
Połoniewicz: Górki Wielkie. Duch wielkiej pisarki naprawdę tam jest
Był piękny, pierwszy sierpniowy poniedziałek. Gdy tylko znalazłem się w Wiśle, nie zwlekałem, niezwłocznie pojechałem do pobliskich Górek Wielkich. Z pielęgnowanej potrzeby, od dawna bowiem bardzo chciałem znaleźć się w miejscu, gdzie Zofia Kossak zostawiła po sobie, po swoim pięknym życiu tyle cennych pamiątek. I








