III. CZŁOWIEK JAKO OBYWATEL

2013/10/15

“Chronienie  nienaruszalnego  zakresu  praw  osoby ludzkiej i ułatwianie  jej spełnienia swoich obowiązków ma być istotnym zadaniem  wszelkiej  władzy publicznej. Czyż nie to jest prawdziwe znaczenie  wspólnego  dobra,  do którego popierania państwo jest powołane?  Stąd pochodzi, że troska o tego rodzaju wspólne dobro nie  daje  mocy  tak szerokiej nad członkami społeczności, by na tej  podstawie  władza  publiczna  mogła uszczuplać indywidualną działalność (…), decydować bezpośrednio o początku lub (za wyjątkiem,  kary zgodnej z prawem) o końcu życia ludzkiego, określać  według  swojego  widzimisię sposób jego rozwoju fizycznego, duchowego,  religijnego  i moralnego w sprzeczności z osobistymi obowiązkami  i  prawami  człowieka,  i w tym celu znosić je albo podważać skuteczność przyrodzonego prawa do dóbr naturalnych.”    (Pius  XII,  Przemówienie radiowe wygłoszone w dniu Zielonych Świąt, 1 czerwca 1941 r., nr 11)

 

1. Jednostki tworzą państwo

Romantyzm  w  znacznym stopniu podkreślił wymiar indywidualny osoby  ludzkiej.  W świecie romantycznym pojawiły się indywidua, jednostki,  byty samotnicze, zamknięte orbity, “monady” Leibnitza. Natomiast  świat  personalistyczny  tworzą osoby otwarte na inne istnienia.  Mounier  twierdził, że “osoba od swego zaczątku jest ruchem  w stronę czegoś, co nią nie jest. Osoba to nie istnienie w  sobie,  ale ku czemuś… Osoba odnajduje się tylko wtedy, gdy gubi  siebie… Osoba nie jest komórką nawet społeczną, ale stanowi  szczyt,  z  którego rozchodzą się wszystkie drogi świata”. Ten  ruch  Mounier określa jako ruch zmierzający do uczłowieczenia, do zagarnięcia rzeczy i zjawisk w obręb ludzkiej rzeczywistości.  “Człowiek – osoba, pisze dalej, nie jest człowiekiem żyjącym  w  odosobnieniu, jest to człowiek otoczony wokoło, wciągnięty, wezwany”.

Wyraz  podobnego rozumienia osoby ludzkiej dał Sobór Watykański  II pisząc: “Wedle niemal zgodnego zapatrywania wierzących i niewierzących  wszystkie rzeczy, które są na ziemi, należy skierować  ku  człowiekowi, stanowiącemu ich ośrodek i szczyt” (KDK, 12). W relacji zaś do innych ludzi Sobór przypomina: “Nie możemy zwracać  się do Boga jako do Ojca wszystkich, jeśli nie zgadzamy się traktować po bratersku kogoś z ludzi na obraz ludzi stworzonych” (DRN, 5).

PIC_0260

Istotę  życia  społecznego  w ujęciu katolickim wyrażają dwie różne  definicje  autorstwa św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu. Św. Augustyn określił społeczeństwo jako zespół istot rozumnych skupionych  wokół  rzeczy, które miłują. Św. Tomasz zauważa bardziej  dynamiczny  charakter społeczeństwa: jest ono zespoleniem ludzi we wspólnym działaniu dla osiągnięcia wspólnego celu. Tylko  byty  indywidualne  posiadają  realne istnienie substancjalne. Społeczność o tyle jest realnym bytem, o ile istnieją jej realne  podmioty.  Społeczność jest więc zjednoczeniem ludzi realnym,  ale  przypadłościowym.  Zjednoczenie ludzi dokonuje się we wspólnym działaniu.

Można  mówić o kilku rodzajach przyczyn istnienia społeczności, w tym społeczeństw obywatelskich, czyli państw. Przyczyną  materialną  jest sam fakt istnienia ludzi. Dopóki istnieją ludzie będzie istniała społeczność. Przyczyną  formalną  jest władza, która wynika ze współdziałania ludzi.  Fakt  jedności  działania,  czy  jedności  relacji  jest bardziej  podstawowy  niźli  władza,  bez której ludzie mogą istnieć. Przyczyną  sprawczą jest społeczna natura człowieka. Ludzie potrzebują siebie nawzajem dla samoprzekraczania. Jest to ich naturalna dążność i naturalna potrzeba. Przyczyną celową jest wspólny cel, do którego zmierzają ludzie. Wspólne działanie zmierza do wspólnego dobra. Społeczność działa poprzez  instytucje,  które są określone jako utrwalony w społeczeństwie,  w  oparciu  o  prawo zwyczajowe, ustanowiony schemat działania  społecznego, na podstawie którego członkowie społeczności  podejmują  pewne  działania  w imieniu społeczności i dla wspólnego dobra.

Filozofia wskazuje na kilka podstaw życia społecznego. Należą do  nich  m.in.: brak samowystarczalności ludzi, co najwyraźniej ujawnia  się  na płaszczyźnie ekonomiczno-biologicznej; konieczność  ubogacania się dorobkiem innych w sferze umysłowo – duchowej;  życie  afektywne rozwija się jedynie w kręgu społeczności. Społeczność stanowi wynik współdziałania ludzi. Społeczność (gr. koinonia, łac. communio) to dialog, spotkanie, porozumienie oraz współpraca.

Teologiczne  podstawy  życia społecznego można odnaleźć już w Biblii. Człowiek jawi się w niej jako szczyt stworzeń, dominujący nad całą przyrodą. Równocześnie jest on stworzony “nie do życia w odosobnieniu, lecz do wytwarzania społeczności” (KDK, 32). “Człowiek  bowiem z głębi swej natury jest istotą społeczną, toteż bez stosunków z innymi ludźmi nie może ani żyć, ani rozwijać swych uzdolnień” (KDK, 12).

Społeczna nauka Kościoła wychodzi z realistycznego założenia, że  człowiek żyje i rozwija się w społeczeństwie, że współtworzy to społeczeństwo i jest za nie odpowiedzialny.

PIC_0193

2. Zderzenie z władzą

Osoba  ludzka  jest włączona we wspólnotę, ale nie jest przez nią  anulowana.  Społeczeństwo  ma stworzyć optymalne warunki do wszechstronnej aktywności i rozwoju ludzkiej osoby. 30   marca  1534  r.  parlament  brytyjski  uchwalił  “Ustawę  o sukcesji”  ogłaszającą pierwsze małżeństwo króla Henryka VIII za nieważne.  Ustawa  nakazywała  wiernopoddaństwo potomkom króla i jego drugiej żony, Anny Boleyn. Zmiana sukcesji tronu nie byłaby jeszcze  sprawą  groźną, ale przysięga, do której złożenia zobowiązywano poddanych, zawierała sformułowania odrzucające autorytet  Stolicy Apostolskiej. Pomimo tego zerwania z Głową Kościoła Powszechnego,  biskupi, uniwersytety i dygnitarze państwowi złożyli przysięgę. Odmówili tylko jeden biskup – John Fischer, kilku  kartuzów  oraz  były kanclerz królewski Sir Thomas More. Ten ostatni  został  wtrącony do słynnego więzienia w Tower. W ogóle nie  odpowiadał na fałszywe oskarżenia, dopiero pod koniec swego procesu  wygłosił  poruszającą  mowę.  Mimo  to uznano go winnym zdrady stanu i dnia 6 lipca 1535 r. ścięto. W 1935 r. został kanonizowany przez papieża Piusa XI. W  czasie  swego  uwięzienia pisał listy do swej ukochanej córki Małgorzaty.  W jednym z nich napisał: “Jakiekolwiek byłyby przyczyny,  dla których przysięgi odmawiam, jednej rzeczy jestem pewien  i  ogólnie jest wiadoma: że wielu z tych, co złożyli przysięgę,  i  to  najuczeńszych, zanim tę przysięgę im przedłożono, mówili  i podtrzymywali, całkiem przeciwne rzeczy w porównaniu z tymi,  na które teraz przysięgali. Nie chcę sądzić niczyjego sumienia,  ukrytego przed naszym wzrokiem w głębi duszy człowieka. To tylko powiem, że nie słyszałem nigdy o przyczynie tej zmiany, o wykryciu jakiegoś przekonującego argumentu, uprzednio nie dostrzeganego,  lub  nie  dość  rozważonego (…) ja nie dostrzegam żadnej zmiany w tym, co widziałem poprzednio. I dlatego, chociaż inni  mogą  postąpić inaczej, mnie tego, córko, uczynić nie wolno…” W  ostatnich  słowach swej mowy obronnej przed sądem powiedział: “Nie  czuję  się obowiązany przystosowywać moje sumienie do praw królestwa,  gdy  prawa te stoją w sprzeczności z całym chrześcijańskim światem. Na jednego biskupa po waszej stronie mam więcej niż paruset świętych, myślących tak samo jak ja: a w miejsce waszego  parlamentu  mam za sobą wszystkie sobory z ostatniego tysiąclecia…”

W myśli filozoficznej relacja jednostki do społeczeństwa była rozmaicie interpretowana i przedstawiana. Najczęściej wyodrębnia się  trzy typowe stanowiska: teorię organistyczną, indywidualistyczny liberalizm i chrześcijański personalizm. Teorie organistyczne – akcentują prymat kolektywu. Platon, Spencer,  Hegel  –  przyjmowali absolutne pierwszeństwo społeczności przed jednostką. Jednostka ludzka jest jedynie elementem składowym  “organizmu”  społecznego. Teoria ta może się łączyć z totalizmem. Platon w “państwie idealnym” zalecał daleko idącą interwencję władzy publicznej w prywatne życie i prawa obywateli. Rolę  kolektywu  akcentował również materializm dialektyczny. Adam Schaff,  choć  dostrzegał  dużą rolę ludzkiej jednostki, stwierdził:  “Człowiek  jest zawsze i wszędzie tworem społeczeństwa, w pewnym sensie tego słowa odbiciem jego stosunków”. Teoria  indywidualizmu  – opowiada się za nienaruszalnością praw jednostki i jej nadrzędnością wobec społeczeństwa. Teoria ta była  związana z atomizmem i nomiznalizmem, współcześnie łączy się z  liberalizmem. Greccy atomiści twierdzili, że realnie istnieją jedynie byty jednostkowe. Nominaliści redukowali wszelkie zespoły  do roli abstraktów. Hobbes, Locke i Rousseau podjęli te teorie  stosując  ją do problematyki życia społecznego. Każdy człowiek  jest  sam dla siebie suwerenem. Dobro wspólne jest jedynie sumą  dóbr poszczególnych ludzi. Źycie społeczne jest więc jedynie  “grą egoizmów” ludzkich jednostek, regulowaną przez zawarte umowy.

PIC_0162

Chrześcijański  personalizm uznaje społeczny profil ludzkiej natury  i  zarazem  podkreśla godność osoby ludzkiej. Problematyką relacji  między osobą ludzką a społeczeństwem prezentowana przez teorię  organistyczną  i indywidualistyczną została poddana krytycznej  ocenie.  Jednostkowy  człowiek  jest integralną osobą i jest zarazem naturalnym źródłem życia społecznego. Społeczeństwo jest  rezultatem  realizacji  naturalnych aspiracji człowieka, a nie  tylko  wynikiem umowy czy przemocy. Maritain rozgraniczył w człowieku dwa aspekty: indywiduum i osobę. Człowiek jako jednostka  jest przyporządkowany społeczności, a jako osoba jest ponad społecznością. Z racji, że osoba jest całością, a jednostka jest częścią, społeczność ludzka pociąga za sobą stan napięcia i konfliktu.  Osoba  ludzka  zarówno  domaga  się społeczności, jak i wznosi się ponad nią.

2. Siła władzy

Władza  określa  i  egzekwuje postawy pozytywne lub negatywne obywateli, według wymagań dobra publicznego w konkretnej sytuacji.  Jest to funkcja rządzenia. Obok niej istnieje druga funkcja –  administrowania,  która polega na zaspokajaniu wspólnych potrzeb  obywateli przez prowadzenie instytucji i urządzeń użyteczności  publicznej. Są to bardzo ważne funkcje władzy państwowej, których  konieczność jej istnienia stwierdzali wszyscy (z wyjątkiem   anarchistów).   Nigdy   jednak   nie  może  ona  wejść  w “kompetencje” samego Boga – łamać sumień ludzkich, zmieniać prawa  Boże  itp. Po pytaniu o posłuszeństwo władzy, Jezus wziął do ręki  monetę,  wskazał  na widniejący na niej wizerunek Cezara i rzekł: “Oddajcie więc Cezarowi to, co należy się Cezarowi, a Bogu  to, co należy do Boga” (Mk 12, 17). Gdy jednak Cezar próbuje wejść na ołtarze, należące do Boga, cóż mają uczynić obywatele?

Społeczeństwo  jest  zbiorem  świadomych jednostek żyjących w stosunkach  zależności, zobowiązań i interesów wspólnych. Społeczeństwo  stawia  tamę  zapędom  indywidualnym,  wpływa na nie i ogranicza  je. Religia katolicka, według niektórych, daje środki teoretyczne i praktyczne dla zażegnania konfliktu, jaki zachodzi między jednostką a społeczeństwem.

Państwo i władza, jak każda rzeczywistość ludzka i stworzona, są niedoskonałe. Niekiedy jednak władza może przekształcić się w bezprawny  i  niesprawiedliwy  twór,  w tyranię. Już Arystoteles rozróżniał  dwa rodzaje tyranów: uzurpatora lub najeźdźcę – nielegalnie  zagarniających  władzę oraz tyrana rządowego (tyrannus regiminis)  –  doszedł  do władzy legalnie, lecz później nadużył jej  niszcząc  dobro  wspólne,  zniewalając sumienia, zabijając, kradnąc, intrygując celem wypowiedzenia wojny.

PIC_0134

3. Władza od Boga?

W  Księdze proroka Ozeasza czytamy słowa, które Bóg wypowiada o  władcach: “Oni królowali, ale nie ode Mnie to było; pojawiali się  książeta,  ale  Ja ich nie znałem” (Oz 8, 4). Zaś św. Paweł uczy: “Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te,  które są, zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy – przeciwstawia się porządkowi Bożemu” (Rz 13, 1 – 2).

