy kościelnego”.

W naszym powszechnym obiegu językowym słowo „post” może występować w dwóch różnych znaczeniach: jako dobrowolne samoograniczenie w korzystaniu z określonych dóbr lub jako niedostatek dóbr koniecznych do życia. W pierwszym wypadku post jest przejawem cnoty: poszczę, bo nie muszę jeść więcej, niż to do godziwego życia konieczne. W drugim wypadku poszczę, to znaczy głoduję, bo nie mam co jeść. Dlatego jednym z religijnych argumentów uzasadniających sensowność praktyki postnej jest pragnienie podzielenia się tym, co nam zbywa, z tymi, którzy są dotknięci niedostatkiem, zwłaszcza głodem.

Ale jest jeszcze inny motyw uzasadniający praktykę postną rozumianą jako roztropne samoograniczenie. Gdy go zabraknie w jednej dziedzinie życia, tracimy często samokontrolę w innych przestrzeniach naszej aktywności. O takim zagrożeniu – w wymiarze społecznym – pisał w Panu Tadeuszu Adam Mickiewicz. Przypomnijmy tu fragment znanego monologu Podkomorzego, ostrzegający przed „przejadaniem” się tym, czym nas karmi zachodnia Europa: „Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny / Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny! / Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów / Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów, / Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę, /Prawa i obyczaje, […]. / Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza, / Odbiera najpierw rozum od obywateli. / I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli, / I zląkł ich się jak dżumy jakiej cały naród, / Bo już sam wewnątrz siebie czuł choroby zaród; / Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory;/ […] / Była to maszkarada, zapustna swawola, / Po której miał przyjść wkrótce wielki post – niewola.”

Przeżywając Wielki Post w wymiarze społecznym, powinniśmy się ustrzec przed skrajnościami. Ostrzegają nas przed tym dwa stare polskie przysłowia. Pierwsze – „Postem Pana Boga nie przekupisz” – przypomina, że czterdziestodniowa mobilizacja potwierdzająca naszą zdolność do samoograniczeń w zakresie korzystania z przyjemności życia i nawet skrupulatne przestrzeganie przepisów postnych, a jednocześnie rezygnacja ze stosownych, wynikających z chrześcijańskiego etosu wyrzeczeń we wszystkie pozostałe dni roku – niewiele nam pomoże na drodze do zbawienia. Drugie z kolei przysłowie – „Ani postu, ani ostu” – ostrzega, byśmy (dla wielu już niemodnych) praktyk postnych nie odrzucali. W świetle Bożego objawienia należą one do trzech podstawowych czynów miłosierdzia, jakimi są modlitwa, post i jałmużna. Bez ich praktykowania nigdy nie powstanie „civitas christiana” jako społeczność budowana na zasadach Ewangelii.

Ks. Antoni Dunajski

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#Wielki Post
© Civitas Christiana 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej