Home / Historia / Z Lipska na Wawel

Z Lipska na Wawel

195 lat temu 9 października w bitwie narodów pod Lipskiem zginął w nurtach Elstery książę Józef Poniatowski. Urodził się 7 maja 76 roku w wiedeńskim pałacu Kinskych. Jego ojcem był Andrzej Poniatowski, starosta rycki, generał, brat stolnika litewskiego, ostatniego króla Polski Stanisława Augusta, matką była Herula Teresa Kinsky.

Poniatowski rozpoczął służbę w armii austriackiej, którą opuścił w 1789 roku. Brał udział w insurekcji kościuszkowskiej w 1792 roku. Za pokonanie pod Zieleńcami 18 czerwca 1792 roku korpusu generała Markowa wraz z Tadeuszem Kościuszką i generałem Michałem Wielhorskim został uhonorowany pierwszym złotym polskim orderem wojskowym Virtuti Militari.

W 1809 roku z powodzeniem zmagał się pod Raszynem z dwukrotnie liczniejszym korpusem austriackim arcyksięcia Ferdynanda. Pomimo opuszczenia Warszawy przejął inicjatywę, która doprowadziła do wyzwolenia Lwowa i przejęcia Krakowa przez wojsko polskie.

W 1812 roku mianowany przez Napoleona naczelnym wodzem wojska polskiego uczestniczył w wojnie z Rosją. Dotarł do Moskwy, w swojej najznakomitszej bitwie pod Winkowem 18 października ocalił z opresji oddziały marszałka Joachima Murata. W grudniu 1812 roku powrócił do Warszawy, w lutym 1813 roku wymaszerował z wojskiem z Warszawy, by przez Piotrków i Częstochowę stanąć w Krakowie. 21 kwietnia definitywnie odrzucił ofertę cara Aleksandra i wycofania się wraz z armią polską z obozu napoleońskiego. Bronił ostatniego skrawka Księstwa Warszawskiego. Na czele swoich oddziałów liczących około 16 tysięcy żołnierzy tworzących VIII korpus Wielkiej Armii bronił od sierpnia wąwozów, którymi nadciągała z Czech do Saksonii 200-tysięczna armia dowodzona przez księcia Karola Schwarzenberga.

W bitwie pod Lipskiem armia Napoleona otoczona z trzech stron przez wojska koalicji austriacko-rosyjsko-pruskiej straciła 70 tys. żołnierzy, w tej liczbie 7000 zabitych i rannych oraz 3000 wziętych do niewoli to Polacy.

Pod Lipskiem zamykała się żelazna obręcz koalicji antynapoleońskiej i do 19 października toczyła się bitwa, która decydowała o losach Europy. Rankiem 17 października odczytano w obecności armii rozkaz Napoleona mianowaniu ks. Poniatowskiego marszałkiem Francji. Przy wręczeniu buławy marszałkowskiej wyrażono w biuletynie opinię, że „we wszystkich bitwach okrył się chwałą”.


Czako ks. Józefa Poniatowskiego

Pomimo zaszczytnej nominacji książę Józef nie zmienił polskiego generalskiego munduru na mundur marszałka Francji i w ostatnich pismach przedśmiertnych podpisywał się po dawnemu: generał wódz naczelny VIII korpusu. Podjęta tego dnia przez Napoleona próba zawarcia rozejmu została odrzucona przez księcia Schwarzenberga.

Następny dzień, 18 października, od świtu rozpoczął się atakami wojsk koalicji, która przeciwstawiła 160-tysięcznym wojskom Napoleona ponad 300-tysięczną armię i 1500 dział przeciw 600 napoleońskim. Tę bitwę przyjął Napoleon jedynie dla zapewnienia odwrotu, który rozpoczął się nocą. Szale przechyliły się na stronę koalicji. Obronę Lipska cesarz powierzył marszałkowi Macdonaldowi i księciu Poniatowskiemu. Mieli zadanie opóźnienia natarcia sprzymierzonych i umożliwienia odwrotu wycofującym się wojskom Napoleona. 19 października był ostatnim dniem życia księcia Józefa. Istnieje kilkanaście przekazów o śmierci naczelnego wodza wojska polskiego. Świadectwo pogardy dla śmierci, poczucia obowiązku i szaleńczej odwagi Poniatowskiego w walkach pod Lipskiem pozostawił Klemens Kołaczkowski. Przywołuje słowa wodza: „Chcę zginąć śmiercią walecznych”. Wielokrotnie ranny utonął w Elsterze.

Zwłoki księcia wydobył pięć dni później, 24 października, miejscowy rybak Jan Krystian Ludwik Freidrich. 25 października zarządzeniem pruskiego komendanta Lipska, hrabiego Hardenberga, ciało przeniesiono do podziemi miejskiego ratusza. Identyfikacji ciała dokonali generałowie polscy: Ludwik Kamieniecki, Aleksander Rożniecki, Izydor Krasiński, hrabia Stefan Grabowski i Jan Umiński. Urządzono księciu uroczysty pogrzeb. Trumnę umieszczono w grobowcu Rady Miejskiej Lipska za kościołem św. Jana na Cmentarzu Świętojańskim. Ciało księcia Józefa spoczywało w tym prawie rok. Dzięki staraniom polskiej generalicji i zgodzie cara Aleksandra I, przewieziono je do Warszawy i 9 września 1814 roku przy salwach armatnich i dźwięku dzwonów złożono w podziemiach kościoła św. Krzyża.


Pomnik nagrobny ks. Józefa Poniatowskiego w Lipsku
Fot. Stefan Melak

Ciało księcia Józefa w 1817 roku przeniesiono z podziemi kościoła do nekropolii królewskiej na Wawelu i złożono uroczyście w grobie przygotowanym kiedyś dla króla Stanisława Augusta.

Pogrzeb księcia na Wawelu otworzył drogę do podziemi Katedry Wawelskiej Tadeuszowi Kościuszce, Adamowi Mickiewiczowi, Juliuszowi Słowackiemu, Józefowi Piłsudskiemu, Władysławowi Sikorskiemu i Cyprianowi Kamilowi Norwidowi.

w czasie pierwszej wizyty w Warszawie w 1815 roku Aleksander i przychylił się do prośby Anny z Tyszkiewiczów Potockiej i wyraził zgodę na wzniesienie pomnika księcia. Na czele komitetu budowy stanął ks. Adam Czartoryski. Na początku 1817 roku komitet dysponował już kwotą 300 tys. złotych.

Komitet zwrócił się do duńskiego rzeźbiarza Bertla Thorvaldsena o wykonanie posągu koniu księcia. Wystawieniu pomnika w Warszawie zdecydowanie sprzeciwił się książę Konstanty. Ale wysłany z Carskiego Sioła 6 września 1817 roku do Anny Potockiej list cesarza Aleksandra I, w którym cesarz potwierdza swoją zgodę na usytuowanie pomnika księcia Józefa na honorowym miejscu w Warszawie, przesądził sprawę.

Model posągu wykonany w Rzymie w 1826 roku dotarł do Warszawy dopiero w 1829 roku. Odlew z brązu w warszawskiej odlewni KiE. Gregoirea został ukończony w 1832 roku i przewieziony do Modlina. Leżał rozebrany na części aż do przyjazdu w czerwcu 1840 roku do Modlina Mikołaja I. Ustawiony wtedy pomnik cesarz podarował Iwanowi Paskiewiczowi, który go przewiózł do swojej rezydencji w Homlu. Przed pałacem namiestnikowskim w Warszawie, w miejscu, gdzie miał stanąć w 1870 roku, Moskale wznieśli pomnik Paskiewicza usunięty dopiero w 1917 roku. Pomnik księcia Józefa powrócił do Warszawy w wyniku rokowań ryskich i 3 maja 1923 roku został odsłonięty na placu Saskim w obecności marszałka Józefa Piłsudskiego, marszałka Francji, Polski i Wielkiej Brytanii Ferdynanda Focha, premiera generała Władysława Sikorskiego i prezydenta Stanisława Wojciechowskiego.

We wrześniu 1944 roku pomnik został wysadzony przez Niemców. W 1945 roku znaleziono jego szczątki (dziś znajdują się w Muzeum Powstania Warszawskiego) na złomowisku w fabryce Lilpoppa. Obecny pomnik odlany przez Rasmussena z modelu znajdującego się w Muzeum Thorvaldsena w Kopenhadze został ofiarowany Warszawie w 1951 roku przez Królestwo Danii. Do 1965 roku pomnik był ukryty w niewidocznym miejscu przy Starej Pomarańczarni w Łazienkach. Po żenującej tułaczce monument został przeniesiony przed obecny pałac prezydencki przy Krakowskim Przedmieściu.

Latem 1983 roku we wnętrzu Bramy Grodzkiej odbudowanego Zamku Królewskiego w Warszawie wmurowano płytę upamiętniającą śmierć księcia Jozefa. Płytę sprowadzono z Lipska w 1981 roku w związku z projektowaną likwidacją cmentarza św. Jana. Płytę położono na pierwotnym grobowcu w Lipsku w październiku 1818 roku z inicjatywy generała Michała Sokolnickiego i komitetu budowy pomnika księcia w Warszawie.

Inskrypcja łacińska na płycie została zredagowana przez komisję Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk w składzie: Adam Michał Prażmowski, Jan Feliks Tarnowski i Krzysztof Wiesiołowski. Czytamy na niej:

KSIĘCIU JÓZEFOWI PONIATOWSKIEMU, WODZOWI NACZELNEMU WOJSKA POLSKIEGO, KTÓRY UTONĄŁ PODCZAS BITWY NAD ELSTERĄ, PO ODSTĄPIENIU SWOICH SPRZYMIERZEŃCÓW, DNIA 19 PAŹ- DZIERNIKA 1813 R. GDY POWSTRZYMYWAŁ LOS NATARCZYWY. TOWARZYSZE BRONI

Pamięć bohaterskiego marszałka Francji uczcił Paryż pomnikiem na ścianie Luwru przy ul. Rivoli (dzieło Bernarda) i nazwą bulwaru. Czcili go literaci i malarze – Julian Ursyn Niemcewicz, Wincenty Pol, Franciszek Morawski, Kazimierz Brodziński, Tadeusz Miciński, Kazimierz Tetmajer i Stefan Żeromski. Malowali Horacy Vernet, January Suchodolski i wielu innych twórców.

Stefan Melak

Artykuł ukazał się w numerze 11/2008.