Św.  Jan  Chryzostom, wyjaśniając tę pozorną sprzeczność różnych dwóch tekstów, pisze: “Czy każdy władca jest przez Boga ustanowiony?  Nie  twierdzę  tego  –  nie chodzi mi bowiem teraz o poszczególnych  władców, ale o samą władzę. Twierdzę więc, iż to mądrość Boża sprawia, że istnieją władze, że jedni rządzą, a inni  są  im  podlegli, i że żaden sprawy nie zależą do przypadku, ani  nie są prowadzone lekkomyślnie.” Św. Tomasz z Akwinu pisał, że “władza niekiedy pochodzi od Boga, mianowicie, kiedy ktoś korzysta  z  udzielonej sobie władzy zgodnie z przykazaniami Bożej sprawiedliwości (…). Niekiedy zaś nie pochodzi od Boga, mianowicie kiedy niektórzy korzystają z otrzymanej władzy wbrew Bożej sprawiedliwości”.

Fakt  delegowania  rządu  przez  społeczeństwo  jest  źródłem uprawnienia  do kontroli władzy. Już sam fakt wyborów jest formą wypowiedzi  obywateli  na temat ogólnej polityki władzy państwowej. Uznaje się także prawo grup obywateli, zwłaszcza organizacji  społecznych, do wyrażania wobec organów władzy opinii w konkretnych sprawach państwowych.

 

4. Posłuszeństwo władzy

Celem i racją istnienia władzy jest dobro wspólne społeczności, której ta władza dotyczy. Wynikają z tego dwa wnioski: – władza legalna w przypadku ciężkiego naruszenia dobra wspólnego   może  stać  się  nielegalną  (np.  władza  króla  Bolesława Śmiałego); –  jeśli  władza nielegalna w pewnym momencie zaczyna realizować dobro  wspólne, to może “zalegalizować się”, stać się władzą legalną.

Obywatele  są  zobowiązani zawsze do posłuszeństwa władzy legalnej,  a  nielegalnej  – powinni generalnie odmówić posłuszeństwa,  dążyć  do jej zmiany. Św. Tomasz z Akwinu twierdzi nawet, że złemu władcy wolno się przeciwstawić tak, jak agresorowi.

Opór  wobec nielegalnej władzy powinien jednak zachować pewne zasady:

–  nie można do dobrego celu zmierzać niemoralnymi środkami, np. niedozwolone są metody terrorystyczne;

– przewidywane złe skutki, szkody spowodowane oporem społecznym, nie mogą być większe niż złe skutki realizacji zarządzeń władzy;

– należy roztropnie przeanalizować wszystkie możliwe metody oporu, korzystając z najbardziej łagodnych.

Prawa  obywatelskie są bardzo mocno rozbudowane w demokracji. Należą  do  nich: prawo do udziału we władzy państwowej, do kontroli  władzy,  do jej krytyki, do oporu wobec władzy, do stowarzyszania  się dla celów politycznych, do wolności przekonań politycznych i ich głoszenia w mowie oraz piśmie, a także do odwoływania się od decyzji władzy.

Thomas  Jefferson (1743 – 1826), twórca Deklaracji Niepodległości  i  trzeci  prezydent  Stanów Zjednoczonych wszelkie ruchy społeczne  oddolne,  niekiedy przybierające nawet formę buntów i lokalnych  rewolt, nie traktował jako zagrożenia dla kraju, lecz dostrzegał ich wartości pozytywne. Pisał: “Jaki kraj może zachować  swe  wolności jeśli ich władcy nie są od czasu do czasu ostrzeżeni, że lud ich zachował ducha oporu?” Jedną z jego maksym, znaną jako “zasada Jeffersona” są słowa: “Społeczeństwo musi być po wsze czasy chronione przed rządem!”

   Pytania:

1.  W  jaki  sposób,  praktycznie, jako obywatel, możesz wyrazić swoją opinię o aktualnej władzy państwowej?

2.   Czy   zgodziłbyś   się   ze   stwierdzeniem,   że   “władza demoralizuje”?  Poddaj  refleksji  ten problem, zastanów się nad źródłami pewnych zachowań, oceń je. Jak można by je naprawić?

3. W jaki sposób można przygotować się godnego i uczciwego sprawowania władzy państwowej?

Ks. Andrzej Zwoliński

 

Zobacz inne artykuły o podobnej tematyce
Kliknij w dowolny hashtag aby przeczytać więcej

#Zwoliński
© Civitas Christiana 2024. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Symbioza.net
Strona może wykorzysywać pliki cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych.
Warunki przechowywania i dostępu do cookies opisaliśmy w Polityce prywatności. Więcej